Motorola moto g60 - test średniaka z bardzo dużym 6,8-calowym ekranem i baterią 6000 mAh

Motorola moto g60 - test średniaka z bardzo dużym 6,8-calowym ekranem i baterią 6000 mAh

Motorola moto g60 - Możliwości fotograficzne

Za możliwości fotograficzne moto g60 odpowiadają kamerka przednia 32 MP (f/2,2, 1,4 μm) z lampą LED oraz trzy jednostki umieszczone pionowo na stylowej wyspie na tylnym panelu, a konkretniej 108 MP obiektyw główny Ultra Pixel (f/1,9, 2,1 μm), 8 MP obiektyw szerokokątny 118° (f/2,2, 1,12 μm) oraz 2 MP obiektyw macro (f/2,4, 1,75 μm). Zdaniem Motoroli pozwala to robić zachwycające zdjęcia w wysokiej rozdzielczości, ale ile w tym prawdy, a ile marketingu? Nie ukrywam, że jakość zdjęć była dla mnie miłym zaskoczeniem, bo w tej półce cenowej mogło być dużo gorzej.

Co więcej, podobnie jak w moto g100 do dyspozycji mamy tu intuicyjną aplikację aparatu, gdzie na wierzchu znajdują się dosłownie 2 kategorie, tj. Film i Zdjęcie (z tego samego miejsca wykonamy zdjęcie tradycyjne, szerokokątne i makro), a reszta opcji została ukryta w rozwijanym menu. To właśnie tam znajdziemy różne tryby fotografii, jak Kolor spotowy, Nocne zdjęcia, Ruchome zdjęcia, Portret, Wycinanie, Filtr na żywo, Panorama, Ultra-Res czy tryb PRO i wideo, jak Podwójne nagrywanie, Film poklatkowy czy Film w zwolnionym tempie. Do pomocy mamy też sztuczną inteligencję (inteligentna kompozycja, optymalizacja ujęcia, automatyczne rejestrowanie uśmiechów itd.). 

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Obiektyw główny

No dobra, ale jak przekłada się to na zdjęcia? Bardzo typowo dla większości smartfonów z tej półki cenowej, czyli przy dobrych warunkach oświetleniowych możemy uzyskać niezłej jakości zdjęcia. Fotki są ostre i szczegółowe, kontrast jest w porządku, ale kolory są nieco podbite (standardowo głównie czerwień i zieleń), ale jest to poziom jak najbardziej do zaakceptowania, podobnie jak ziarno, które się czasem pojawia. Do dyspozycji mamy też tryb portretowy, który radzi sobie bardzo przyzwoicie, choć im więcej dzieje się w tle, tym większe ryzyko „pomyłki” i ustawienia ostrości nie tam, gdzie trzeba. Nie brakuje też trybu nocnego, który jest naprawdę przydatny - pozwala zobaczyć więcej, wyciągnąć detale i nieźle radzi sobie ze źródłami światła.  

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Obiektyw główny (góra), obiektyw szerokokątny (dół)

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Obiektyw główny tryb nocny (góra), obiektyw główny po zmroku (dół)

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Obiektyw główny tryb nocny (góra), obiektyw główny po zmroku (dół)

Na duży plus zaliczyć trzeba też zdjęcia wykonywane obiektywem szerokokątnym, przy których spadek jakości jest nieznaczny, podobnie jak zniekształcenia na krawędziach, a fotki zachowują kolorystykę spójną z obiektywem głównym (do dyspozycji mamy też autofocus, co nie jest wcale takie powszechne). Ostatnia jednostka tylna to macro, która potrafi zaskoczyć, bo najczęściej jest tylko zbędnym dodatkiem, nawet w przypadku dużo droższych modeli, a tu pozwala uzyskać bardzo ciekawe efekty. Bardzo dobrze wypada też kamerka przednia, bo selfie są ostre, mają dobrze odwzorowane kolory i niejednokrotnie zaskakują szczegółowością, której wolelibyśmy czasem uniknąć (ach, te zmarszczki!).

Motorola moto g60

Motorola moto g60

Macro

Motorola moto g60

Portret 

Motorola moto g60

Selfie

Jeśli chodzi o wideo, to możemy nagrywać maksymalnie 4K przy 30 klatkach, wciąż korzystając ze stabilizacji obrazu i jest to najlepsza opcja - opcjonalnie można próbować z Full HD przy 60 klatkach, ale obraz wyraźnie na tym traci. Próbki poniżej:

Pokaż / Dodaj komentarze do: Motorola moto g60 - test średniaka z bardzo dużym 6,8-calowym ekranem i baterią 6000 mAh

 0