Test Samsung Galaxy Z Fold 8. Czy to twój paszport do świata składanych smartfonów?


Test Samsung Galaxy Z Fold 8. Czy to twój paszport do świata składanych smartfonów?

Kiedy Samsung po siedmiu generacjach składanych smartfonów decyduje się na nowość, to cytując klasyka… wiedz, że coś się dzieje. I faktycznie dzieje się, bo jesienią spodziewamy się premiery pierwszego składanego urządzenia Apple, które - możemy lubić iPhone'y albo nie, ale pewne rzeczy są niezaprzeczalne - ma szansę zagrozić dominującej pozycji Koreańczyków. Owszem, przy pierwszej generacji nie należy się spodziewać, że gigant z Cupertino od razu zrewolucjonizuje rynek, bo przy tej kategorii smartfonów doświadczenie zdaje się nie do przeceniania, ale Samsung na wszelki wypadek nie tylko zdecydował się na trzecią formę składka, ale i namieszał w nazewnictwie. Mamy więc serię Galaxy Z Flip, czyli składaki "z klapką", Galaxy Z Fold, czyli składaki "paszportowe" i Galaxy Z Fold Ultra, czyli składaki "książkowe", które dotąd znaliśmy jako Galaxy Z Fold. 

Ocena i opinia

Samsung Galaxy Z Fold 8

9.0/ 10
Ekran2x Dynamic LTPO AMOLED 2X, 5,5 i 7,6 cala
SoCSnapdragon 8 Elite Gen 5
RAM12
Bateria/Ładowanie4800 mAh, 45W, 20W, 4,5W
Zalety
  • bardzo praktyczna forma składanego smartfona
  • dwa świetne ekrany AMOLED 120 Hz
  • bardzo dobra jakość wykonania i certyfikat IP48
  • wydajne podzespoły ze Snapdragonem 8 Elite Gen 5
  • One UI 9, Galaxy AI
  • długie 7-letnie wsparcie systemowe
  • dobry aparat główny 50 MP
  • niezły czas pracy na baterii
  • szybkie jak na Samsunga ładowanie 45W
Wady
  • wyspa aparatów powoduje bujanie telefonu
  • brak teleobiektywu
  • ultraszerokokątny aparat wyraźnie słabszy od głównego
  • brak obsługi rysika S Pen
  • brak Dolby Vision
  • wciąż widoczne miejsce zgięcia na wewnętrznym ekranie
  • zauważalny spadek wydajności pod długotrwałym obciążeniem
  • obudowa wyraźnie się nagrzewa podczas intensywnej pracy
  • wysoka cena

nie jest to może najbardziej fortunne posunięcie, ale producent zdecydował się najwyraźniej nie ryzykować, że potencjalny iPhone Ultra, bo taka właśnie nazwa pojawia się w przeciekach, nie będzie miał "odpowiednika" w jego ofercie.

 Test Motorola Razr Fold. Czy to najlepszy składany smartfon 2026 roku?

I czego nie rozumiecie? A mówiąc zupełnie poważnie, nie jest to może najbardziej fortunne posunięcie, ale producent zdecydował się najwyraźniej nie ryzykować, że potencjalny iPhone Ultra, bo taka właśnie nazwa pojawia się w przeciekach, nie będzie miał "odpowiednika" w jego ofercie. Ale na pierwszy ogień idzie u nas nie ten model, tylko sprawca największego tegorocznego zamieszania, czyli Galaxy Z Fold, który wyceniony został na 8749 PLN za wersję 12/256 GB, 9599 PLN za 12/512 GB i 11299 PLN za 16 GB/1 TB. Tak, brak dopisku Ultra nie oznacza wcale, że jest dużo taniej. Wystarczy jednak spojrzeć na specyfikację, żeby przekonać się, że poważne cięcia dostrzec można tylko w zakresie możliwości fotograficznych, więc to niejako uzasadnione (chociaż trudno w ogóle powiedzieć w taki sposób o obecnych cenach w branży mobilnej). 

