Test coolera ARCTIC Freezer 33 eSports ONE

Test coolera ARCTIC Freezer 33 eSports ONE

Arctic Freezer to dobrze znany na naszym rynku brand coolerów. Istnieje już od blisko 15 lat. Początkowo w jego ofercie znajdowały się dobrze wycenione oraz stosunkowo wydajne modele (legendy jak Freezer 7 czy Freezer 64 PRO), potem producent zaproponował także droższe, a co za tym idzie wydajniejsze, konstrukcje jak Freezer 13 PRO. Dzisiaj Freezery od szwajcarskiego producenta, potocznie nazywane kiedyś "Fryzjerami", nie są już tak popularne, jak kiedyś. Jest to najprawdopodobniej spowodowane olbrzymią konkurencją na rynku. Mimo to kolejne modele wciąż powstają i są na nim obecne. Freezer 33 eSports ONE, czyli bohater tego testu, jest właśnie jednym z nich. Czy okaże się godnym uwagi rywalem na tym dość mocno zatłoczonym rynku? Z pewnością nie będzie łatwo, bo konkurencja jest bardzo duża.

Freezer 33 eSports ONE to niewielkich rozmiarów wieżowy cooler. O jego wydajności będzie decydować przede wszystkim jakość wykonania rurek cieplnych oraz ich połączenia z finami radiatora. Maksymalna szybkość wentylatora wyniesie 1800 obr./min, co powinno zapewnić dobrą wydajność. Z kulturą pracy może być jednak różnie

be quiet! DARK ROCK PRO 4

Freezer 33 eSports ONE jest klasycznym coolerem wieżowym z jednym wentylatorem 120 mm w standardzie. Cztery rurki cieplne o średnicy 6 mm mają bezpośredni kontakt z rozpraszaczem ciepła procesora, więc jest to klasyczne HDT. Radiator nie jest duży - ma tylko 88 mm grubości (w tym 25 mm wentylatora) oraz  posiada 49 aluminiowych finów o grubości 0,5 mm każdy. Jest także stosunkowo lekki - całość waży tylko 676 gramów. Można by powiedzieć, że jest to waga piórkowa i wiele będzie zależało od jakości materiałów oraz samego wykonania finów i rurek cieplnych. Dołączony wentylator BioniX może pracować z szybkością do 1800 obr./min. Wzbudza to uzasadnione obawy co do jego kultury pracy, szczególnie jeśli potrzebujemy najwyższej wydajności i wyłączymy regulację obrotów. Optycznie jakość wykonania stoi na dobrym poziomie. Zakończenia finów na topie radiatora są estetycznie wykonane, a finy i ciepłowody są pomalowane na czarny mat. Producent deklaruje możliwość pracy z procesorem o TDP 320 W (choć takiego oczywiście nie ma, mowa tu o podkręcanych procesorach LGA 2066), nadmienia jednak też, że optymalnym scenariuszem będzie procesor o TDP nie wyższym niż 200 W. O wentylatorach BioniX pisaliśmy już w osobnej publikacji. Ich główną zaletą jest trójpolowy silnik (który zapewnia stabilny moment obrotowy i zmniejsza wibrację w trakcie pracy) oraz łożysko FDB. Ponadto Arctic udziela na niego 10 lat gwarancji. Można mieć pewne uwagi co do systemu montażu. Jest on co prawda solidny, ale przykręcanie śrubek od góry nie jest zbyt wygodne. Konkurencja radzi sobie z tym nieco lepiej. Rzuca się w oczy jeszcze jedna rzecz - brak możliwości montażu na podstawce AM3+ (i wszystkich starszych). To odważna decyzja producenta i można by się zastanawiać, czy nie za wcześnie porzucono tę starszą, ale wciąż popularną podstawkę. Tyle teorii, czas na testy.

Specyfikacja Arctic Freezer 33 eSports ONE:

 
Wymiary całkowite (długość x szerokość × wysokość) 123 x 88 x 150 mm
Waga coolera 676 g
Model zastosowanego wentylatora BioniX FAN
1 x 120 mm
Rozpiętość obrotów wentylatorów (nominalna) 200 - 1800
Kontrola obrotów wentylatora PWM
Kompatybilny z podstawkami Intel LGA 1150/1151/1155/1156/2011/2011-3/2066
AMD AM4

 

Komentarze do: Test coolera ARCTIC Freezer 33 eSports ONE