Zasilacz, który patrzy RTX 5090 na ręce. Dosłownie. Test Corsair RM1200e 2026

Testy i recenzje Zasilacze Obserwuj nas w Google

Zasilacz, który patrzy RTX 5090 na ręce. Dosłownie. Test Corsair RM1200e 2026

Zawartość opakowania Corsair RM1200e 2026

Zasilacz jest zapakowany w typowy dla marki Corsair karton w żółto-czarnej kolorystyce. Na jego froncie znajdziemy zdjęcie zasilacza, oznaczenie serii RMe, logo certyfikatów Cybenetics Platinum i Lambda A oraz informacje o zgodności ze standardami ATX 3.1 i PCIe 5.1. Producent podkreśla również obsługę najnowszych kart graficznych NVIDIA. Na bocznych ściankach umieszczono specyfikację, schematy okablowania, wymiary zasilacza oraz informacje o technologii PinProtect, czyli zabezpieczeniu nadprądowym poszczególnych pinów zasilających złącza 12V-2x6.

Wewnątrz kartonu zasilacz zabezpieczono formowanymi wkładkami z masy papierowej, natomiast okablowanie i przewód zasilający umieszczono w osobnej przegrodzie. Takie rozwiązanie zapewnia odpowiednią ochronę podczas transportu, a przy okazji ogranicza ilość tworzyw sztucznych wykorzystywanych do pakowania.

Wraz z zasilaczem otrzymujemy:

  • kabel zasilający,
  • dziesięć opasek plastikowych,
  • 4 czarne śrubki do montażu PSU,
  • instrukcję bezpieczeństwa i informacje dotyczące zgodności.

Wyposażenie jest standardowe i obejmuje wszystko, co niezbędne do montażu zasilacza. Na plus zaliczam ekologiczne opakowanie oraz komplet opasek do uporządkowania przewodów.

Okablowanie

Corsair RM1200e 2026 otrzymał w pełni modularne okablowanie, wykonane z indywidualnych, czarnych przewodów. Zastosowano izolację z charakterystycznym tłoczeniem imitującym oplot, dzięki czemu całość wygląda estetycznie. Na głównych wiązkach producent umieścił również organizery kabli w postaci grzebieni, które utrzymują przewody w równych odstępach i ułatwiają ich prowadzenie wewnątrz obudowy. To niewielki, ale przydatny dodatek, szczególnie gdy zależy nam na estetyce zestawu komputerowego. 

Przewód ATX24 zakończono niedzieloną wtyczką 24-pin. Zasilacz jest zgodny ze standardem ATX 3.1 i został wyposażony w natywny przewód PCIe 5.1 12V-2x6 o mocy do 600 W. Co ważne, wtyczka 12V-2x6 jest dwukolorowa, dzięki czemu łatwiej sprawdzić, czy została prawidłowo wsunięta do gniazda karty graficznej. Widoczny fragment jaśniejszego tworzywa sygnalizuje niedostateczne dociśnięcie wtyku. To proste rozwiązanie, które w połączeniu z technologią PinProtect ma zwiększać bezpieczeństwo zasilania najwydajniejszych kart graficznych. Warto jednak zaznaczyć, że dwukolorowa wtyczka pełni funkcję wizualnego wskaźnika poprawności podłączenia, natomiast PinProtect jest osobnym, aktywnym zabezpieczeniem nadprądowym.

 

Wiązka

Złącza/długość

Ilość kabli

ATX24 pin

60,5 cm [16 AWG]

1

EPS (4+4) pin

74,5 cm [16 AWG]

2

PCI-E

64,5 cm (6+2)-pin [16 AWG] 

3

12V-2x6 -> 2 x PCI-E

64,5 cm (6+2)-pin [16 AWG] + (6+2)-pin [18 AWG] 

1

 12V-2x6 600W

64,5 cm (12+4)-pin [16 AWG] 

1

SATA

44,5 cm SATA + 15 cm SATA + 15 cm SATA + 15 cm SATA [18 AWG]

2

SATA/Molex

44,5 cm SATA + 10 cm SATA + 10 cm Molex + 10 cm Molex [18 AWG]

1

Oprócz głównej wiązki ATX 24-pin do dyspozycji otrzymujemy dwa przewody EPS (4+4)-pin do zasilania procesora, trzy przewody PCIe (6+2)-pin, natywny przewód 12V-2x6 600 W oraz dodatkowy przewód 12V-2x6 zakończony dwoma wtykami PCIe (6+2)-pin. Do podłączenia nośników danych, kontrolerów czy innych akcesoriów przewidziano trzy wiązki, oferujące łącznie dziesięć złączy SATA i dwa Molex. Same przewody prezentują się bardzo dobrze. Dzięki indywidualnej konstrukcji i zastosowaniu organizerów można je wygodnie prowadzić i układać wewnątrz obudowy. Na plus zasługuje również dwukolorowa wtyczka 12V-2x6, która ułatwia wzrokową kontrolę poprawności połączenia. W przypadku zasilacza o mocy 1200 W, przeznaczonego między innymi do współpracy z najmocniejszymi kartami graficznymi, takie rozwiązanie ma szczególne znaczenie. Corsair nie ograniczył się więc wyłącznie do zwiększenia mocy czy poprawienia parametrów elektrycznych, ale zadbał również o praktyczne aspekty użytkowania.

Pokaż / Dodaj komentarze do:

Zasilacz, który patrzy RTX 5090 na ręce. Dosłownie. Test Corsair RM1200e 2026
 0