Specyfikacja Galaxy Z Fold 8
Wyświetlacz 5,5 cala LTPO AMOLED 2X, 1248x1972 piksele, 120 Hz oraz 7,6-cala wewnętrzny LTPO AMOLED 2X o rozdzielczości 1828x2448 pikseli, 120 Hz
Procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 "for Galaxy" (2x Oryon V3 Phoenix L 4.74 GHz i 6x Oryon V3 Phoenix M 3.62 GHz), GPU: Adreno 840 
Pamięć wewnętrzna 12 GB RAM LPDDR5 + 256 GB na dane (UFS 4.X)
Pamięć zewnętrzna  nie
Aparat tylny 50 Mpx + 50 Mpx, PDAF, OIS
Aparat przedni 10 Mpx + 10 Mpx
Bateria 4800 mAh, szybkie ładowanie 45 W, bezprzewodowe ładowanie 20 W, ładowanie zwrotne 4,5 W
Połączenia Wi-Fi 7, 2,4/5/6, Bluetooth: 6,0 NFC, dualSIM, eSIM (2x 5G)
Czujniki czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania, czujnik oświetlenia, czujnik zbliżeniowy
Złącza USB typu C (USB 3.2 Gen 1)
System operacyjny  Android 17, One UI 9
Wymiary 123.9 x 161.4 x 4.5 mm/123.9 x 81.9 x 9.7 mm
Waga 201 g

A na co konkretnie możemy liczyć? Galaxy Z Fold 8 oferuje 5,5-calowy zewnętrzny wyświetlacz Dynamic LTPO AMOLED 2X o rozdzielczości 1248x1972 piksele i odświeżaniu 120 Hz oraz 7,6-calowy wewnętrzny LTPO AMOLED 2X o rozdzielczości 1828x2448 pikseli i odświeżaniu 120 Hz. Smartfon został wyposażony również w procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 z grafiką Adreno 840, akumulator o pojemności 4800 mAh z możliwością ładowania przewodowego 45 W, bezprzewodowego 20 W oraz zwrotnego 4,5 W, a o jego możliwości fotograficzne dbają podwójny zestaw aparatów na tylnym panelu, na który składają się 50 MP obiektyw główny z Dual Pixel PDAF i OIS oraz 50 MP obiektyw ultraszerokokątny z Dual Pixel PDAF, a do tego mamy dwie kamerki do selfie 10 MP, na ekranie zewnętrznym i rozkładanym. Całość działa pod kontrolą Androida 17 z nakładką interfejsu użytkownika One UI 9.

Samsung Galaxy Z Fold 8 - wygląd i jakość wykonania

Samsung Galaxy Z Fold 8 mieści się w małym kartoniku, w który poza smartfonem znajdziemy jedynie przewód USB typu C do C, szpilkę do wysuwania taki SIM i trochę dokumentacji - to już niestety współczesny standard. Tym razem łatwo jednak przymknąć na to oko, jak zawsze w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z interesującą nowością. Bo może i to kolejny składak, jaki przewinął się ostatnio przez naszą redakcję (niedawno była Motorola, a niebawem będzie także Honor), ale nowa forma intryguje od pierwszego kontaktu. Poza nią urządzenie nie różni się zbytnio od poprzednich generacji składaków Samsunga, oferując zbliżoną stylistykę i wysoką jakość wykonania. 

I tak, do testów przypadła mi Lawendowa wersja kolorystyczna, która jest chyba jedną z najbardziej kojarzących się z Samsungiem. Producent postawił na satynowe plecki, które nie dość, że są łatwe w czyszczeniu, to jeszcze mniej podatne na zbieranie odcisków palców niż wszystko, co błyszczące. Narożniki są delikatnie zaokrąglone, ramki płaskie, a wyspa aparatów bardzo typowa dla producenta, czyli niejako zatopiona w pleckach i kolorystycznie z nimi spójna, choć tym razy kryje jedynie dwa oczka (szkoda też, że powoduje bujanie urządzenia po położeniu go płasko). Jak wspomniałam, nie można też narzekać na jakość zastosowanych materiałów, bo ramka to klasycznie Advanced Armor Aluminum, a plecki są chronione przez szkło Gorilla Glass Victus 2. 

