Burnout Paradise Remastered – Recenzja gry

Burnout Paradise Remastered – Recenzja gry

Zgodnie z obietnicą twórców remaster Burnout Paradise miał otrzymać dostosowaną do dzisiejszych standardów oprawę graficzną. Częściowo tak też się stało, bowiem tekstury podbito do rozdzielczości 4K, a ogólna jakość teoretycznie prezentuje się (wliczając w to pojazdy) lepiej niż w pierwowzorze. Jednakże, gdy zwrócimy czujną uwagę na pozostałe elementy otoczenia (np. budynki) całość nie robi już tak pozytywnego wrażenia. Choć momentami czuć klimat przestarzałej generacji konsol, to jednak ta wypudrowana stara dama może w mniejszym lub większym stopniu przypaść do gustu. W grze dostępne jest tylko jedno miasto zwane Paradise City, jego wymiary zaś, mimo iż nieporównywalne z gigantami branży, są wystarczające do tej formy rozrywki.

Mimo zastosowania rozdzielczości 4K niektóre tekstury potrafią razić oczy

Bezapelacyjnie rzeczą, która najbardziej trafiła w me serce, jest ścieżka dźwiękowa. Autorzy postanowili postawić na znane od lat kawałki, dzięki czemu w trakcie ekstremalnych wyścigów do ucha przygrywają nam m.in. zespoły Guns N' Roses, Airbourne, Agent Blue, czy Depeche Mode. Generalnie blisko czterdzieści kompozycji zostało świetne wkomponowanych w klimat produkcji, dzięki czemu plasuje się ona w absolutnym TOP 10 Najlepszych Soundtracków z Gier. Najmniejszych zarzutów nie mam także do odgłosów dostępnych pojazdów - brzmią one niezwykle realistycznie, pozwalając poczuć się jak za sterami rozpędzonego z zawrotną prędkością samochodu lub motoru. Wielkie uznanie dla Criterion Games.

Komentarze do: Burnout Paradise Remastered – Recenzja gry