Design i jakość wykonania
Na samym początku wyjaśnię, że chociaż mowa jest o dwóch inteligentnych zegarkach, to w gruncie rzeczy urządzenia są do siebie bardzo podobne i różnią się dosłownie dwoma elementami - model z dopiskiem Pro oferuje nieco większy wyświetlacz i wsparcie dla nawigacji GPS oraz GLONASS, a w pozostałych kwestiach można je traktować bliźniaczo. Urządzenia przychodzą zapakowane w typowe dla realme żółte pudełka, nieco innego kształtu i wielkości, ale ich zawartość jest identyczna, czyli zegarek, podstawka ładująca i instrukcja obsługi. W przypadku Mi Band 6 sytuacja wygląda bardzo podobnie, opakowanie jest mniejsze, bo i sama opaska taka jest, ale w środku również czeka tylko papierologia i magnetyczna ładowarka, więc pod tym względem nie znajdziemy żadnych różnic.
Podobnie jest zresztą w przypadku designu i jakości wykonania, bo realme i Xiaomi poszły tu bardzo podobną drogą. W obu przypadkach dostajemy urządzenie składające się z dwóch elementów, tj. silikonowej opaski oraz koperty/sensora. Domyślnie wszystkie urządzenia są czarne, ale z możliwością wymiany pasków na inny kolor (możliwość regulacji długości w zakresie 155-219 mm dla Mi Band 6, 130-220 mm dla Watch 2 i 150-215 mm dla Watch 2 Pro) - w przypadku modelu Xiaomi wystarczy w tym celu wyciągnąć sensor z opaski, a w zegarkach realme przesunąć zasuwkę teleskopu jak w klasycznych zegarkach. Oznacza to, że teoretycznie moglibyśmy się przy tych ostatnich pokusić o wymianę na klasyczny pasek (poprzednia edycja miała takie do kupienia w sklepie producenta), ale do zastosowań sportowych silikon jest chyba najpraktyczniejszy. Szczególnie że Mi Band 6 oferuje wodoodporność na poziomie 5 ATM, co oznacza, że można z nim brać prysznic i pływać bez nurkowania, a przy realme Watch 2 i Watch 2 Pro mamy IP68, czyli pyłoszczelność i wodoszczelność, więc jesteśmy zabezpieczeni gdy zegarek wpadnie nam do wody, zachlapaniem podczas mycia rąk czy potem podczas uprawiania sportu.

W przypadku wyświetlaczy zobaczymy już zdecydowanie więcej różnic, bo urządzenia realme oferują koperty o zupełnie innych proporcjach. Xiaomi postawiło wprawdzie w nowej generacji na pełnoekranowy AMOLED o przekątnej 1,56 cala i maksymalnej jasności 450 nitów, co jest ogromną zmianą w stosunku do poprzedniej edycji (49% powierzchni wyświetlania), ale to wciąż wąski podłużny panel, na którym nie można jednocześnie wyświetlić za dużo treści. Zegarki realme w starciu na cale może i wypadają podobnie, bo oferują 1,4 i 1,75 cala, ale w zupełnie innych proporcjach, bo szerokość ich koperty to odpowiednio 36,5 i 38,9 mm. Daje to dużą powierzchnię wyświetlania, na której wszystkie treści są dobrze widoczne, choć nie obyło się bez widocznych szerokich ramek. Poza tym, to panele LCD, co przekłada się wprawdzie na wyższą jasność maksymalną 600 nitów, która gwarantuje komfort użytkowania na zewnątrz nawet w bardzo słoneczne dni, ale różnica w kolorach jest widoczna.
Niezależnie od wyboru nie można jednak narzekać na responsywność wyświetlacza, która jest o tyle ważna, że to główny sposób nawigacji po funkcjonalnościach urządzeń. A mówiąc precyzyjniej, w przypadku opaski Xiaomi jedyny, bo zegarki realme wciąż posiadają fizyczny przycisk na prawym boku koperty, który robi za Wstecz. Ekrany sprawnie i precyzyjnie reagują na dotyk, najczęściej za pierwszym razem wykonując polecenia (choć oczywiście zdarza im się czasem „odmówić”, np. w przypadku spoconych palców) i umożliwiając płynne przewijanie dostępnych opcji. Złego słowa nie można też powiedzieć o jakości wykonania, bo choć w obu przypadkach dominuje tworzywo sztuczne, a konstrukcje są bardzo lekkie (Mi Band 6 - 24 gramy, Watch 2 - 38 gramów i Watch 2 Pro - 40 gramów, wszystkie już z paskiem), to nie wydają z siebie żadnych niepożądanych dźwięków, nawet przy mocniejszym ściskaniu, a na próżno szukać tu też jakichś potknięć czy niedoróbek.

A jak wypada komfort użytkowania? Bo skoro producenci zakładają, że mamy nosić ich urządzenia przez cały dzień, a nawet w nocy w celu monitorowania snu i do tego w nich trenować, to kwestia wygody powinna być priorytetem, prawda? I na szczęście tak właśnie jest, choć nie ukrywam, że jeśli nigdy wcześniej nie korzystaliście z tego typu urządzeń, to będziecie musieli się do nich przyzwyczaić. Głównie dlatego, że do precyzyjnego wykonywania pomiarów wymagane jest ich dość ścisłe zapięcie, przez co zarówno Mi Band 6, jak i zegarki Watch 2 i Watch 2 Pro, początkowo czujemy na ręku. Z czasem przestajemy na to zwracać uwagę, ale warto mieć to na względzie - niemniej, moim zdaniem zegarki realme i tak są nieco wygodniejsze, a do tego lubię ich paski z klasycznym zapięciem, którego nie da się przypadkowo otworzyć, co zdarzyło mi się kilka razy przy Mi Band (to jest ciasne, ale mocniejsze szarpnięcie o ubranie potrafi sobie z nim poradzić).

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test realme Watch 2 i Watch 2 Pro - czy Xiaomi Mi Band 6 doczekało się godnych rywali?