Jeśli chodzi o ekrany, to ten zewnętrzny polega na Gorilla Glass Victus Ceramic 3, a wewnętrzny za pomocą folii z tworzywa. Nie brzmi to może najlepiej, ale to standard dla całej branży, choć Samsung chwali się tym razem dodatkową ochroną za pomocą technologii "Elastycznego tytanu", czyli wzmacniającą podwójną warstwą tytanu na amortyzującej warstwie pod wyświetlaczem. W tym zakresie musimy jednak zaufać na słowo, bo musi minąć jeszcze wiele czasu, zanim przekonamy się, czy ma to znaczenie i faktycznie działa. A skoro przy wewnętrznym ekranie jesteśmy, to warto też wspomnieć o płynniejszym zdaniem producenta zawiasie Armor FlexHinge i ulepszonej konstrukcją ramki, ułatwiającej otwieranie.

Ile w tym marketingu? Powiem tak, otwieranie jedną ręką i tak nie wchodzi w grę, zawias działa płynnie, ale wymaga użycia sporo siły - owszem, magnesy nie trzymają mocno i puszczają szybko, ale całkowicie rozłożenie urządzenia to już proces typowy dla większości składaków. Nie da się jednak ukryć, że urządzenie jest poręczne, bo waży 201 gramów i mierzy 123.9 x 161.4 x 4.5 mm rozłożone oraz 123.9 x 81.9 x 9.7 mm złożone. Dodam jeszcze tylko, że składa się na płasko, więc w środku nie zbierają się kurz czy paprochy, a to ważne, bo chociaż Galaxy Z Fold jest chroniony przed wodą, co potwierdza certyfikat IP48 (max 30 min zanurzenia na głębokości do 1.5 m), to składaki wciąż są podatne na uszkodzenia przez pył. 

Złego słowa nie powiem też o rozkładzie elementów na ramce, bo wszystko jest tam, gdzie powinno - "skrócenie" wysokości oznacza, że nie trzeba się gimanstykować, żeby dosięgnąć przycisków położonych u góry. I tak, górna ramka kryje dwa mikrofony, grill głośnika multimedialnego i slot na karty SIM (pojedynczy, więc dualSIM tylko z eSIM), na dolnej znajdziemy kolejne dwa mikrofony, grill głośnikowy i złącze USB typu C (USB 3.2 Gen 1), z lewej strony jest pusto, a z prawej mamy przycisk zasilania z czytnikiem linii papilarnych i przycisk regulacji głośności.

Samsung Galaxy Z Fold 8 - ekran(y)

Samsung Galaxy Z Fold 8 oferuje dwa ekrany otoczone względnie cienkimi ramkami (nie jest to branżowy top, ale zdecydowanie nie przeszkadzają), które różnią się głównie wielkością, bo w obu przypadkach mamy do czynienia z Dynamic LTPO AMOLED 2X, częstotliwością odświeżania 120 Hz i jasnością szczytową na poziomie 3000 nitów. Ekran zewnętrzny to 5,5-calowy panel o rozdzielczości 1248x1972 piksele i zagęszczeniu pikseli na poziomie 428 PPI, a wewnętrzny mierzy 7,6 cala, oferuje rozdzielczość 1828x2448 pikseli, zagęszczenie pikseli na poziomie 403 ppi oraz wsparcie dla HDR10, HDR10+ i HLG (zabrakło Dolby Vision), więc od razu wiadomo, na którym mamy konsumować "poważne" treści typu filmy. 

Zresztą wskazują na to już proporcje 4:3, które zdaniem producenta zostały wybrane specjalnie z myślą o wygodnym doświadczeniu oglądania, podczas gdy 10:16 na ekranie okładkowym świetnie nadają się do konsumowania "codziennych" treści, w tym mediów społecznościowych. I chociaż wydaje się, że długi ekran typowych składaków jest lepiej przystosowany do nieustannego scrollowania, paszportowy format sprawdza się świetnie, a przy tym jest wygodniejszy przy wielu innych czynnościach, jak choćby pisanie. No dobra, ale są rzeczy ważne i ważniejsze, więc z tych najważniejszych… tak, wciąż widać miejsce zgięcia ekranu, ale wciąż w niczym to nie przeszkadza i błyskawicznie przestajemy zwracać na nie uwagę. 

