Shadow of the Colossus - Recenzja

Shadow of the Colossus - Recenzja

Pod względem graficznym gra została przepisana od nowa i cóż, widać tego efekty. Gra wygląda obłędnie i w pełni wykorzystuje moc obliczeniową PS4 Pro. Warto wspomnieć, że w tytule możemy bawić się w mniejszej rozdzielczości, ale za to w stałych sześćdziesięciu klatkach, albo w mniej stabilnej formie, ale za to w pełni wykorzystując możliwości telewizorów z rozdzielczością 4K. Nie ważne, na którą opcję się zdecydujemy, gra zachwyci nas swoim wyglądem. Bujna trawa czy klify wychylające się nieśmiało na horyzoncie po prostu muszą się podobać. Szczególną uwagę zwróciłem na futro potworów. Istny majstersztyk! Pod względem wyglądu to gra z 2018 roku i nikt nie ma prawa tutaj narzekać.

Warto dodać, że oryginał, wyciskał z Playstation 2 ostatnie soki i potrafił zajechać tą przecież całkiem wydajną konsolę. Tutaj nie ma takich problemów, Shadow of the Colossus jest świetnie zoptymalizowany. Nie zdarzyło mi się żadne przycięcie, czy zauważalny spadek klatek.

Shadow of the colossus

Wyraźnie widać jaki cel przyświecał Bluepoint Games. Tam, gdzie oryginał był pusty, remake tętni życiem. Tam, gdzie grafika była niechlujna, tutaj jest dopieszczona do każdego detalu. W 2005 roku postawiono na gameplay i historię. Były to czasy, kiedy wciąż te aspekty były najważniejsze. Tutaj te elementy mogły pozostać bez zmian, dlatego gra zyskała tak wiele pod względem autentyczności świata. W świat Shadow of the Colossus A.D. 2018 można uwierzyć. I nie chodzi mi tutaj o ludzkiego bohatera, ale o kolosy. Sposób, w jaki się poruszają i jak wyglądają, aż kipi realizmem.

W budowaniu klimatu ogromną rolę odgrywa również muzyka. A właściwie jej brak poza walką. Kiedy wyruszamy w ten ogromny pusty świat, towarzyszy nam jedynie tętent kopyt naszego wiernego ogiera. W miarę rozwoju wydarzeń daje nam to czas do zastanowienia się nad naszymi akcjami. Muzyka pojawia się dopiero w momencie rozpoczęcia starcia z gigantem. Jest podniosła, świetne pompuje adrenalinę i wymusza na nas akcje. Zaraz po walce, znów zapada cisza i zostajemy sami ze swoimi myślami. Prawdziwy majstersztyk.

Komentarze do: Shadow of the Colossus - Recenzja