Widzimy, że używasz oprogramowania blokującego reklamy, które są wyłącznym źródłem utrzymania serwisu ITHardware.pl. To dzięki nim opłacamy hosting i kupujemy sprzęt pomiarowy. Gwarantujemy Ci, że nie uświadczysz żadnych wyskakujących okienek ani banerów zasłaniających treść. Wesprzyj nas i wyłącz swój AdBlocker!

Zaniedbane growe skarby Sony, Nintendo i Microsoftu które czekają na powrót

Dodano: 03 Czerwiec 2016, 16:17, przez: Jakub Krawczyński
Przeczytano: 5,856, komentarzy: 0,
Spis treści:

E3 - największe targi gier komputerowych są za pasem. Na pewno będzie można się spodziewać prezentacji nowych konsol, technologii VR i osprzętu i na pewno największe z korporacji będą pragnęły narobić jak najwięcej szumu w tym temacie. Czym byłaby jednak sucha moc obliczeniowa sprzętu bez gier, które potrafiłyby wyciskać z niego wszystkie soki?

W poniższym felietonie przyjrzę się właśnie grom, na dodatek w specyficznym ujęciu. Będzie o zasłużonych, choć nie zawsze najbardziej oczywistych seriach zarówno od Nintendo, Sony, jak i Microsoftu, które popadły gdzieś w niepamięć lub zaniedbanie. Niniejszy tekst jest wypadkową myślenia życzeniowego z domieszką realistycznych przesłanek na kontynuacje wspomnianych serii. Jak pokazała zeszłoroczna edycja Electronic Entertainment Expo z Shenmue III czy remakiem Final Fantasy VII - nic nie ekscytuje tak, jak wskrzeszenie dawnego, kultowego tytułu, nawet jeśli niekoniecznie cieszył się sukcesem komercyjnym. Czasem potęga marki rośnie w nienamacalny sposób - poza kulisami, poza słupkami sprzedaży. W dobie YouTube'a i natychmiastowego dostępu do informacji, niezwykle wpływowych osobowości medialnych, z łatwością inspirujących rzesze ludzi z całego świata, łatwo jest uzupełnić growe braki i dlatego też sądzę, że wiele z wymienionych tutaj serii miałoby szanse na sukces – pomimo, że niekoniecznie w momencie swojego debiutu mogło go doświadczyć. Stworzyć taką kompilację nie było łatwym zadaniem i konieczne były pewne cięcia i kompromisy. Zawężając kręgi do trzech marek każdego wydawcy chciałem przede wszystkim uwypuklić to, jak niesamowicie różnorodne produkty nadal tkwią w czeluściach growego portfolio największych wydawców – i tak, jak sztuka często jest cykliczna a pewne trendy się odnawiają, to tak w tym przypadku wspominane gry być może także doczekają się dla siebie lepszych czasów i jeszcze powrócą z klasą.

Oceń artykuł:
(Głosów: 7)

NAPISZ KOMENTARZ