Rynek klawiatur mechanicznych przeżywa istny renesans, a segment, który rozwija się najprężniej, to bez wątpienia półka budżetowa. Jeszcze kilka lat temu kwota poniżej 300 złotych pozwalała co najwyżej na zakup podstawowego "mechanika" na przełącznikach Outemu, z keycapami z ABS-u i sztywną konstrukcją tray-mount. Dziś, za sprawą agresywnej konkurencji ze strony mniej znanych marek, w tej samej cenie otrzymujemy funkcje, które dotychczas zarezerwowane były dla drogich klawiatur customowych. Mowa tu o PBT double-shot, 5-pinowym hot-swapie, a nawet o montażu typu gasket.
Marvo zdobywa coraz większą popularność, oferując produkty o rewelacyjnym stosunku ceny do jakości
_acb099f6fb.jpg)
Dokładnie w ten trend wpisuje się marka Marvo, która na polskim rynku zdobywa coraz większą popularność, oferując produkty o rewelacyjnym stosunku ceny do jakości. Dziś na warsztat trafiają dwa bliźniacze modele z nowej serii producenta: Marvo Titan 75 oraz Marvo Titan 98. To klawiatury, które dzielą tę samą, zaawansowaną bazę technologiczną, różniąc się przede wszystkim formatem i kilkoma detalami. Pytanie brzmi, czy w cenie oscylującej wokół 200-250 złotych faktycznie da się upchnąć te wszystkie "premium" funkcje bez bolesnych kompromisów? Sprawdzam.
Marvo Titan 75 i 98 - Opakowanie i zawartość
Obie klawiatury docierają do nas w prostych, kartonowych pudełkach, utrzymanych w stonowanej kolorystyce Marvo. Wewnątrz, oprócz samych klawiatur, znajdziemy identyczny zestaw akcesoriów. Producent dołącza odpinany przewód USB-C do USB-A, niewielki odbiornik radiowy 2.4 GHz oraz proste narzędzie 2 w 1, służące do zdejmowania nasadek i przełączników. To podstawowy, ale w pełni wystarczający komplet do rozpoczęcia pracy.

Marvo Titan 75 i 98 - Jakość wykonania i budowa
Po wyjęciu z pudełka, obie klawiatury robią bardzo pozytywne wrażenie. Mimo że ich obudowy zostały w całości wykonane z tworzywa sztucznego, jest to plastik wysokiej jakości – gruby, matowy i bardzo sztywny. Zarówno kompaktowy Titan 75 (ważący 809 gramów), jak i większy Marvo Titan 98, to konstrukcje masywne, które w połączeniu z gumowymi stopkami pewnie leżą na biurku. Spasowanie elementów, jak na tę półkę cenową, jest na wysokim poziomie. W obu modelach znajdziemy również dwustopniowo regulowane nóżki, pozwalające na dostosowanie kąta nachylenia.

Kluczową różnicą jest oczywiście format. Titan 75 to popularny układ 75% – kompaktowy, ale wciąż posiadający rząd klawiszy funkcyjnych, strzałki i kolumnę klawiszy nawigacyjnych. Marvo 98 to z kolei układ 98% (tzw. 1800-compact), który oferuje niemal pełną funkcjonalność klawiatury pełnowymiarowej, łącznie z blokiem numerycznym, ale w znacznie bardziej zwartej formie. Dodatkowo, oba modele zostały wyposażone w funkcjonalne, metalowe pokrętło głośności w prawym górnym rogu.

Największą niespodzianką jest jednak to, czego nie widać. Obie klawiatury oparte są na konstrukcji typu gasket-mount. Oznacza to, że płyta z przełącznikami nie jest przykręcona na sztywno do obudowy, a spoczywa na elastycznych, piankowych uszczelkach. To rozwiązanie wzięte wprost ze świata drogich klawiatur customowych, które zapewnia bardziej miękkie, sprężyste odczucia podczas pisania i znacznie lepszą akustykę.
Marvo Titan 75 i 98 - Keycapy
Kolejnym absolutnym zaskoczeniem w tej cenie są keycapy. W obu modelach Marvo postawiło na nasadki wykonane z wytrzymałego tworzywa PBT w technologii double-shot. Oznacza to, że legendy na klawiszach są formowane z osobnego kawałka plastiku i są fizycznie nieścieralne. Same keycapy są grube, a ich powierzchnia ma przyjemną, lekko szorstką fakturę, która jest odporna na wycieranie i nieprzyjemne "świecenie się" po dłuższym użytkowaniu. W tej półce cenowej zastosowanie keycapów z PBT, a nie znacznie tańszego ABS, jest miłym zaskoczeniem i zasługuje na pochwałę.

Warto jednak zaznaczyć, że są to nasadki nieprześwitujące (non-shine-through), co oznacza, że podświetlenie RGB pełni rolę wyłącznie dekoracyjną, tworząc łunę pod klawiszami, a nie podświetlając samych legend. Na szczęście większość podstawowych skrótów takich jak przełączenie się pomiędzy trybami mac i windows oraz trybami podświetlenia została ujęta na froncie keycapów. Chociaż szczerze mówiąc brakuje mi w tym przypadku trochę sideprintów, które poprawiłyby estetykę i czytelność legend.
Marvo Titan 75 i 98 - Przełączniki, stabilizatory i akustyka
Obie klawiatury wyposażono w te same, autorskie przełączniki – Marvo Banana Crystal. Są to switche o charakterystyce liniowej, siłą aktywacji i kulturą pracy bardzo zbliżone do popularnych Gateron Yellow Pro. Co kluczowe, przełączniki są fabrycznie smarowane. W efekcie ich praca jest niezwykle płynna, gładka i pozbawiona jakiegokolwiek nieprzyjemnego tarcia czy "szurania".

