Corsair Void Pro RGB USB - recenzja słuchawek Dolby Headphone 7.1

Corsair Void Pro RGB USB - recenzja słuchawek Dolby Headphone 7.1

Wykonanie i komfort użytkowania

Trzeba przyznać, że design słuchawek jest nieco bardziej oryginalny niż to, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, a producent chwali się nawet, że sprzęt powstał przy współpracy z BMW DesignWorks. Indywidualną kwestią jest jednak to, czy konstrukcja zaproponowana przez Corsair przypadnie komuś do gustu - mnie osobiście odpowiada, ponieważ wyróżnia się na tle konkurentów, ale jednocześnie nie wpada w tandetę czy przesadę. Osoby ceniące typowy minimalizm mogą inaczej zapatrywać się na te kwestie, tym bardziej, że sporo tu faktur, kolorów i różnorodności zastosowanych materiałów, ale moim zdaniem udało się zachować spójny charakter i sprzęt prezentuje się naprawdę stylowo. Warto jednak dodać, że słuchawki dostępne są nie tylko w białej wersji kolorystycznej, ale i czarnej (pozostałe modele posiadają także inne warianty).

Zdecydowana większość urządzenia wykonana została z twardego plastiku, głównie matowego (wszystkie białe elementy, centralna część pałąka i czarna obwódka oddzielająca muszle od padów), ale zewnętrzne części nausznic posiadają sporych rozmiarów czarną wstawkę z błyszczącego tworzywa, gdzie w centralnej części umieszczono podświetlane logo producenta. Srebrne łączenia opaski z muszlami wykonane są zaś z aluminium, a materiał ten posłużył także do wzmocnienia pałąka od wewnątrz, co sprawia, że konstrukcja jest wytrzymała i sprawia wrażenie naprawdę solidnej. Poza tym, sama opaska jest dość elastyczna, a jej wewnętrzna część wyścielona zapamiętującą kształt gąbką pokrytą perforowanym, oddychającym materiałem. Na oko wydawało się, że gąbka jest zbyt miękka lub po prostu za cienka, ale w praktyce okazało się, że jej grubość jest wystarczająca.

Takie samo połączenie gąbki zapamiętującej kształt i oddychającego materiału (ten nie wzmaga tak potliwości jak skóra i jest przyjemny w kontakcie) zastosowano w przypadku padów. Te są naprawdę sporych rozmiarów, a ich nietypowy trapezowy kształt sprawia, że bez problemu są one w stanie pomieścić nawet sporych rozmiarów małżowiny, nie wywołując żadnego ucisku czy innego dyskomfortu. Warto też dodać, że konstrukcja słuchawek pozwala na obrót nausznic w zakresie 90°, dzięki czemu po zdjęciu z głowy możemy je wygodnie zawiesić na szyi z padami opartymi o klatkę piersiową. Trzeba przyznać, że ergonomia i komfort użytkowania to zdecydowanie jedne z najmocniejszych cech tego produktu.

Przyjrzyjmy się teraz nieco dokładniej poszczególnym elementów, zaczynając od lewej słuchawki, która pełni rolę centrum dowodzenia. Na zewnętrznej stronie, obok podświetlanego logo, znajdziemy przycisk do wyciszenia mikrofonu oraz włączenia odsłuchu (to następuje poprzez jego przytrzymanie).  Na dolnej krawędzi znajduje się zaś przycisk JOG DIAL, który na pierwszy rzut oka wygląda na pokrętło, ale okazuje się, że jego obsługa polega na wychylaniu w jedną bądź drugą stronę, w zależności od tego, czy chcemy ściszyć, czy też zwiększyć głośność. Poza tym, jego krótkie wciśnięcie zmienia tryb dźwięku (bazowo otrzymujemy 5 predefiniowanych profili), a przytrzymanie skutkuje uruchomieniem dźwięku przestrzennego.

Lewa słuchawka tradycyjnie posiada także zintegrowany mikrofon, jego długie opuszczane ramię (to można postawić na sztorc) wykonane z gumowego tworzywa możemy wyginać w bardzo ograniczonym zakresie, a końcówka zawiera także LED-owe podświetlenie, informujące nas, czy mikrofon jest włączony czy też nie (przydatna rzecz). Muszę jednak przyznać, że ten wizualnie stanowi chyba najsłabszą część Void Pro i nie komponuje mi się z resztą urządzenia. Z lewej muszli wyprowadzono także kabel, ten mierzy 1,8 m długości i jest zabezpieczony gumową osłoną, dzięki czemu przewód jest naprawdę elastyczny, ale w przypadku słuchawek ma to mniejsze znaczenie i preferowałbym tu trwalszy materiałowy oplot. Solidnie wzmocniono za to zarówno miejsce wyjścia ze słuchawek, jak i sam wtyk USB, który jest naprawdę masywny.

Całość wykonania wypada bardzo poprawnie, choć miejscami widać linie łączeń plastikowych czy gumowych elementów, a ten nieszczęsny mikrofon wygląda dość tandetnie, ale spasowanie poszczególnych elementów jest naprawdę dobre, a dobór materiałów nie budzi większych zastrzeżeń. Co prawda dominują tu tworzywa sztuczne, w tym błyszczące elementy, które zapewne będą się łatwo rysować, ale całość konstrukcji wzmocniono metalem, a bardzo dobre wrażenie sprawia także materiał na gąbkach padów i pałąku. Świetnie wypada komfort użytkowania i nawet po kilkugodzinnej sesji nie czułem zmęczenia wynikającego z noszenia słuchawek na głowie. To jednak efekt nie tylko bardzo wygodnej konstrukcji, ale i słabego docisku do skroni wynikającego z dość szerokiego rozstawienia pałąka, więc każdy gwałtowny ruch powoduje zagrożenie zsunięciem Void Pro z głowy.    

Komentarze do: Corsair Void Pro RGB USB - recenzja słuchawek Dolby Headphone 7.1