YouTube pozwala na więcej znanym twórcom? Tak twierdzą moderatorzy serwisu

YouTube pozwala na więcej znanym twórcom? Tak twierdzą moderatorzy serwisu

YouTube to platforma, która nie jest wolna od kontrowersji obejmujących nie tylko udostępniane materiały wideo, ale także zasady, jakimi stara się kierować jedna z najpopularniejszych stron w internecie. Nie brakuje głosów, że YouTube jedne materiały usuwa z powodu naruszenia zasad, a drugie pozostawia do dalszego oglądania. Podobne praktyki są stosowane w przypadku konkretnych twórców, z których część jest traktowana przez administrację serwisu bardziej pobłażliwie od pozostałych. Potwierdza to niejako najnowszy raport Washington Post zawierający wypowiedzi 11 byłych oraz obecnych moderatorów YouTube'a. Twierdzą oni, że platforma posiada bazę ulubionych autorów treści co pozwala włodarzom ignorować łamanie ustalonych reguł. Na liście potraktowanych ulgowo youtuberów znaleźli się na przykład Logan Paul, Steven Crowder czy Pew Die Pie.

Według 11 moderatorów YouTube platforma traktuje wybranych twórców bardziej ulgowo niż innych umieszczających swoje materiały na popularnej platformie.

YouTube pozwala na więcej znanym twórcom? Tak twierdzą moderatorzy serwisu

Administracja przyznała, że w konkretnych sytuacjach ich zalecenia obejmujące demonetyzację filmów naruszających regulamin były często unieważnianie przez osoby piastujące w firmie wyższe stanowiska. Dotyczy to materiałów od popularnych ludzi mogących pochwalić się niemałymi przychodami z reklam. Przy okazji pracownicy dodali, że wiele ustalonych zasad okazało się nieefektywnych, a nawet sprzecznych ze sobą. Oczywistym jest, że YouTube generuje ogromne przychody na filmach o dużym zasięgu dzieląc się tymi pieniędzmi z autorami. Teoretycznie, jeżeli ktoś złamie jakiś punkt regulaminu klip może zostać całkowicie usunięty. Jednak zgodnie z przedstawionym raportem moderatorzy YouTube'a w przeciwieństwie do swoich kolegów po fachu z Facebooka czy Twittera nie mogą samodzielnie kasować treści tylko muszą zgłaszać je wyższym organom w firmie.

YouTube pozwala na więcej znanym twórcom? Tak twierdzą moderatorzy serwisu LGBTQ zarzuca YouTube ograniczanie ich treści i demonetyzację materiałów

I to właśnie one podejmują finalną decyzję czy dany film lub kanał mają prawo dalszego bytu na platformie. Jak do całej sprawy odnosi się sam zainteresowany? Cóż rzecznik korporacji co raczej logiczne zaprzeczył tym rewelacjom podkreślając, iż stara się egzekwować zasady w równym stopniu, wytyczając jednocześnie granicę w odpowiednich miejscach. Przedstawiciel strony przyznał, że dysponuje ona dwoma zestawami bardziej rygorystycznych reguł dla twórców współpracujących z YouTube. Natomiast zasady dla pozostałej części społeczności są luźniejsze. Ponadto w przesłanym redakcji Engadget oświadczeniu podkreślono, że firma w ciągu minionych lat poczyniła wiele inwestycji w narzędzia oraz ludzi, aby lepiej egzekwować dostępny regulamin.

Niezależnie od tego, czy opinie moderatorów przedstawiają w pełni rzetelny oraz dokładny obraz sytuacji to nie można zaprzeczyć, że YouTube znów znalazł się w ogniu krytyki. Tym razem podpadł on środowiskom LGBTQ zarzucającym serwisowi ograniczanie treści, a także ich demonetyzację. Sprawę skomentowała prezes platformy Susan Wojcicki, która powiedziała, iż nie ma żadnych zasad demonetyzujących wideo za umieszczenie w tytule pewnych słów.

Pokaż / Dodaj komentarze do: YouTube pozwala na więcej znanym twórcom? Tak twierdzą moderatorzy serwisu

 0