Były pracownik Mozilli: Chrome zawdzięcza sukces nieczystej grze Google

Były pracownik Mozilli: Chrome zawdzięcza sukces nieczystej grze Google

Chrome od dość dawna regularnie wiedzie prym wśród najpopularniejszych przeglądarek internetowych na świecie. Według najnowszych statystyk netmarketshare z jej usług korzysta 65,50 procent użytkowników. Program Google zostawił daleko w tyle m.in. Internet Explorera (9,83 procent), Firefoksa (9,62 proc.) oraz Microsoft Edge (4,40 proc.). Dzięki zachęcaniu rywali do korzystania z darmowego silnika Chromium, co miało miejsce w przypadku przeglądarki Edge i jej przejściu na rozwiązanie amerykańskiego giganta, rywalizacja dla pozostałych producentów np. Mozilii staje się jeszcze trudniejsza niż wcześniej. Bez wątpienia Firefox odnotował spadek zainteresowania, zaś były pracownik dewelopera odpowiedzialnego za tę przeglądarkę winą postanowił obarczyć właśnie Google Chrome.

Były pracownik Mozilii zarzucił, że Google do promocji Chrome wykorzystywało nieczyste zagrywki.

Były pracownik Mozilli: Chrome zawdzięcza sukces nieczystej grze Google

Johnathan Nightingale, który przez osiem lat pełnił funkcję członka zespołu pracującego nad rozwojem Firefoksa stwierdził, że w przeszłości Google był największym technologicznym partnerem Mozilli. Oczywiście do momentu, gdy obecny konkurent nie opracował własnej przeglądarki. Ponadto Nightingale zarzucił ojcom Chrome stosowanie nieczystych praktyk w celu osiągnięcia szczytów popularności autorskiego oprogramowania, co przełożyło się na spadki odnotowane przez Firefoksa. „Przeglądarki zaczęły wyświetlać reklamy Google Chrome tuż obok haseł związanych z przeglądarką Mozilli”. Dodatkowo programista zarzucił, że usługi pokroju Gmaila czy Dokumentów Google przestały funkcjonować poprawnie i dostały zadyszki. Przytoczone kłopoty z działaniem czy wydajnością Google miało zrzucać na niezamierzone działanie i czysty przypadek.

Nie da się ukryć, iż takowe podejście, zamierzone lub nie, doprowadziło do migracji wielu użytkowników z Firefoksa na Chrome. Natomiast deweloperzy, zamiast opracowywać koncepcje rozwoju przeglądarki, tracili czas na naprawianiu błędów. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że jakiś czas temu jeden z programistów odpowiedzialnych za powstawanie Edge stwierdził, iż migrację przeglądarki na Chromium wymusiły identyczne co w przypadku Firefoksa problemy. Tradycyjnie przedstawiciel Google wszystkiemu zaprzeczył. Niestety prawdy na temat słuszności przytoczonych zarzutów raczej nie poznamy nigdy.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Były pracownik Mozilli: Chrome zawdzięcza sukces nieczystej grze Google

 0