Test dysku SSD HyperX Fury RGB - "stylówa" ponad wszystko

Test dysku SSD HyperX Fury RGB - "stylówa" ponad wszystko

Producenci dysków SSD bazujących na interfejsie SATA III nie mają łatwego zadania, ponieważ ze względu na ograniczenia tego standardu, doszliśmy już praktycznie do granic jego możliwości. Z tego powodu trudno wykazać się tu na polu wydajności, gdyż różnice pomiędzy poszczególnymi modelami są relatywnie nieduże, przynajmniej w praktyce, gdzie trudniej je dostrzec niż w benchmarkach. Nic więc dziwnego, że marki specjalizujące się w tego typu produktach szukają innych dróg, które pozwolą wyróżnić ich dyski na tle konkurentów i tym samym zwrócić uwagę potencjalnych klientów. A jak powszechnie wiadomo, w pierwszej kolejności oceniamy produkt po wyglądzie, dlatego też HyperX postawił na stronę wizualną swojego nowego SSD Fury RGB i zaimplementował w nim podświetlenie RGB. Jako że technologia ta od lat upychana jest niemal do każdego gamingowego sprzętu, aż dziw bierze, że Fury RGB to tak naprawdę dopiero drugi dysk SSD SATA na rynku, który pochwalić może się zastosowaniem podświetlenia w pełnym zakresie RGB.

HyperX postawił na stronę wizualną swojego nowego SSD Fury RGB i zaimplementował w nim podświetlenie RGB.

Co warto podkreślić, pomimo iż Fury RGB traktowany może być jako następca modelu Fury, to jednak poprzednik debiutował na rynku w 2014 roku i przez te pięć lat wiele zmieniło się w segmencie nośników półprzewodnikowych, więc nie powinno dziwić, że oba modele mają ze sobą niewiele wspólnego. O ile protoplasta bazował na kontrolerze SandForce i płasko rozmieszczonych kościach pamięci MLC produkowanych w 20 nm, tak nowy dysk otrzymał kontroler Marvell 88SS1074 oraz nowej generacji 64-warstwowe pamięci 3D NAND typu TLC od Toshiby. Trzeba jednak zauważyć, że zastosowany tu 4-kanałowy kontroler firmy Marvell także ma już swoje lata na karku i nie nastrajał nas zbyt optymistycznie, bo sugerował wydajność typową dla konstrukcji ze średniej półki (napędza on m.in. popularny model Crucial MX300 z 2016 roku), a większość dysków, które ostatnio weszły na rynek, oparta jest o rozwiązania Silicon Motion lub Phison. To trochę kłóci się z faktem, że należąca do firmy Kingston Technology marka HyperX chwali się stosowaniem komponentów, które są najlepsze w swojej klasie. Ze specyfikacją nośnika możecie zapoznać się poniżej, ten dostępny jest w trzech wersjach pojemnościowych: 240 GB, testowanej przez nas 480 GB i 960 GB.

Specyfikacja HyperX Fury RGB, w porównaniu z Crucial MX500 i Samsung 860 EVO:

  HyperX Fury RGB Crucial MX500 Samsung 860 Evo
Interfejs SATA 6 Gbps SATA 6 Gbps SATA 6 Gbps
Kontroler Marvell 88SS1074 "Dean" Silicon Motion SM2258 Samsung MJX 
Kości pamięci 3D NAND TLC, 64-warstwowe 3D NAND TLC, 64-warstwowe V-NAND TLC
Pojemność 480 GB 500 GB 500 GB
Odczyt sekwencyjny 550 MB/s 560 MB/s 550 MB/s
Zapis sekwencyjny 480 MB/s 510 MB/s 520 MB/s
MTBF 1 mln godz. 1,8 mln godz. 1,5 mln godz.
Gwarancja 36 mies. 60 mies. 60 mies.

Deklarowane przez producenta prędkości odczytu i zapisu sekwencyjnego rzeczywiście nie powalają, ten nie wspomina też nic na temat tego, jak dysk zachowuje się po zapełnieniu szybkiej pamięci podręcznej SLC (nie wiemy też, jakiej pojemności układy DRAM zastosowano), parametr TBW jest dość standardowy i wynosi odpowiednio 120, 240 i 480 TBW dla poszczególnych wariantów, a maksymalny pobór energii w wysokości 2,5 W także nie wykracza poza normę. Na dyski Fury RGB otrzymujemy 3-letnią gwarancję i trochę szkoda, że firma nie pokusiła się o 5 lat. Co więcej, cena Fury RGB jest naprawdę wysoka, ponieważ za testowany przez nas model o pojemności 480 GB zapłacić trzeba więcej niż za jedne z najlepszych w tej klasie dyski konkurencji, czyli Crucial MX500 oraz Samsung 860 Evo, które na dodatek oferują 500 GB przestrzeni dyskowej. Taka jest jednak najwyraźniej cena zastosowania podświetlenia RGB, tym bardziej, że jak wspominaliśmy na rynku znajdziemy bodajże tylko dwie konstrukcje oferujące takie wodotryski (prócz produktu HyperX także Team Group T-Force Delta RGB, który zdaje się mieć mniej zaawansowaną iluminację), a zapewne nie brakuje osób chętnie dopłacających za taką opcję upiększającą wnętrze komputera.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Test dysku SSD HyperX Fury RGB - "stylówa" ponad wszystko

 0