Oppo Find X9 Ultra - testuję fotograficzną bestię. Ale czy te kompromisy były konieczne?


Oppo Find X9 Ultra - testuję fotograficzną bestię. Ale czy te kompromisy były konieczne?

Chociaż przeciętny użytkownik smartfona wciąż ma trudności z zaakceptowaniem faktu, że branża mobilna to coś więcej niż tylko Samsung, Apple i Xiaomi, no ewentualnie motorola (nie da się przecież nie kojarzyć kultowego Hello Moto), osoby dokonującego świadomego wyboru swoich urządzeń takich "pomyłek" nie popełniają. I to właśnie do nich skierowana jest nowość Oppo, a mianowicie flagowy model Find X9 Ultra, który ma ambicje, by konkurować z najlepszymi. W tym miejscu dodam tylko, że w ubiegłym roku po dłuższej przerwie od rozwiązań tego producenta miałam okazję testować model Find X8 Pro, który zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie, więc z tym większą ciekawością czekałam na okazję do sprawdzenia nowości. 

Ocena i opinia

Oppo Find X9 Ultra

8.0/ 10
Ekran6,82, AMOLED LTPO, QHD+ (3168x1440 pikseli), 144 Hz
SoCQualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5
RAM12
Aparat główny200
Bateria/Ładowanie7050 mAh, 100W przewodowe, 50W bezprzewodowe, 10W zwrotne
Zalety
  • design i jakość wykonania, IP68
  • topowa wydajność
  • szybka pamięć RAM i wewnętrzna
  • możliwości fotograficzne
  • czas pracy na baterii
  • bogate opcje łączności
  • dodatkowe przyciski: Snap Key i szybkiego dostępu
  • ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych
  • ekran wysokiej jakości, ale...
Wady
  • ... jasność powinna być wyższa
  • agresywny throttling termiczny
  • tylny panel z tworzywa sztucznego
  • problemy z ergonomią
  • sporo bloatware’u
  • konkurencja daje więcej pamięci RAM

Bo skoro można mieć jeszcze lepszy procesor, aparaty, ekran czy akumulator, to po co się ograniczać? A mówiąc zupełnie poważnie, choćby po to, żeby po wypłacie coś jeszcze zostało na koncie, bo zakup Oppo Find X9 Ultra uszczupli je o 7399 PLN. 

 Test Motorola Razr Fold. Czy to najlepszy składany smartfon 2026 roku?

Mówimy więc o pełnoprawnej konkurencji dla flagowych modeli Samsunga czy Apple również pod względem ceny - ba, za te pieniądze można się już nawet pokusić o jakiegoś składaka. A na co konkretnie możemy liczyć w zamian? 6,82-calowy panel AMOLED LTPO o rozdzielczości QHD+ (3168x1440 pikseli) i odświeżaniu 144 Hz, układ Snapdragon 8 Elite Gen 5 wspierany przez 12 GB pamięci RAM LPDDR5X i 512 GB pamięci na dane UFS 4.1, akumulator o pojemności 7050 mAh z szybkim ładowaniem 100W oraz niezwykle imponujący zestaw aparatów opracowany wspólnie z Hasselblad, na który składają się 50 MP kamera przednia oraz 50 MP obiektyw ultraszerokokątny, 200 MP obiektyw szerokokątny i dwa teleobiektywy - 200 MP (3x zoom) i 50 MP (10x zoom).

Specyfikacja Oppo Find X9 Ultra
Wyświetlacz 6,82 cala, QHD+ (3168x1440 pikseli), AMOLED LTPO, 510 ppi, 144 Hz
Procesor Snapdragon 8 Elite Gen 5 (2x Oryon Prime 4,6 GHz i 6x Oryon Performance 3,62 GHz), GPU: Adreno 840
Pamięć wewnętrzna 12 GB RAM LPDDR5X + 512 GB na dane UFS 4.1
Pamięć zewnętrzna  nie
Aparat tylny 200 Mpx + 200 Mpx + 50 Mpx + 50 Mpx
Aparat przedni 50 Mpx
Bateria 7050 mAh, ładowanie przewodowe 100 W, bezprzewodowe 50 W, zwrotne 10 W
Połączenia Wi-Fi 7, 2,4/5 GHz, Bluetooth: 5.4, NFC, dualSIM, eSIM
Czujniki czujnik oświetlenia, czujnik zbliżeniowy
Złącza USB typu C (USB 3.2 Gen 1)
System operacyjny  Android 16, ColorOS 16.0
Wymiary 163,1 x 76,9 x 8,65 mm
Waga 235 g

