Top 10 – gry roku 2020

Top 10 – gry roku 2020

3. Final Fantasy 7: Remake

Opowiedzenie na nowo Final Fantasy 7 to ogromne przedsięwzięcie. Jeden z najbardziej kochanych RPGów wszech czasów musiał przejść dogłębną transformację. To, co było kiedyś płaskim tłem i przedstawionym na kilku planszach miastem, musiało zmienić się w tętniącą życiem metropolię. I choć nie obyło się bez kontrowersji i pewnych uproszczeń to efekt jest wspaniały. Na pewno nie jest to gra równa, jednak w momentach, w których jest przepiękna i świetna, wybija się ponad poziomy. Charakterystyczne szaleństwo, cyberpunkowa wizja ekoterrorystów walczących z gigakorporacją, oraz genialne postaci tworzą kolejną legendę. To miało się nie udać, nie chwycić, zawieść, a jest zupełnie odwrotnie. Ogromny szacunek należy się ekipie Square Enix za to, że wzniecili na nowo ten ogień. Poprowadzili historię będącą kanonem gier wideo w zupełnie nowe miejsce. Takiej odwagi nie mogliśmy od nich wymagać, a jednak się na nią zdobyli. Efektem jest najlepsza z najmniej idealnych gier roku. Eklektyczna, hermetyczna, pełna uczuć.

 

2. Ghost of Tsushima

Studio Sucker Punch narodziło się na nowo. Sześć lat po średnio udanym (ale pięknym) InFamous: Second Son uderzyli nagle wielką historią o samuraju, który odrzuca kodeks, by ratować ojczyznę. Najazd Mongołów na wyspę Cuszima, który faktycznie miał w historii miejsce, jest tu pretekstem do przeprowadzenia nas przez najpiękniejsze miejscówki generacji. Ghost of Tsushima to spełnienie marzeń o grze, na którą czekaliśmy zdecydowanie zbyt długo. To idealne połączenie wysokobudżetowej produkcji, w której możemy być i ninja i samurajem. Wszystko otoczone wspaniałymi legendami i typowym, mitycznym spojrzeniem na Japonię. Co prawda, trochę tu za dużo sztampy w stylu Ostatniego Samuraja, ale kto by się jej czepiał kiedy żółte liście tak wspaniale tańczą na wietrze przed bambusowym zagajnikiem. A innowacja zastępująca strzałkę prowadzącą nas do celu wiatrem wiejącym w konkretnym kierunku to coś, co musi być kopiowane przez innych. Napisałbym, że technologicznie nie da się nic więcej wyciągnąć z PS4... ale jest jeszcze pierwsze miejsce.

Nasza recenzja

 

1. The Last of US Part II

Takie projekty to czyste palenie pieniędzy. Naugthy Dog stworzyło najbrudniejszy, najbardziej osobisty i najbrutalniejszy list podsumowujący generację w historii. Każdy zakamarek tej trwającej grubo ponad dwadzieścia godzin opowieści poraża autentycznością. Animacje, reżyseria scen, plastyczność - to wszystko nowy poziom. W The Last of Us Part II dramat i niesprawiedliwość są z nami cały czas i są tak realne, że można poczuć ich wilgoć. Historia świata walczącego z epidemią została tu zminiaturyzowana do losu dwóch dziewczyn, które łączy zemsta. Pragnienie zaprowadzenia sprawiedliwości nakręca dookoła nich spiralę przemocy. I jest to przemoc, która niszczy wszystko na ich drodze, łącznie z miłością. Kiedy piszę o tej grze mam przed oczami obrazy, przypominam sobie te wszystkie momenty gdy wszystko jest w niej genialne, ale i męczące... bo to musiało przybrać taką formę. To nie mogło być przyjemne przeżycie – przechodzenie TLoU2 to walka. I za to jak realnie walczymy, jak gubimy cel i go odnajdujemy, musi to być gra roku. Tym bardziej że jest to też przykład tego co może zrobić jedna z najbardziej utalentowanych ekip na planecie gdy ma do dyspozycji nieograniczony budżet. Wielki tytuł, będziemy o nim już zawsze rozmawiać.

Nasza Recenzja

 

Pokaż / Dodaj komentarze do: Top 10 – gry roku 2020

 0