Recenzja słuchawek Genesis Argon 500 - w prostocie siła

Recenzja słuchawek Genesis Argon 500 - w prostocie siła

Recenzja słuchawek Genesis Argon 500 - Brzmienie i jakość dźwięku

Jako że model Argon 500 to podstawowe słuchawki stereo bez wbudowanej karty dźwiękowej, to do testów posłużyliśmy się PC z kartą dźwiękową ASUS Xonar DG, ale także konsolą Xbox One oraz smartfonem Motorola X4. W pierwszej kolejności jak zawsze najpierw wygrzewamy przetworniki (doba głośnego odtwarzania dość gęstej muzyki to wystarczający czas), a następnie zabieramy się za odsłuchy. Oczywiście jest to urządzenie skierowane do graczy, ale tradycyjnie zaczynamy od ogólnej charakterystyki brzmienia, określanej na podstawie typowo muzycznych testów, następnie sprawdzimy, jak słuchawki spisują się w popularnych grach (głównie shooterach, gdzie pozycjonowanie dźwięku odgrywa największą rolę), a na koniec nie omieszkamy sprawdzić ich właściwości w filmach (głównie akcji, z dużą ilością efektów specjalnych).

Muzyka

Zaczynamy od muzyki, a tak prezentuje się lista utworów wybranych do odtwarzania:

  • Mike Oldfield – „Altered State”
  • Nick Cave – „Into my Arms”
  • Bat For Lashes – „Sleep Alone”
  • Avenged Sevenfold - “Hail to the King”
  • Five Finger Death Punch - “ I Apologize”
  • Pharrell Williams - “Happy”
  • Michael Jackson - “Thriller”
  • Metallica - “Enter Sandman”

Recenzja słuchawek Genesis Argon 500 - w prostocie siła

Na starcie czekała nas niemała niespodzianka, ponieważ spodziewaliśmy się typowego dla tej półki cenowej mocno basowego brzmienia w kształcie litery V, po które tak często sięgają producenci, ponieważ duża część graczy (szczególnie tych młodszych) lubuje się w tego typu graniu, gdzie każdemu wybuchowi, strzałowi i efektowi specjalnego towarzyszy „stosowna” moc. Tymczasem Argon 500 osadzone są na średnicy, która odgrywa tu główną rolę, co bardzo dobrze przysłużyło się muzykalności tych słuchawek. Nie oznacza to jednak, że brakuje tu niskich tonów, ponieważ te są obecne, ale nie charakteryzują się najniższym zejściem i nie odgrywają tu pierwszych skrzypiec. Część osób może być tym faktem rozczarowana, ale nam takie rozłożenie akcentów przypadło do gustu, tym bardziej, że na rynku nie brakuje basowych modeli (choćby w ofercie Genesisa). Soprany również nie zostały wysunięte przed szereg i choć spotkaliśmy się  opiniami, że te mają metaliczny charakter, to nie odnotowaliśmy, by faktycznie miało to miejsce. Wręcz przeciwnie, całość zdaje się grać bardzo gładko, ciepło, nienachalnie, a można nawet powiedzieć, że brzmienie jest minimalnie wycofane. Trzeba jednak przyznać, że nie jest nazbyt szczegółowe, a scena jest dość wąska, przez co instrumenty wydają się ściśnięte na małej przestrzeni. Niemniej jednak Argon 500 nadają się do słuchania muzyki, co rzadko powiedzieć można o gamingowych słuchawkach za tę kwotę, a o dziwo szczególnie dobrze wypadają w ostrzejszych gatunkach gitarowych.

Gry

  • Wiedźmin 3: Dziki Gon
  • Battlefield V
  • Star Wars Battlefront 2
  • Apex Legends
  • Project Cars 2

Muzykalny charakter słuchawek nie do końca przekłada się na granie, ponieważ tu wyraźnie odczuwamy niedostatki wynikające z wąskiej sceny, co utrudnia pozycjonowanie dźwięku podczas zabawy. Ciężko wyłapać tu jakieś niuanse i przeważnie ograniczamy się jedynie do wyłapania dźwięku dochodzącego z lewego lub prawego kanału, bez możliwości bardziej szczegółowego zlokalizowania źródła w przestrzeni. Co więcej, zbite brzmienie sprawia, że wszelkiego rodzaju detale dość łatwo uciekają w gąszczu dźwięków. Z tych powodów Argon 500 raczej przeciętnie spisują się w tych tytułach, gdzie nie liczy się jakość samego dźwięku, ale możliwość określenia, skąd on dochodzi oraz podbijanie takich szczegółów, jak odgłosy skradającego się wroga. Jeśli jednak stawiamy na typowo rozrywkowe granie, bez nadmiernego ciśnienia lub gatunki singlowe, to słuchawki wypadają bardzo dobrze, oferując przyjemne doznania, z muzyką miło przygrywającą w tle i wyraźnie podkreślonymi dialogami.

Jeśli zaś chodzi o filmy, to wiele zależy od naszych upodobań i w produkcjach nastawionych na liczne efekty specjalne, rzeczywiście może brakować nam nieco basów. Z drugiej strony rzadko kiedy otrzymujemy tak wyraźnie wybrzmiewające dialogi, a muzyka filmowa nie kaleczy naszych uszu, wręcz przeciwnie.

Mikrofon

Na koniec wypada jeszcze napisać kilka słów o mikrofonie, który wypada po prostu świetnie, spisując się lepiej niż w niejednej konstrukcji ze zdecydowanie wyższej półki cenowej. Rejestrowany głos jest naturalny i pozbawiony zniekształceń, typowych dla tego typu tanich modeli, a co więcej redukcja szumów spisuje się bardzo poprawnie i nawet jeśli w tle pracuje odkurzacz, jego dźwięk jest skutecznie wyciszany, a my możemy spodnie rozmawiać z innymi graczami. Duże brawa.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Recenzja słuchawek Genesis Argon 500 - w prostocie siła

 0