Jak już wspomniałam, producent deklaruje jasność szczytową na poziomie 3000 nitów dla obu ekranów, więc czas sprawdzić, jak przekłada się to na rzeczywistość. Przypominam tylko, że pomiary przeprowadzamy dla całego ekranu przy oświetleniu żarówką studyjną o mocy 85 W, generującą strumień świetlny 5000 lumenów. Efekt? Przy złożonym ekranie możemy liczyć na maksymalnie 417 nitów w przypadku manualnego ustawienia suwaka i 700 nitów w trybie Większa jasność oraz 1350 nitów przy jasności automatycznej, a przy rozłożonym 473 nity w przypadku manualnego ustawienia suwaka i 737 nitów w trybie Większa jasność oraz 1470 nitów przy jasności automatycznej - jasność minimalna to odpowiednio 0,86 i 0,97 nita. 

Jeśli zaś chodzi o możliwość dopasowania wyświetlaczy do własnych preferencji, to w ustawieniach znajdziemy choćby opcję wyboru między trybem jasnym i ciemnym, jasność adaptacyjną, tryb nocny, częstotliwość odświeżania (do wyboru jedynie 60 Hz lub adaptacyjne 120 Hz), tryb ekranu (żywy i neutralny z możliwością zmiany temperatury kolorów oraz zabawy suwakami RGB), rozmiar i styl czcionki, ustawienia wcięcia aparatu, opcję wyłączenia inteligentnego paska bocznego (Panele przy krawędzi), funkcji Zakreśl, aby wyszukać, zmiany sposoby nawigacji (przyciski albo gesty), zwiększenia czułości na dotyk czy ustawienia wygaszacza ekranu. Nie zabrakło oczywiście również opcji Always On Display, choć jej ustawienia znajdują się w innym miejscu. 

Samsung Galaxy Z Fold 8 - wydajność

Chociaż brak dopisku Ultra przy tym modelu może sugerować, że nie jest on tak wydajny jak większy i droższy brat, to nic takiego nie ma miejsca. W obu przypadkach możemy liczyć na Snapdragona 8 Elite Gen 5 z grafiką Adreno 840, oczywiście w wersji "for Galaxy", czyli z delikatnie podkręconymi rdzeniami (2x Oryon V3 Phoenix L 4.74 GHz i 6x Oryon V3 Phoenix M 3.62 GHz). Procesor może liczyć na wsparcie pamięci RAM LPDDR5X i UFS 4.X, w moim testowanym egzemplarzu odpowiednio 12 i 256 GB, a także oferuje bogate zaplecze komunikacyjne z 5G, eSIM, WiFi 7, Bluetooth 6.0, NFC oraz nawigacją GPS, Glonass, Beidou, Galileo i QZSS. W codziennym użytkowaniu nie ma więc powodów do narzekania, chociaż jak dobrze wiemy z doświadczenia, składana forma nie sprzyja wyciskaniu z podzespołów maksymalnych możliwości. 

Sprzyja za to gorszej kulturze pracy i Galaxy Z Fold 8 nie jest tu żadnym wyjątkiem - podczas intensywnego obciążenia benchmarkami urządzenie robi się wyraźnie ciepłe (w granicach rozsądku) i nie jest w stanie zbyt długo utrzymać wysokiej wydajności. CPU Throttling Test pokazuje, że wydajność rdzeni spada do maksymalnie do 56%. Warto też dodać, że wyniki uwzględnione na wykresach pochodzą z testów przeprowadzonych na rozłożonym ekranie, bo to właśnie w takiej formie testować będziemy na co dzień możliwości smartfona, ale wyniki złożonego Folda są niewiele gorsze. Jeśli zaś chodzi o temperatury, to po 70% benchmarku AnTuTu temperatura obudowy dochodziła do niecałych 45 stopni w najcieplejszym miejscu, a zaraz po zakończeniu tego testu temperatura baterii i CPU wynosiła 39,1 i 55 stopni oraz 37,5 i 47 stopni, odpowiednio dla złożonej i rozłożonej jednostki.