Za świetną akustykę odpowiada nie tylko smarowanie i konstrukcja gasket-mount, ale także fabryczne wygłuszenie. Producent zastosował piankę wygłuszającą wewnątrz obudowy, która skutecznie tłumi niechciane rezonanse. Również stabilizatory pod dłuższymi klawiszami (spacja, enter, shift) zostały obficie nasmarowane, dzięki czemu działają cicho i równo, bez irytującego grzechotania. Kultura pracy obu klawiatur stoi na poziomie, który bez wstydu zawstydza wiele dwu- lub trzykrotnie droższych konstrukcji.

Oba modele posiadają również pełnoprawny, 5-pinowy Hot-swap (gniazda typu Kailh). Daje to ogromne pole do dalszej personalizacji i gwarantuje kompatybilność z niemal wszystkimi przełącznikami typu MX na rynku.
Marvo Titan 75 i 98 - Łączność bezprzewodowa i bateria
Kolejnym atutem jest potrójny tryb łączności. Obie klawiatury mogą pracować w trybie przewodowym (USB-C), przez Bluetooth (z możliwością sparowania 3 urządzeń) oraz, co najważniejsze dla graczy, w trybie radiowym 2.4 GHz. Połączenie za pomocą dołączonego odbiornika jest natychmiastowe i, co potwierdziły testy, w pełni wolne od jakichkolwiek zauważalnych opóźnień, oferując wydajność na poziomie e-sportowym.

Za zasilanie odpowiada potężny akumulator o pojemności 4000 mAh. Biorąc pod uwagę, że keycapy nie przepuszczają światła, czas pracy na jednym ładowaniu jest fenomenalny i liczony w wielu dniach, a nawet tygodniach, intensywnego użytkowania.
Marvo Titan 75 i 98 - Oprogramowanie i podświetlenie
Obie klawiatury posiadają dedykowane oprogramowanie, które, choć proste, jest w pełni funkcjonalne. Wygląda ono bliźniaczo do generycznych aplikacji znanych z innych budżetowych marek, co nie jest wadą. Pozwala na zmianę funkcji klawiszy, tworzenie zaawansowanych makr oraz personalizację podświetlenia RGB.

Samo podświetlenie, z diodami umieszczonymi na dole przełącznika, tworzy efektowną poświatę między klawiszami. Barwy są żywe, a przejścia płynne. Nie jest to może najjaśniejsza iluminacja na rynku, ale wygląda schludnie i nowocześnie.
Marvo Titan 75 i 98 - opinia i ocena
Marvo Titan 75 i Marvo Titan 98 to klawiatury, które redefiniują pojęcie "opłacalności". W cenie oscylującej w okolicach 200-250 złotych otrzymujemy produkty naszpikowane technologiami, których nierzadko brakuje w droższej konkurencji. Pełny, 5-pinowy Hot-swap, trwałe keycapy PBT Double-Shot, potrójny tryb łączności, potężna bateria 4000 mAh, a przede wszystkim konstrukcja gasket-mount i rewelacyjna kultura pracy dzięki fabrycznemu smarowaniu – to zestaw cech, który po prostu deklasuje konkurencję.
Marvo Titan 75 i Marvo Titan 98 to klawiatury, które redefiniują pojęcie "opłacalności"

Oczywiście, nie są to produkty idealne. Obudowy są w pełni plastikowe, a oprogramowanie należy do tych podstawowych. Są to jednak kompromisy absolutnie zrozumiałe i w pełni akceptowalne w tej cenie. Marvo Titan 75 to fantastyczna propozycja dla fanów kompaktowych formatów, natomiast Marvo 98, dzięki obecności bloku numerycznego i pokrętła głośności, jest idealnym, wszechstronnym "wołem roboczym". Obie klawiatury to bez dwóch zdań jedne z najbardziej opłacalnych i bezpiecznych wyborów na rynku. A co więcej da się je aktualnie wyrwać na fajnych promkach już od 149 zł.
Ocena Marvo Titan 75 i 98



Marvo Titan 75 i 98 - opinia
Marvo Titan 75 i 98 - zalety:
- Dobry stosunek ceny do jakości
- Konstrukcja typu Gasket-mount
- Pełny, 5-pinowy Hot-swap
- Wysokiej jakości keycapy PBT Double-Shot
- Fabrycznie smarowane przełączniki Marvo Banana Crystal i stabilizatory
- Znakomita kultura pracy i akustyka
- Potrójny tryb łączności (2.4 GHz, BT, USB-C)
- Stabilne i bezopóźnieniowe połączenie 2.4 GHz
- Potężna bateria 4000 mAh
- Solidna jakość wykonania
- Funkcjonalne pokrętło głośności
Marvo Titan 75 i 98 - wady:
- W pełni plastikowa obudowa
- Keycapy non-shine-through (minus dla fanów intensywnego podświetlenia legend)
- Brak bocznych nadruków (side-prints) dla funkcji dodatkowych/mało czytelne dodatkowe nadruki na kecapach
Cena (na dzień publikacji): od 149 zł (kup Titan 75 w Morele) (kup Titan 98 w Morele)
Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test Marvo Titan 75 i 98. Gasket-mount i PBT w cenie, która zawstydza?