Sea of Thieves - Recenzja

Sea of Thieves - Recenzja

Dobra, poruszyliśmy większość gameplayowych mechanik, pora pogadać trochę o tym, co widzimy. Grafika w grze to jeden z najmocniejszych elementów produkcji. W końcu Unreal Engine zobowiązuje. Po wejściu do gry waszym oczom ukaże się piękny, kolorowy i szczegółowy świat. Łatwo poczuć się jak na tropikalnych wakacjach. Kolory są jasne, kojarzą się z Karaibami. Przy tym gra postawiła na przyjemny dla oka, kreskówkowy styl. Pozwala to na tworzenie przerysowanych postaci, które od razu kojarzą nam się z pirackimi archetypami. Kreskówkowy styl produkcji to również duży plus, ponieważ gra zdecydowanie wolniej się zestarzeje. Ale co nam po pięknych wyspach! To morze jest najważniejsze i powiem szczerze, że powaliło mnie na kolana. Bujające fale oddane są w tak genialny sposób, że po skończonej sesji z grą poczułem się, jakbym wrócił na ląd po wielogodzinnym rejsie. Morze wygląda obłędnie, i co ważne, zmienia się wraz z warunkami atmosferycznymi. W czasie sztormu ciemnieje, fale będą bardziej wzburzone, a statek straci na sterowności. Natomiast w czasie spokojnej pogody, woda zachwyci nas swoją przejrzystością i pozwoli na bezstresowy rejs ku horyzontowi.

Sea of Thieves - recenzja

Nie zawodzi także audio gry. Wpasowuje się idealnie w panujący w tytule klimat, muzyka nie jest nachalna, a przez większość czasu słuchamy szumu fal. No, chyba że któryś z naszych towarzyszy postanowi umilić nam czas, rzępoląc na swoim instrumencie. Dostajemy wtedy iście piracki podkład muzyczny pod nasze wojaże. Nuta grana przez graczy kojarzy mi się z szantami śpiewanymi w przymorskich knajpach. Upewnijcie się tylko, że przed występem wasz towarzysz nie zakosztuje grogu z pokładowej beczki. Piosenki grane po pijaku, znacząco tracą na swoim uroku.

Sea of Thieves - recenzja

 

Komentarze do: Sea of Thieves - Recenzja