Oppo Find X9 Ultra - wygląd i jakość wykonania

Oppo Find X9 Ultra przychodzi zapakowane w niewielki czarny kartonik, na którym znajdziemy nazwę marki i modelu, a także informacje o współpracy z Hasselblad i wsparciu sztucznej inteligencji. Tym razem zabrakło więc nie tylko to grafiki prezentującej urządzenie, ale i podstawowych danych o wersji kolorystycznej oraz pamięci, ale być może wynika to ze specyfiki egzemplarza recenzenckiego. A co w środku? Bardzo typowo, bo poza telefonem znajdziemy tu jedynie szpilkę do wysuwania tacki SIM, przewód USB (u mnie go brakowało, ale ze strony producenta wynika, że jest obecny w zestawie sprzedażowym), adapter z USB typu do typu C (z kolei informacji o tym elemencie na stronie producenta nie ma) i dokumentację - ładowarkę czy etui ochronne musimy kupić sobie osobno. I podobnie jak to było przy Oppo Find X8 Pro, obie "straty" są bolesne, bo jeśli chcemy korzystać z deklarowanego szybkiego ładowania 100 W, musimy wydać dodatkowe 299 PLN na dedykowaną ładowarkę (cena w sklepie producenta).

Etui też się przyda, bo chociaż Oppo Find X9 Ultra ma nieco inną budowę niż wspomniany wyżej model - tym razem plecki i ramka są płaskie - dzieli z nim kilka mankamentów. Po pierwsze, jest dużym (163,1 x 76,9 x 8,65 mm) i ciężkim smartfonem (235 gramów), który uwielbia wyślizgiwać się z dłoni, a do tego nie leży w niej najlepiej przez ogromną i mocno wystającą wyspę aparatów na tylnym panelu. Schodzi ona na tyle nisko, że ciągle o nią zahaczamy lub kładziemy palec na obiektywach, przez co regularnie pojawia się na fotach. Podobnie jak to było ostatnio, przez cały okres testowania urządzenia miałam wrażenie, że skupiam się głównie na tym, żeby go nie upuścić, co było po prostu męczące. 

Szczególnie przy próbie sięgnięcia przycisków na obudowie, bo ile jeszcze przycisk szybkiego dostępu i przycisk zasilania po prawej stronie były w moim zasięgu, tak znajdujący się nad nimi przycisk regulacji głośności czy SnapKey na górze po lewej stronie już nie. A skoro już przy elementach na ramce jesteśmy, to zerknijmy na rozmieszczenie wszystkich. I tak, na górze mamy mikrofon i ujście głośnika do rozmów, a na dole tackę na dwie karty SIM (nie zabrakło też wsparcia dla eSIM), 2 mikrofony, złącze USB (USB 3.2) oraz grill głośnika multimedialnego.

To skoro już sobie narzekam, plecki pomarańczowej wersji kolorystycznej Canyon Orange, od początku wydawały mi się nieco "plastikowe". Byłam jednak przekonana, że to przez jakiś specyficzny rodzaj wykończenia szkła, ale nie tym razem - to po prostu tworzywo z ładnym malowaniem inspirowanym kanionami. Czy to problem? Teoretycznie nie, zwłaszcza że przy okazji plecki nie mają tendencji do zbierania odcisków palców, ale biorąc pod uwagę cenę smartfona część użytkowników może kręcić nosem. Na szczęście ramka pozostała aluminiowa, front chroni szkło Corning Gorilla Glass Victus 2, a całość jest wodo- i pyłoszczelna, co potwierdza certyfikat IP68 (Oppo przekonuje, że urządzenie było testowane i spełnia normy IP69 w zakresie ochrony przed wnikaniem wody pod wysokim ciśnieniem i w wysokiej temperaturze, ale ze względów regulacyjnych musiało tak, a nie inaczej oznaczyć smartfon). 

