Burnout Paradise Remastered – Recenzja gry

Burnout Paradise Remastered – Recenzja gry

Omawiany Burnout Paradise, w przeciwieństwie do produkcji pokroju Need for Speed, nie posiada żadnej warstwy fabularnej i nastawiony jest wyłącznie na totalną rozwałkę. Na start otrzymujemy w pełni odblokowane miasto naszpikowane dość pokaźną liczbą 120 konkurencji samochodowych, czyli, innymi słowy, zadań, które można zrealizować praktycznie w dowolnym momencie bez odgórnie narzuconej kolejności. Podzielono je na parę kategorii: - klasyczne wyścigi, gdzie należy jechać z punktu A do B, wyprzedzając po drodze konkurentów, - akrobacyjne sprowadzające się do wykonywania popisów kaskaderskich na czas oraz - destrukcyjne, czyli kasowanie wszystkich pojazdów, jakie napotkamy na naszej drodze.

Gra stawia na rozwałkę totalną, która przypadnie do gustu nie tylko amatorom szalonej jazdy

Za realizowanie wszelakiej aktywności, oprócz punktów, do dyspozycji otrzymujemy również coraz to lepsze modele aut i motocykli. Właśnie. W Burnout Paradise przychodzi nam poprowadzić nie tylko samochody, lecz także motocykle, co stanowi dodatkowe urozmaicenie. Do zadań pobocznych warto dodać także opcję niszczenia rozmieszczonych w różnych miejscach billboardów stanowiących źródło dodatkowych premii. Przyznam, że pod względem oferowanej zawartości produkcja od Electronic Arts pozytywnie zadziwia, natomiast sam nie pamiętam, by tryb singleplayer w tego typu produkcji potrafił do tego stopnia wciągnąć. Najlepsze, że udało się tego dokonać, nie proponując żadnej, nawet malutkiej opowieści o trudach życia wirtualnego kierowcy.

Zważywszy na fakt, że Burnout Paradise nastawiony jest na kompletną rozwałkę, model zniszczeń stanowi niezwykle fundamentalny aspekt, który niestety został w znacznej mierze zburzony. Doskonale zdaje sobie sprawę, iż wychwalała go liczna grupa osób, lecz moim zdaniem oddano zbyt mały poziom realizmu, a pojazdy obijają się gorzej niż w konkurencyjnych tytułach. Nieporównywalnie lepiej sprawa ma się z modelem jazdy. Tutaj dostaliśmy idealnie wyważony schemat wpadający pomiędzy Need for Speed a dużo łatwiejsze gry, dzięki czemu przypadnie on do gustu zarówno niedzielnym, wirtualnym kierowcom, jak i tym odrobinę bardziej zaawansowanym szukającym odpowiedniej dawki rozrywki, a nie profesjonalnych rajdów.

Komentarze do: Burnout Paradise Remastered – Recenzja gry