Samsung Galaxy Z Fold 8 - możliwości fotograficzne

Chociaż kiedyś wydawało mi się, że teleobiektyw to raczej dodatek dla osób bardziej zainteresowanych fotografią mobilną, z czasem zaczęłam doceniać jego zalety i teraz jego brak w smartfonach odczuwam dość boleśnie. Szczególnie jeśli kosztują one ponad 8749 PLN i tak jest właśnie w przypadku nowości Samsunga, która oferuje jedynie dwa obiektywy, tj. 50 MP główny (f/1.8, OIS, dual pixel PDAF) oraz 50 MP ultraszerokokątny ( f/1.9, 120 stopni, dual pixel PDAF) z opcją robienia zdjęć makro. Do kompletu mamy też dwie kamerki do selfie 10 MP, różniące się nieco jasnością i obie trochę zbędne, bo jak to zawsze przy składakach bywa, możemy zrobić sobie portret obiektywem głównym, który oferuje lepszą jakość (wprawdzie trochę trudniej się do niego odpowiednio ustawić, ale trening czyni mistrza). No cóż, to właśnie w tym miejscu najbardziej widać ten 1000 złotych oszczędności poczyniony przez Samsunga, bo może i obiektyw główny oferuje bardzo solidną jakość, to ultraszerokokątny trochę od niego odbiega, a do tego aż prosiło się o wspomniany już teleobiektyw, no ale najwyraźniej nie można mieć wszystkiego. 

Jeśli chodzi o wideo, urządzenie pozwala nagrywać z maksymalną rozdzielczością 8K w 30 klatkach (dla obiektywu głównego, ultraszerokokątnego i teleobiektywu 5x zoom), ale zdecydowanie częściej będziemy sięgać po 4K w 60 czy 30 klatkach, które są dostępne dla wszystkich jednostek, więc możemy się między nimi swobodnie przełączać podczas nagrywania. Ba, Samsung dołożył nawet łatwy do włączenia suwak przybliżania, by zoomowanie było płynniejsze niż zwykle, a w Galerii czeka m.in. opcja odtwarzania w zwolnionym tempie po przytrzymaniu filmu, a także ciekawa opcja AI pozwalająca na dostosowanie głośności niechcianych dźwięków, np. wiatru, mowy, z gotowego już filmu. Jest też stabilizacja Super Steady z blokadą poziomą, która utrzymuje poziomą linię horyzontu, nawet jeśli urządzenie jest przechylane oraz zupełna nowość, czyli My FanCam, pozwalające wybierać osobę na nagraniu, którą AI następnie automatycznie śledzi i kadruje film wokół niej. 

Samsung Galaxy Z Fold 8 - oprogramowanie i bateria

Software

Samsung Galaxy Z Fold 8 działa pod kontrolą Androida 17 z nakładką One UI 9.0, która oferuje kilka zmian wprowadzonych z myślą o nowym formacie ekranów, głównie zwiększających produktywność pracy na podzielonym ekraniu i wielu oknach, więc użytkownicy tego systemu poczują się tu jak w domu. Oznacza to również 7 lat wsparcia systemowego, a także znane i cenione funkcje, jak Samsung DeX czy wiodące na rynku rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji zebrane w pakiecie Galaxy AI. Więcej w naszej recenzji Galaxy S26 Ultra oraz na oficjalnej stronie producenta - TUTAJ.

Bateria

Samsung wyposażył Galaxy Z Fold 8 w akumulator o pojemności 4800 mAh z możliwością ładowania przewodowego 45 W, bezprzewodowego 20 W oraz zwrotnego 4,5 W. I chociaż to szybkie ładowanie nie wygląda zbyt imponująco na tle konkurencji, to w przypadku Koreańczyków i tak jest postępem. Według deklaracji producenta odpowiednią ładowarką, czyli taką z USB Power Delivery 3.0/PPS, w 30 min naładujemy telefon od zera do 63 proc. Nasza testowa smartfonowo-laptopowa ładowarka 60 W z Power Delivery 3.0 pozwala w tym czasie naładować urządzenie do 51%, a całe ładowanie zajmuje jej 85 min.