Oppo Find X9 Ultra - ekran

Find X9 Ultra jest wyposażony w chroniony szkłem Gorilla Glass Victus 2 i otoczony cienkimi ramkami 6,82-calowy wyświetlacz AMOLED LTPO o rozdzielczości QHD+ (3168x1440 pikseli), odświeżaniu 144 Hz, zagęszczeniu pikseli na poziomie 510 ppi, częstotliwości odświeżania 144 Hz i częstotliwości próbkowania dotyku 300 Hz. Ekran wyświetla 1 mld kolorów, oferuje 10-bitową głębię kolorów, obsługuje HDR10+ i Dolby Vision, ściemnianie PWM 2160 Hz, deklarowana przez producenta jasność szczytowa wynosi 3600 nitów, a typowa 600 nitów. 

Jak przekłada się to na rzeczywistość? Minimalna jasność to 0,9 nita, więc jest wystarczająco niska, aby bez jakiegokolwiek dyskomfortu korzystać z urządzenia również w ciemnych pomieszczeniach, a maksymalnie udało mi się osiągnąć 565 nitów przy manualnym ustawieniu suwaka i 835 nitów w trybie automatycznym. Nie jest źle, ale z drugiej strony testowałam już średniaki z wyższą jasnością, które lepiej radziły sobie w bardzo słoneczne dni. Przypominam jeszcze, że pomiary przeprowadzamy dla całego ekranu przy oświetleniu żarówką studyjną o mocy 85 W, generującą strumień świetlny 5000 lumenów. 

Nie da się jednak ukryć, że to świetny ekran, który pozwala cieszyć się wysokiej jakości obrazem z dobrze odwzorowanymi kolorami, głęboką czernią, dobrym kontrastem czy szerokimi kątami widzenia w większości typowych codziennych scenariuszy. Producent zdecydował się też na osadzony w nim ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych, który jest dobrze umiejscowiony, działa błyskawicznie i praktycznie bezbłędnie, co dodatkowo poprawia komfort korzystania z urządzenia. 

Za sprawą bogatego menu ustawień możemy jeszcze dopasować wyświetlacz do własnych preferencji, i tak w ustawieniach ekranu możemy m.in. wybrać między trybem jasnym i ciemnym, trybami kolorów (Standardowe, Naturalne i Jaskrawe) wraz ze zmianą temperatury kolorów (ciepły, domyślny, zimny i własne), skorzystać z odcieni adaptacyjnych, czyli automatycznego dostosowania temperatury kolorów ekranu do otoczenia oraz Ochrony wzroku (tryb snu, komfort oczu, przypomnienie o odległości telefonu od oczu, przypomnienie o suchości oczu, które automatycznie wykrywa zmęczenie i regulacja komfortu widzenia poprzez dopasowanie jasności do własnej wrażliwości na światło).

Nie zabrakło też opcji poprawy jakości wideo (zwiększanie ostrości, korektor kolorów wideo), zmiany częstotliwości odświeżania ekranu (automatyczny, Standard 60 Hz i Wysoka 144 Hz, choć producent uczciwie przyznaje, że raczej 120 Hz, bo 144 Hz tylko w wybranych gamingowych scenariuszach) oraz rozdzielczości (wybór między Standardową 2376x1080 pikseli, Wysoką 3168x1440 pikseli i automatycznym wyborem). W osobnej sekcji mamy też dostęp do ustawienia Ekranu zawsze aktywnego, z możliwością dopasowania jego trybu (pełnoekranowy albo częściowy), wyświetlanych informacji, czasu korzystania z tej funkcji i personalizacji jej wyglądu.

Oppo Find X9 Ultra - wydajność

Za wydajność Find X9 Ultra odpowiada produkowany przez TSMC w 3 nm procesie technologicznym 8-rdzeniowy układ Snapdragon 8 Elite Gen 5 (2x Oryon Prime 4,6 GHz i 6x Oryon Performance 3,62 GHz) z grafiką Adreno 840. W przypadku mojego egzemplarza recenzenckiego może on liczyć na wsparcie 12 GB pamięci RAM LPDDR5X i 512 GB pamięci na dane UFS 4.1. Rozwiązanie Qualcomm oferuje również bogate zaplecze komunikacyjne z 5G (dual SIM, eSIM), Bluetooth 6.0, Wi-Fi 7 czy nawigacją GPS (L1+L5), GLONASS (G1), BDS (B1I+B1C+B2a), Galileo (E1+E5a), QZSS (L1+L5), NavIC (L5). 

