TP-Link Archer AX50 - test routera złotego środka

TP-Link Archer AX50 - test routera złotego środka

Test TP-Link Archer AX50. Czy to router złotego środka?

Jakiś czas temu mieliśmy okazję przetestować high-endowy router TP-Link ze wsparciem dla Wi-Fi 6, czyli Archer AX6000, niedawno z kolei recenzowaliśmy budżetowy model 802.11ax, czyli Archer AX10. Przyszła więc pora na sprzęt z obsługą nowego standardu ze środka stawki, czyli Archer AX50. Ten może być swoistym złotym środkiem dla bardziej wymagających użytkowników, którzy chcą poczuć realną różnicę względem routerów 802.11ac, ale jednocześnie nie chcą wydawać przeszło tysiąca złotych na sprzęt sieciowy. Mówimy tu o dwupasmowym, gigabitowym routerze Wi‑Fi 6, który nie tylko oferować powinien realne wysokie prędkości, niedostępne do urządzeń Wi-Fi 5, ale także bardziej zaawansowane funkcjonalności względem modeli z niższych półek cenowych. Przed testami pokładaliśmy więc w Archer AX50 naprawdę duże nadzieje, ale czy produktowi TP-Link udało się je spełnić? Przekonacie się czytając tę recenzję do końca.

Archer AX50 stanowić ma swoisty złoty środek dla bardziej wymagających użytkowników, którzy chcą poczuć realną różnicę względem routerów 802.11ac, ale jednocześnie nie chcą wydawać przeszło tysiąca złotych na sprzęt sieciowy.

Test TP-Link Archer AX50. Czy to router złotego środka?

Archer AX50 działa w dwóch pasmach sieci bezprzewodowej o przepustowości do 2402 Mb/s w paśmie 5 GHz i do 574 Mb/s w paśmie 2,4 GHz (klasa AX3000). Z racji wsparcia dla standardu Wi-Fi 6 do dyspozycji otrzymujemy także kanał o szerokości 160 MHz i modulację 1024-QAM (choć obsługa teaxgo kodowania pojawiła się także w topowych modelach Wi-Fi 5), co powinno przełożyć się na wyraźną poprawę osiągnięć w realnym użytkowaniu. Producent zadbał też o liczne technologie wspomagające, które mają na celu zapewnić większą wydajność sieci bezprzewodowej. Mowa chociażby o OFDMA i MU-MIMO, dzięki którym sprzęt gwarantuje podłączonym urządzeniom czterokrotnie większą przepustowość i lepsze wykorzystanie pasma, niż dotychczas dostępne routery w standardzie 802.11ac. Za wysoką siłę sygnału odpowiadają zaś nie tylko 4 zewnętrzne anteny, ale i technologia transmisji kierunkowej (Beamforming), a kolorowanie BSS zapewnia płynne i stabilne połączenia, redukując zakłócenia sygnału generowane na przykład przez sieci bezprzewodowe rozgłaszane w sąsiednich mieszkaniach.

Warto też wspomnieć o technice Smart Connect, dostosowującej możliwie najlepsze pasmo dla każdego sprzętu połączonego z siecią. Inną opcją optymalizującą wydajność Wi-Fi jest Airtime Fairness, które ma za zadanie równomierną dystrybucję Wi-Fi na różnych urządzeniach i pomaga zmniejszyć opóźnienie związane z wolniejszymi urządzeniami Wi-Fi. A jeśli już jesteśmy przy opóźnieniach, to producent chwali się ich redukcją aż o 75%, co jest zasługą standardu 802.11ax i OFDMA, co oznacza, że żeby poczuć różnicę potrzebować będziemy zarówno punktu dostępowego, jak i klientów ze wsparciem tych rozwiązań. Technologia Target Wake Time optymalizuje z kolei działanie urządzenia, a także zmniejsza zużycie przez nich energii. Z racji tego, że Archer AX50 jest modelem TP-Link z wyższej półki, otrzymał też pakiet HomeCare (w wersji Pro) z wbudowanym antywirusem od TrendMicro, systemem kontroli rodzicielskiej i QoS. Router jest także kompatybilny z Amazon Alexa, więc da się nim sterować za pomocą poleceń głosowych. Jak więc widać, jest tego całkiem sporo i AX50 ma zdecydowanie więcej do zaoferowania niż AX10, ale różnica w cenie pomiędzy tymi modelami jest praktycznie dwukrotna.

Pokaż / Dodaj komentarze do: TP-Link Archer AX50 - test routera złotego środka

 0