Test płyty głównej MSI A320M PRO-VH PLUS

Test płyty głównej MSI A320M PRO-VH PLUS

MSI A320M PRO-VH PLUS to jedna z droższych propozycji tego typu na rynku, jeśli w ogóle uznamy, że obowiązuje w tej klasie jakaś segmentacja produktów. Biorąc jednak pod uwagę, że prezentowana płyta kosztuje około 260 zł, a najtańsze propozycje około 200 zł, to jakby nie było jest to 30% więcej, a różnica 60 zł w przypadku zestawu wartego przykładowo 1200 zł może spowodować, że będzie się dało zmieścić w budżecie np. szybsze pamięci RAM, co w przypadku procesorów ze zintegrowanym układem graficznym może mieć spore znaczenie. MSI A320M-VH PLUS ma jednak pewne detale, które odróżniają ją od najtańszych konstrukcji, takie jak radiator na części tranzystorów zasilających procesor czy wzmocniony slot PCI-Express x16, pozwalający na bezpieczniejszy transport komputera przez firmę kurierską, gdy zamawiamy go np. w sklepie internetowym.

Na dzień dzisiejszy jest to płyta kierowana raczej do użytkowników, którzy kupią do niej procesor Athlon 200GE lub Ryzen z dopiskiem G ze zintegrowanym układem graficznym, ale pamiętajmy, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Być może za jakiś czas użytkownik będzie chciał zrobić upgrade o dodatkową kartę graficzną czy mocniejszy procesor Ryzen, taki jak R5 2600 czy nawet R7 2700. Płyta obsługuje również takie modele i jak widać poradziła sobie bez problemu z naszym testowym modelem R7 1700X, który jest już prądożerną jednostką. Tutaj właśnie ten radiator na tranzystorach zasilających ma duże znaczenie i z pewnością wydłuży żywotność płyty.

MSI stanęło na wysokości zadania, jeśli chodzi o UEFI, nie ograniczając możliwości regulacji częstotliwości pracy pamięci RAM, timingów i napięć - te są praktycznie takie same jak w drogich płytach z układem X470. I choć finalny efekt jest słabszy niż w przypadku drogich płyt (maksymalnym działającym stabilnie trybem był DDR4-3333, w przypadku topowych konstrukcji DDR4-3533), to trzeba pochwalić MSI za podejście. Jeśli ktoś będzie miał dużo wiedzy i/lub cierpliwości, to będzie w stanie dopieścić parametry pracy pamięci do perfekcji i uzyskać optymalną wydajność. 

MSI A320M PRO-VH PLUS to dobrej klasy konstrukcja do budowy konfiguracji opartych o najtańsze procesory AMD ze zintegrowanymi układami graficznymi. Zabrakło jednak pewnych detali, które część konkurencyjnych produktów może nam zaoferować, jak złącze M.2 czy trzy złącza dla wentylatorów.

MSI A320M PRO-VH PLUS

Na koniec wypada wspomnieć o pewnych niedociągnięciach. Pierwszym będzie układ audio oparty o najtańszy kodek ALC887, ale jest to przytyk w kierunku praktycznie wszystkich niedrogich płyt opartych o ten chipset. Drugim mankamentem jest ilość złączy na wentylatory - na płycie znajdziemy jedynie dwa, jedno dla procesora oraz drugie na tylny do obudowy. Część konkurencyjnych płyt, a zwłaszcza tych w podobnej cenie, ma już trzy złącza. Ostatnim mankamentem, też dość istotnym, jest całkowity brak jakiegokolwiek slotu na dysk M.2. Jeszcze do niedawna nie miałoby to wielkiego znaczenia, ale już od jakiegoś czasu nośniki M.2 wdzierają się także do konfiguracji z niższymi budżetami i taki slot byłby tu bardzo na miejscu. I dużo konkurentów go ma... 

 

MSI A320M PRO-VH PLUS

Dopracowane UEFI (możliwości podkręcania pamięci RAM, nieograniczone sztucznie zakresy regulacji napięć oraz timingów), dobry w tej klasie cenowej układ zasilania procesora, radiator na części tranzystorów zasilających procesor

Mimo wszystko słaby układ audio, tylko dwa złącza na wentylatory, brak slotu M.2

Cena (na dzień publikacji): 250 zł

Gwarancja: 36 miesięcy

 

Sprzęt do testów dostarczył:

Komentarze do: Test płyty głównej MSI A320M PRO-VH PLUS