I chyba nie trzeba nawet dodawać, że to więcej niż wystarczająco, żeby smartfon radził sobie bez zająknięcia ze wszystkimi codziennymi zadaniami. System śmiga sprawnie i płynnie, bez jakichkolwiek przycięć, częstego ubijania aplikacji (czasem coś się zdarzy) czy ich przeładowywania podczas wielozadaniowości.

A jak z kulturą pracy? Oppo Find X9 Ultra w codziennych aktywnościach nagrzewa się w nieznacznym stopniu, no chyba że długo bawimy się fotografią, wtedy robi się wyraźnie ciepły, ale nie przekracza granicy komfortu. Osobną kategorią są jednak benchmarki, gdzie robi się naprawdę gorąco, bo przy ok. 70% benchmarku AnTuTu obudowa urządzenia nagrzewa się do 46,8 stopnia. Temperatura baterii i CPU w spoczynku to odpowiednio 33 i 38,4 stopnia, a po zakończeniu wspomnianego testu temperatura baterii wyniosła 44,5 stopnia, a CPU 72 stopni. Niestety, system chłodzenia smartfona nie jest w stanie utrzymać w ryzach mocnego procesora, więc jego maksymalna wydajność jest tylko chwilowa - już po minucie CPU Throttling Test spadła do 62% i podczas 15-minutowego testu nawet na chwilę nie odbiła.

 

Oppo Find X9 Ultra - możliwości fotograficzne

Oppo nie ukrywa, że możliwości fotograficzne są najważniejszym elementem Find X9 Ultra - wystarczy wejść na stronę z prezentacją produktu, która w dużej mierze dotyczy właśnie tej kwestii. I trudno się dziwić, bo faktycznie mamy do czynienia z jednym z najlepszych fotograficznych smartfonów na rynku, który pozwala zrobić bardzo dobre zdjęcia, nawet jeśli zajmujemy się tym amatorsko. Oczywiście, wtedy nie wykorzystujemy pełni możliwości tego urządzenia i warto zadać sobie pytanie, czy na pewno chcemy za to dopłacać, ale to już temat na zupełnie inną okazję.

Ale do rzeczy, za możliwości fotograficzne Oppo Find X9 Ultra odpowiada bardzo kompetentny zestaw aparatów, na który składają się 50 MP kamerka przednia (f/2.4, kąt widzenia 90°, AF) oraz 50 MP obiektyw ultraszerokokątny 50 MP (f/2.0, kąt widzenia 123°, AF), 200 MP obiektyw szerokokątny (f/1.5, kąt widzenia 84°, AF, 2-osiowy OIS), 200 MP teleobiektyw (f/2.2, kąt widzenia 34°, AF, 2-osiowy OIS), 50 MP ultrateleobiektyw (f/3.5, kąt widzenia 11°, AF, 2-osiowy OIS) oraz 3,2 MP monochromatyczny (f/2.4, kąt widzenia 95°).

I chociaż wydawać może się to przytłaczające, to podobnie jak to było przy Oppo Find X8 Pro, aplikacja aparatu jest bardzo prosta i intuicyjna. Żeby nie wprowadzać niepotrzebnego bałaganu, w szybkim dostępie na dole znalazły się tylko podstawowe tryby, tj. tryb profesjonalny Master, Wideo, Zdjęcie, Portret i Hasselblad Hi-Res, a pozostałe są ukryte. W rozwijanym menu u góry mamy zaś najbardziej potrzebne ustawienia, jak format, lampa, HDR czy Livephoto, pod ręką zawsze są też filtry, style fotografowania i retusz, a między obiektywami przełączamy się po prostu klikając odpowiednią wartość przybliżenia (od 0,6 do 10 w szybkim dostępie). Możemy tu skorzystać także z wspomnianego już przycisku szybkiego dostępu, czyli rozwiązania, które wprowadziło również Apple wraz z premierą iPhone'ów 16. 