Ocena i opinia

Samsung po raz kolejny pokazuje, że w kategorii składanych smartfonów czuje się jak ryba w wodzie, a brak innowacyjności zarzucany mu przez lata nie wynikał z braku umiejętności, ale… motywacji. Tym razem jednak musiał się postarać, bo przecież na horyzoncie widać już zapowiedź pierwszego składaka Apple, który może napsuć Koreańczykom krwi. Efektem jest urządzenie wyraźnie smuklejsze, lżejsze i przede wszystkim poręczniejsze i praktyczniejsze - początkowo miałam wątpliwości, czy paszportowa forma będzie mi leżała, ale teraz nie mam najmniejszych wątpliwości, że jest ona ogromnym atutem Galaxy Z Fold 8. Szerszy ekran zewnętrzny pozwala na wygodne pisanie, obsługę aplikacji, przeglądanie wiadomości czy odpisywanie na nie, a wewnętrzny oferuje możliwość oglądania filmów i serialu w naturalniejszym formacie, bez szerokich czarnych pasów. 

Czy można chcieć więcej? Oczywiście, składana forma sprawia, że smartfon nie wyciska wszystkich możliwości z wydajnych podzespołów, jego kultura pracy mogłaby być wyższa, brak teleobiektywu jest dotkliwy, a szkoda też, że żaden z ekranów nie wspiera rysika S Pen.

 Oppo Find X9 Ultra - testuję fotograficzną bestię. Ale czy te kompromisy były konieczne?

Do tego dochodzą przyjemna dla oka stylistyka, wysoka jakość wykonania, dopracowane oprogramowanie z najlepszą chyba AI na rynku, wygodnym multitaskingiem i długim 7-letnim wsparciem. Czy można chcieć więcej? Oczywiście, składana forma sprawia, że smartfon nie wyciska wszystkich możliwości z wydajnych podzespołów, jego kultura pracy mogłaby być wyższa, brak teleobiektywu jest dotkliwy, a szkoda też, że żaden z ekranów nie wspiera rysika S Pen. Można oczywiście powiedzieć, że gdzieś trzeba było szukać kompromisów, ale czy naprawdę jest to jakikolwiek argument przy cenie startującej z poziomu 8749 PLN i kończącej się na ponad 11 tysiącach?  Niemniej, Galaxy Z Fold 8 to niezwykle udane i efektowne urządzenie, które dla wielu osób może stać się właśnie TYM składakiem… a przynajmniej do czasu premiery pierwszego składanego iPhone'a.

Samsung Galaxy Z Fold 8

 

Samsung Galaxy Z Fold 8 - opinia:

 Samsung Galaxy Z Fold 8 - zalety:

  • bardzo praktyczna forma składanego smartfona
  • dwa świetne ekrany AMOLED 120 Hz
  • bardzo dobra jakość wykonania i certyfikat IP48
  • wydajne podzespoły ze Snapdragonem 8 Elite Gen 5 
  • One UI 9, Galaxy AI
  • długie 7-letnie wsparcie systemowe
  • dobry aparat główny 50 MP
  • niezły czas pracy na baterii
  • szybkie jak na Samsunga ładowanie 45W

 Samsung Galaxy Z Fold 8 - wady:

  • wyspa aparatów powoduje bujanie telefonu 
  • brak teleobiektywu
  • ultraszerokokątny aparat wyraźnie słabszy od głównego
  • brak obsługi rysika S Pen
  • brak Dolby Vision
  • wciąż widoczne miejsce zgięcia na wewnętrznym ekranie
  • zauważalny spadek wydajności pod długotrwałym obciążeniem
  • obudowa wyraźnie się nagrzewa podczas intensywnej pracy
  • wysoka cena

*Cena (na dzień publikacji): od 8749 zł (12/256 GB) (kup w Media Expert)

Gwarancja: 24 miesiące

 

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Test Samsung Galaxy Z Fold 8. Czy to twój paszport do świata składanych smartfonów?
 0