ENDORFY Enduro L6 850 W to zasilacz zgodny ze specyfikacją ATX 3.1, wyposażony w natywny przewód 12V-2x6 o mocy 600 W, certyfikaty sprawności 80 PLUS Gold oraz Cybenetics ETA Platinum. Jednostka bazuje na platformie Jiumeng i wykorzystuje topologię APFC, półmostek z układem rezonansowym LLC, synchroniczne prostowanie linii +12 V oraz przetwornice DC-DC dla napięć +3,3 V i +5 V. Nie jest to konstrukcja oparta na najbardziej rozpoznawalnym OEM-ie, a zastosowane półprzewodniki i kondensatory można określić jako solidną średnią półkę. Mimo tego w testach elektrycznych zasilacz wypada dobrze – oferuje poprawną regulację napięć, dobre tętnienia oraz niezłą sprawność energetyczną, ze średnim wynikiem na poziomie 91,54%. Najmocniejszą stroną tego modelu jest jednak kultura pracy, bo przy niskim i średnim obciążeniu ENDORFY Enduro L6 850 W pozostaje bardzo cichy. Do tego dochodzi miękkie, dobrze układające się okablowanie, natywny przewód 12V-2x6 600 W, trzy osobne przewody PCIe 6+2 pin, kompaktowe wymiary 140 mm oraz 7-letnia gwarancja producenta.
ENDORFY Enduro L6 850 W to solidna jednostka ATX 3.1 ze średniopółkową elektroniką, dobrymi parametrami elektrycznymi, miękkim, ale stałym okablowaniem i bardzo dobrą kulturą pracy.
Czy ten zasilacz ma jakieś wady? Tak, i największą z nich jest stałe okablowanie. Przewody są miękkie, płaskie i bardzo dobrze układają się w obudowie, więc sam montaż nie jest problematyczny, ale nieużywane wiązki trzeba schować w piwnicy obudowy lub za tacką płyty głównej. Przy zasilaczu o mocy 850 W chętniej widziałbym też dwa osobne przewody EPS, a nie jeden kabel z dwoma wtykami 4+4 pin.
Mimo tych zastrzeżeń ENDORFY Enduro L6 850 W uważam za zasilacz wart polecenia, szczególnie jeśli priorytetem jest cicha praca. Parametry elektryczne są dobre, tętnienia napięć utrzymują wyraźny zapas względem normy ATX. Sprawność również wypada solidnie, a średni wynik 91,54% dobrze pasuje do jednostki z certyfikatem 80 PLUS Gold. Największy atut tego PSU to jednak kultura pracy – do około połowy mocy znamionowej zasilacz pracuje praktycznie niesłyszalnie, a nawet przy pełnym obciążeniu nie jest głośny. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że nie jest to najtańszy zasilacz ATX 3.1 o mocy 850 W na rynku, bo konkurencyjny FSP VITA GD 850 W można kupić taniej. FSP wypada korzystniej cenowo, ale jest też sporo głośniejszy, więc ENDORFY broni się przede wszystkim kulturą pracy. Warto też pamiętać o niższych wariantach tej samej serii: Enduro L6 650 W kosztuje około 329 zł, Enduro L6 750 W około 379 zł, a testowany Enduro L6 850 W około 429 zł. To nie jest model dla osób, które oczekują pełnej modularności i elektroniki z wyższej półki, ale jako solidny, cichy zasilacz ATX 3.1 o mocy 850 W wypada naprawdę dobrze. ENDORFY Enduro L6 850 W oceniam na 8/10 oraz przyznaję wyróżnienie kultura pracy.
Ocena ENDORFY Enduro L6 850 W

ENDORFY Enduro L6 850 W – opinia
ENDORFY Enduro L6 850 W – Zalety:
- Bardzo dobra kultura pracy
- Bardzo cichy przy niskim i średnim obciążeniu
- Dobre parametry elektryczne
- Dobre tętnienia napięć
- Sprawność energetyczna zgodna z klasą 80 PLUS Gold
- Średnia sprawność na poziomie 91,54%
- Certyfikaty 80 PLUS Gold i Cybenetics Platinum
- Zgodność ze standardem ATX 3.1
- Natywny przewód 12V-2x6 600 W
- Trzy osobne przewody PCIe 6+2 pin
- Miękkie, płaskie przewody dobrze układające się w obudowie
- Kompaktowe wymiary 140 mm
- 7 lat gwarancji
ENDORFY Enduro L6 850 W – Wady:
- Stałe okablowanie
- Jeden przewód EPS z dwoma wtykami 4+4 pin zamiast dwóch osobnych kabli
- Elektronika i komponenty ze średniej półki
Gwarancja: 7 lat
Cena: ok. 429 zł Kup w x-kom
Sprzęt do testów dostarczył:

Spodobało Ci się? Podziel się ze znajomymi!



Pokaż / Dodaj komentarze do:
Test ENDORFY Enduro L6 850 W. Tani, mocny i bardzo cichy