TP-Link Archer C5400X - test high-endowego routera dla graczy

TP-Link Archer C5400X - test high-endowego routera dla graczy

I tak oto doszliśmy do finału tej recenzji, gdzie wypada dokonać końcowej oceny tego produktu. Nie jest to proste zadanie, ponieważ cena z miejsca sytuuje Archera 5400X jako niszowy router dla entuzjastów i graczy, którzy zawsze celują w możliwie najwyższą wydajność, bez oglądania się na cenę. Z tego zadania urządzenie TP-Link wywiązuje się praktycznie wzorowo i uzyskiwane przez niego rezultaty w testach wydajnościowych plasują go w ścisłej czołówce gamingowych routerów, a porównanie do konkurentów z tego segmentu wypada bardzo korzystnie, bo nasz bohater jest nieco tańszy od rywali tej klasy. Szczególnie zadowalające są tu wyniki uzyskiwane przy zastosowaniu gigabitowych portów LAN oraz bezprzewodowa łączność w pasmach 5 GHz, gdyż po 2,4 GHz spodziewaliśmy się nieco więcej. Podobnie zresztą ma się sytuacja z siłą sygnału, a na duże pochwały zasługuje również stabilność routera, który pracował przeszło miesiąc bez potrzeby wykonania choćby jednego resetu. Znajdziemy tu także szereg nowoczesnych technologii, których zadaniem jest ułatwiać nam pracę (np. Smart Connect) lub realnie poprawiających osiągi sprzętu (Beamforming, RangeBoost  czy Airtime Fairness), co sprawia, że przesiadka nawet z wydajnego sprzętu sieciowego i tak będzie odczuwalna na korzyść Archera 5400X. Dodatkowym atutem testowanego urządzenia jest pakiet Home Care, na który składają się kontrola rodzicielska, antywirus oraz funkcjonalny QoS, a także 3-letnia gwarancja producenta.

Archera 5400X to niszowy router dla entuzjastów i graczy, którzy zawsze celują w możliwie najwyższą wydajność, bez oglądania się na cenę.

Nie jest to jednak produkt idealny, bo takowych po prostu nie ma i części osób zapewne przeszkadzać będzie brak typowych diod kontrolnych czy agresywny design routera. Szkoda również, że zabrakło tu stricte gamingowych rozwiązań, czy to w zakresie oprogramowania, czy też zastosowanych technologii (np. obniżających ping) i to chyba największy zarzut odnośnie tego sprzętu (obok wpadki z łącznością Bluetooth), choć trzeba pamiętać, że jest to pierwszy gamingowy router od TP-Link i zapewne kolejne generacje przyniosą jeszcze więcej nowości (w tym może i wsparcie dla standardu Wi-Fi 6). Nie zmienia to jednak faktu, że Archer C5400X jest bardzo kompetentnym routerem do grania i nie tylko, ponieważ świetnie spisze się wszędzie  tam, gdzie potrzeba stabilnego i bardzo wydajnego sprzętu sieciowego. I jeśli jesteśmy w stanie zapewnić mu odpowiedni ekosystem, nagradza nas rewelacyjnymi osiągami, o których w przypadku modeli z niższych półek możemy tylko pomarzyć.

TP-Link Archer C5400X

 topowa wydajność (zarówno w połączeniach przewodowych, jak i bezprzewodowych 5 GHz), funkcjonalne oprogramowanie, obsługa technik MU-MIMO i Beamforming, wydajność portu USB 3.0, agregacja portów, wbudowane narzędzia antywirusowe i kontroli rodzicielskiej, Smart Connect, prosta konfiguracja, stabilność pracy, siła sygnału, obsługai dual WAN

 brak wsparcia dla alternatywnego oprogramowania, brak typowo gamingowych rozwiązań poprawiających wydajność, brak wsparcia dla modemów 4G, nieco słabsza od oczekiwanej wydajność połączeń 2,4 GHz

Cena (na dzień publikacji): ok. 1499 zł

* Sprzęt firmy TP-Link, w tym high-endowy router Archer C5400X, można będzie sprawdzić w trakcie Ł3 Gaming Convention, które odbywa się już w najbliższy weekend (23-24 marca). Więcej szczegółów znajdziecie na stronie l3gaming.pl

Do testu dostarczył:

Pokaż / Dodaj komentarze do: TP-Link Archer C5400X - test high-endowego routera dla graczy

 0