Test Gigabyte AORUS AD27QD z panelem IPS QHD 144 Hz i HDR. Monitor idealny?

Test Gigabyte AORUS AD27QD z panelem IPS QHD 144 Hz i HDR. Monitor idealny?

Test monitora Gigabyte AORUS AD27QD - kolory, kontrast i HDR

Analizę jakości obrazu oferowanego przez monitor tradycyjnie zaczynamy od gamutu barwowego. Ten w przypadku AORUS AD27QD wypada bardzo dobrze, gdyż zgodność z przestrzenią sRGB wynosi aż 99,4%, przy całkowitej objętości gamutu równej 130,2% sRGB. Dla standardu Adobe RGB wartości te wynoszą odpowiednio 81,8% i 89,7%, natomiast dla DCI P3 92,5% i 94,3% - tylko odrobinę mniej od deklaracji producenta. To naprawdę świetne rezultaty, które powinny zadowolić nawet profesjonalistów. Sama bryła sRGB jest dość równomiernie wyciągnięta w stronę zieleni i czerwieni i trochę odstaje jedynie niebieski. Daje to co prawda efekt nieco przesyconych barw, ale nie da się ukryć, że jest on atrakcyjny wizualnie i spora część osób po prostu go lubi, więc trudno mówić o jakimś negatywnym aspekcie w tym zakresie.   

Test Gigabyte AORUS AD27QD z panelem IPS QHD 144 Hz i HDR. Monitor idealny?

Ustawienia fabryczne (tryb standard)

Uruchamiając monitor po raz pierwszy raczeni jesteśmy ustawieniem jasności na poziomie aż 80%, co przekłada się w tym przypadku na 371,8 cd/m² oraz 0,3289 cd/m², odpowiednio dla bieli oraz czerni. Daje to kontrast statyczny nieco wyższy niż deklarowany w specyfikacji, bo wynosi on 1130,5:1, co jak na panel IPS trzeba uznać za dobry, lecz nie wybitny wynik. Bardzo przyzwoicie wypada też temperatura barwowa, która przy domyślnych ustawieniach kształtuje się na poziomie 6786K, czyli w akceptowalnym stopniu przekracza pożądaną wartość 6500K. Średni błąd Delta E to tylko 2,04, co jest wręcz bardzo dobrym wynikiem jak na monitor dla graczy, gdzie dąży się do rezultatów poniżej wartości 3,00. Co prawda bliższa analiza wykazuje spore przekłamania w kilku kolorach, a w szczególności boli spory błąd w reprodukcji czystej czerwieni, ale mimo wszystko ekran zastosowany przez Gigabyte raczył nas przyjemnym i dość wiernym oddaniem barw. Pewne zastrzeżenia można mieć co do przebiegu gammy lokalnej w testowanym monitorze przy domyślnych ustawieniach gamma 3 (te i tak wypadają najlepiej spośród pięciu dostępnych trybów), gdyż światła są nieco za ostre, a cenie zdławione. Co prawda, kontrast sprawia przez to wrażenie jeszcze wyższego, ale trzeba pamiętać, że tracimy szczegółowość w skrajnych punktach gradientu szarości. Warto też dodać, że monitor posiada wbudowany tryb sRGB, ale ten nie przynosi wymiernych korzyści w stosunku do domyślnych ustawień.

  • Punkt bieli: 6786K
  • Jasność bieli: 371.8 cd/m²
  • Jasność czerni: 0,3289 cd/m²
  • Kontrast rzeczywisty: 1130,5:1

Test Gigabyte AORUS AD27QD z panelem IPS QHD 144 Hz i HDR. Monitor idealny?

