Amerykańska policja zbiera dane o zatrzymanych osobach z Facebooka, Instagrama i Twittera

Amerykańska policja zbiera dane o zatrzymanych osobach z Facebooka, Instagrama i Twittera

Funkcjonariuszom policji LAPD powiedziano, aby zbierali informacje z mediów społecznościowych o wszystkich zatrzymanych cywilach, niezależnie od tego, czy są tylko legitymowani, zostali aresztowani, czy oskarżeni o przestępstwo. Krytycy takich działań uważają, że jest to nadużycie i może prowadzić do daleko idącej inwigilacji.

The Guardian ujawnił, że "karty wywiadów terenowych", których funkcjonariusze LAPD używają podczas przesłuchiwania cywilów, zawierają miejsce do zbierania informacji o kontach w mediach społecznościowych, w tym na Facebooku, Instagramie i Twitterze. Wyciek wewnętrznej notatki ujawnił, że szef policji Michael Moore powiedział funkcjonariuszom, że zbieranie informacji z mediów społecznościowych jest ważne dla "dochodzeń, aresztowań i ścigania". Szef policji ostrzegł również, że karty są sprawdzane, aby upewnić się, że informacje z mediów społecznościowych zostały zapisane. Zbieranie informacji z mediów społecznościowych rozpoczęło się w 2015 roku.

Podczas zatrzymania policja Los Angeles wypełnia kartę, gdzie notowane są również konta społecznościowe danej osoby. Ma to służyć dalszej inwigilacji, sprawdzania powiązań itp. Obrońcy prywatności alarmują.

Brennan Center for Justice, organizacja non-profit zajmująca się prawami obywatelskimi, która uzyskała dokumenty, ostrzegła, że ​​zbieranie informacji z mediów społecznościowych przez organy ścigania może w przyszłości zostać wykorzystane do nieuzasadnionej masowej inwigilacji ludności cywilnej. "Istnieją prawdziwe niebezpieczeństwa związane z tym, że policja ma wszystkie te informacje identyfikujące media społecznościowe na wyciągnięcie ręki" – powiedziała Rachel Levinson-Waldman, zastępca dyrektora w Brennan Center. Organizacja dokonała przeglądu kolejnych 40 wydziałów policji w kraju, ale nie znalazła dowodów na gromadzenie informacji z mediów społecznościowych.

Karty wywiadów terenowych LAPD były w przeszłości centrum kontrowersji. Trzech funkcjonariuszy zostało oskarżonych o fałszywe oskarżenie cywilów o bycie członkami gangu poprzez zaznaczenie pola "członek gangu" na kartach przesłuchań. "Niepokojący jest fakt, że badany pod kątem profilowania rasowego dział był również zaangażowany w gromadzenie kont w mediach społecznościowych na szeroką skalę" – powiedział Levinson-Waldman w rozmowie z The Guardian.

Hamid Khan z organizacji Stop LAPD zauważył, że dane zebrane przez LAPD są udostępniane agencjom federalnym, które wcześniej oskarżano o stosowanie systemu predykjcji na podstawie danych dostarczonych przez policję. Khan opisał zbieranie informacji w mediach społecznościowych jako "zatrzymaj się i przeszukaj", ostrzegając, że departament robi to "z wyraźnym celem inwigilacji". 
Ponadto, gdy policja uzyskuje nazwy użytkowników mediów społecznościowych, otwiera to funkcjonariuszom drzwi do monitorowania powiązań danej osoby i "przyjaciół" online, co stwarza dodatkowe obawy dotyczące prywatności. "Pozwala to na ogromny rozwój inwigilacji sieciowej" – powiedział Levinson-Waldman, zauważając, że policja i prokuratorzy wykorzystywali wcześniej zdjęcia i "polubienia" z Facebooka do wysuwania zarzutów o działalność gangów przestępczych.

Zobacz także:

Pokaż / Dodaj komentarze do: Amerykańska policja zbiera dane o zatrzymanych osobach z Facebooka, Instagrama i Twittera

 0