To przycisk pojemnościowy, które oferuje szereg opcji po dotknięciu czy przesunięciu palcem. Moje zdanie na jego temat jest jednak dokładnie takie same jak o amerykańskiej wersji, tzn. teoretycznie działa to całkiem nieźle, bo pozwala szybko włączyć aparat czy płynnie zmieniać przybliżenie, ale w praktyce wymaga wprawy, dużo wprawy. Ponownie bardziej irytowało mnie to, że przypadkiem zmieniam sobie ustawienia podczas robienia zdjęć w poziomie, bo akurat tam układa mi się palec (więc teoretycznie miejsce jest dobrane dobrze) czy ruszam całym smartfonem, próbując wykorzystać go jako spust migawki, bo wymaga to użycia siły. 

To jednak kwestia osobistych preferencji, więc osoby siedzące w fotografii mogą się z tym zupełnie nie zgodzić - wszystkich nas pogodzi jednak coś innego, a mianowicie jakość zdjęć dostarczanych przez Find X9 Ultra, które w pełni zasługuje na tytuł "fotograficznej bestii". Chociaż trzeba uczciwie przyznać, że konkurencja w tym segmencie mocno się zagęszcza i kolejne lata zapowiadają się naprawdę ciekawie. 

Przy wideo maksymalnie możemy liczyć na 8K w 30 klatkach, ale zdecydowanie przydatniejsze wydaje się 4K w 120 klatkach, a nawet w 60 klatkach, bo taki wariant obsługują już wszystkie obiektywy:

Oppo Find X8 Pro - oprogramowanie i bateria

Software

Jeśli chodzi o oprogramowanie, z ColorOS 16.0 na Find X9 Ultra korzysta się niemal bliźniaczo jak z poprzedniej wersji na Find X8 Pro czy realme UI 7.0 na realme GT 8 Pro, co jest standardową praktyką ich wspólnego właściciela. Oznacza to zarówno wiele dobrego, jak i kilka "problemów", do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Zacznijmy od tych drugich, a mowa o chodzi oczywiście o bloatware, bo choć część preinstalowanych apek może być przydatna dla niektórych użytkowników, to jest ich naprawdę dużo - osobny sklep z aplikacjami, Amazon, Facebook, Instagram, Netflix, Temu, Spotify, Tik Tok czy Zen Word. 

Z plusów dostajemy znane i lubiane opcje personalizacji interfejsu, w tym czcionek, ikon czy kolorów, a także możliwość dopasowania Ekranu zawsze aktywnego, animacji czytnika linii papilarnych czy podświetlanych krawędzi. Bez zaskoczenia jest też przy wielozadaniowości, gdzie możemy korzystać z widoku podzielonego na dwie aplikacje, elastycznych okien czy inteligentnego paska bocznego ze zbiorem ulubionych apek. Producent stawia też na obsługę gestów powietrznych czy ułatwione dzielenie się plikami między aplikacjami, a to za sprawą Doku plików, gdzie możemy przechowywać wyodrębnione ze zrzutów ekranu tekst czy obrazy, a następnie szybko przeciągnąć je do wybranych aplikacji z inteligentnego paska bocznego.

Wydaje się też, że nowa wersja systemu jeszcze bardziej zbliża się do iOS, bo poza dynamiczną wyspą i przyciskiem szybkiego dostępu, mamy też Snap Key, do którego możemy przypisać różne funkcja, jak latarka, aparat, wyciszenie dźwięków. Są też oczywiście narzędzia sztucznej inteligencji, zarówno Google Gemini i Circle to search, jak i własne rozwiązania producenta. Na przykład AI Mind Space, czyli inteligentna przestrzeń, która zapisuje teksty, obrazy, notatki głosowe i zrzuty ekranu oraz organizuje je, aby można było łatwo do nich wrócić czy AI Mind Assistant, który odpowiada na pytania dotyczące zapisanych treści i pomaga szybko odnaleźć potrzebne informacje. Jest też AI Recorder do nagrywania dźwięku z transkrypcją na żywo, rozpoznawaniem mówców oraz automatycznym tworzeniem tytułów i podsumowań, AI Writer pomagający tworzyć, redagować i streszczać teksty, a także generować posty czy e-maile na podstawie krótkiego polecenia, nie wspominając nawet o algorytmach wspierających fotografię. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o ColorOS 16.0, odsyłam do strony producenta i dodam jeszcze tylko, że Oppo deklaruje do pięciu aktualizacji systemu operacyjnego i do 6 lat poprawek bezpieczeństwa.