Kalibracja i profilowanie

Preset: Standardowy

  • Jasność: 15
  • Kontrast: 50
  • RGB: 100, 96, 100
  • Gamma: Gamma 3

Kalibracja monitora przebiega bardzo sprawnie, a to za sprawą wprowadzenia 100-stopniowego sterowania składowymi RGB, który gwarantuje dużo lepszą precyzję. Co więcej, wyjściowe wartości RGB były naprawdę bliskie idealnej równowadze i praktycznie wystarczyło tylko odrobinę ściąć zielony kolor. Następnie postanowiliśmy mocno obniżyć jasność i co ciekawe uzyskanie podręcznikowych 120 cd/m2  następuje w tym przypadku przy wartości suwaka 15, co nie zwiastowało najlepszych rezultatów, jeśli chodzi o minimalną jasność. Sam efekt kalibracji uznać można jednak za bardzo zadowalający, praktycznie w całej rozciągłości, gdyż zdecydowana większość parametrów oscyluje blisko pożądanych wartości, a na szczególną uwagę zasługuje średni błąd Delta E, wynoszący tylko 0,19. Jedynie temperatura barwowa pozostała nieco za wysoka, ponieważ na poziomie 6615K. Co oczywiste, obniżenie jasności przekłada się na minimalnie zredukowany kontrast statyczny, co jest naturalnym zjawiskiem. Tym samym monitor posłużyć może nie tylko graczom, ale i grafikom-amatorom.

  • Punkt bieli: 6615K
  • Jasność bieli: 119,8 cd/m²
  • Jasność czerni: 0,1073 cd/m²
  • Kontrast rzeczywisty: 1064,6:1

 

HDR

Warto nieco uwagi poświęcić także HDR, ponieważ pomimo faktu, że otrzymujemy tu wsparcie dla najbardziej podstawowego standardu szerokiego zakresu tonalnego (VESA DisplayHDR 400), ten okazał się być sporą niespodzianką. Zacznijmy od drobnej anomalii, czyli wyższej jasności szczytowej w trybie SDR niż HDR, gdzie w tym pierwszym udało się uzyskać nawet 441 nitów, a w tym drugim co najwyżej 418 nitów, choć to i tak wystarczająca wartość, by spełnić wymogi normy VESA. Poza tym, trzeba pamiętać o wciąż pozostawiającej wiele do życzenia obsłudze HDR w Windows 10, gdzie system nie jest w stanie automatycznie przełączyć się na szeroki zakres tonalny po wykryciu odpowiednich metadanych. W odróżnieniu np. od modelu ASUS ROG Swift PG27UQ (kosztującego przeszło 10 tys. zł), gdzie osobno ustawić możemy referencyjną i szczytową biel, Gigabyte nie przewidział takiej opcji, która ułatwiłaby nam nieco życie. Co ciekawe, przy domyślnych ustawieniach z włączonym HDR, obniżeniu uległ średni błąd Delta E, który spadł do wartości 1,5. Bardziej ciekawiło nas jednak, jak HDR przy niskiej jak na ten standard jasności, sprawować będzie się w akcji i tym większe było nasze zaskoczenie, kiedy efekt okazał się być lepszy od spodziewanego. Nie jest to co prawda poziom przywołanego monitora ASUSa czy bliźniaczego od Acera lub też telewizorów z wysokiej półki, ale mimo wszystko jest zauważalny gołym okiem, szczególnie w przypadku wszelkich źródłem oświetlenia, które przestają być rozlaną plamą i otrzymują stopniową gradację natężenia. Nie jesteśmy w stanie tego dobitnie udokumentować, szerokiego zakresu dynamiki nie da się też rzetelnie przedstawić na żadnym materiale, jeśli ten będzie oglądany na ekranie wąskogamutowym, ale poniższe zdjęcia wykonane aparatem dają pewien obraz tego o jakiej różnicy mówimy.

Test Gigabyte AORUS AD27QD z panelem IPS QHD 144 Hz i HDR. Monitor idealny?

Komentarze do: Test Gigabyte AORUS AD27QD z panelem IPS QHD 144 Hz i HDR. Monitor idealny?