Bateria

Oppo Find X9 Ultra oferuje akumulator krzemowo-węglowy o pojemności 7050 mAh, który bardzo dobrze radzi sobie w codziennym użytkowaniu. Smartfon wspiera szybkie ładowanie 100 W w standardzie SUPERVOOC producenta, ale ładowarki w zestawie brak, więc nie jestem w stanie powiedzieć, ile faktycznie zajmuje jego ładowanie w takim scenariuszu (doświadczenia użytkowników i innych recenzentów mówią jednak o ok. 45 minutach). Uniwersalna ładowarka 60 W z PPS potrzebuje na to nieco ponad godzinę, więc teoretycznie szału nie ma, ale jednocześnie mówimy o dużym ogniwie. Dodam jeszcze tylko, że urządzenie można również naładować bezprzewodowo (AIRVOOC 50 W) i skorzystać z ładowania zwrotnego (10 W). 

Oppo Find X9 Ultra - ocena i opinia

Find X9 Ultra to flagowiec z krwi i kości, który oferuje praktycznie wszystko, czego możemy oczekiwać od urządzenia za ponad 7 tys. zł. Topowa wydajność, świetny ekran z równie dobrym ultradźwiękowym czytnikiem linii papilarnych, bardzo dobry czas pracy na baterii, szybkie ładowanie, jeden z najlepszych zestawów aparatów dostępnych obecnie na rynku, a także przyjemna w odbiorze i wygodna w użytkowaniu nakładka interfejsu użytkownika ColorOS 16. Czy można chcieć więcej? Można, bo nowość Oppo nie jest smartfonem pozbawionym wad - urządzenie jest duże, ciężkie i zwyczajnie nieporęczne. Owszem, jeśli chcemy cieszyć się coraz lepszymi możliwościami fotograficznymi, musimy przygotować się na ogromne wyspy kryjące duże soczewki, ale trzeba też mieć świadomość, że w codziennym użytkowaniu często przeszkadzają. 

Jeśli chcemy cieszyć się coraz lepszymi możliwościami fotograficznymi, musimy przygotować się na ogromne wyspy kryjące duże soczewki. Trzeba też mieć świadomość, że w codziennym użytkowaniu często przeszkadzają. 

 Test realme 16 5G, czyli lustereczko powiedz przecie...

Co więcej, design i pomarańczowa wersja kolorystyczna przyciągają oko, ale tylny panel to tworzywo sztuczne. Do tego dochodzą nie najlepsza kultura pracy pod dużym obciążeniem i throttling termiczny, a także rozczarowująca jasność maksymalna zastosowanego wyświetlacza AMOLED, który ustępuje pod tym względem niektórym średniakom. No to warto czy nie? Jeśli szukacie jednego z najlepszych fotograficznych smartfonów na rynku i jesteście gotowi zaakceptować pewne kompromisy i cenę, jak najbardziej. Warto jednak przyjrzeć się też konkurencji ze strony iPhone'a 17 Pro Max, Samsunga Galaxy S26 Ultra czy vivo x300 Ultra, bo wszystkie mają coś ciekawego do zaoferowania. Nie zapomnijcie też osobiście sprawdzić, czy smartfon o takich gabarytach i budowie na pewno jest dla was, bo szybko może się okazać, że możliwości fotograficzne nie są tak ważne, by poświęcać komfort codziennego użytkowania. 

Oppo Find X9 Ultra 

 

Oppo Find X9 Ultra - opinia:

 Oppo Find X9 Ultra - zalety:

  • design i jakość wykonania, IP68
  • topowa wydajność 
  • szybka pamięć RAM i wewnętrzna
  • możliwości fotograficzne
  • czas pracy na baterii
  • bogate opcje łączności 
  • dodatkowe przyciski: Snap Key i przycisk szybkiego dostępu
  • ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych
  • ekran wysokiej jakości, ale...

 Oppo Find X9 Ultra - wady:

  • ... jasność powinna być wyższa
  • agresywny throttling termiczny
  • tylny panel z tworzywa sztucznego
  • problemy z ergonomią
  • sporo bloatware’u
  • konkurencja daje więcej pamięci RAM

*Cena (na dzień publikacji): 7399 zł (12/512 GB)

Gwarancja: 24 miesiące

 

Sprzęt do testów dostarczyła firma:

 

 

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Oppo Find X9 Ultra - testuję fotograficzną bestię. Ale czy te kompromisy były konieczne?
 0