Test komputera Chillblast Fusion Highlander. Efektowny i wydajny zarazem

Test komputera Chillblast Fusion Highlander. Efektowny i wydajny zarazem

Test Chillblast Fusion Highlander: budowa zestawu

Testowany komputer złożono w obudowie CORSAIR iCUE 220T RGB Airflow, ze szklanym panelem bocznym oraz stalowym frontem z wyciętym ciekawym wzorem. Dzięki temu Chillblast Fusion Highlander z całą pewnością przypadnie do gustu miłośnikom kolorowych światełek oraz efektownie wyeksponowanego wnętrza. Za zasysanie świeżego powietrza do wnętrza odpowiadają trzy fabrycznie montowane wentylatory 120 mm, którymi są SP120 RGB PRO z podświetleniem LED. Na panelu przednim znajdują się przyciski Power oraz Reset, gdzie ten pierwszy pełni jednocześnie funkcję diody sygnalizującej pracę lub uśpienie, wejście mikrofonu/wyjście słuchawek, a także dwa porty USB 3.0 (wg obecnej nomenklatury USB 3.2 Gen 1). Chłodzeniem CPU zajmuje się cooler Chillblast Centurion RGB, wykorzystujący w tym celu cztery ciepłowody oraz podświetlany wentylator 120 mm (taki sam znajduje się też przy panelu I/O). Z kolei zasilacz to CORSAIR TX650M, zapewniający zapas mocy, odpowiednią sprawność potwierdzoną certyfikatem 80 PLUS Gold i wykorzystujący japońskie kondensatory.

Test komputera Chillblast Fusion Highlander. Efektowny i wydajny zarazem

Aranżacja okablowania, możliwości rozbudowy i ergonomia

W temacie zarządzania okablowaniem mogę powiedzieć, że jest ono bardzo dobre. We wnętrzu panuje porządek, wszystkie przewody są prawidłowo poprowadzone i odpowiednio spięte za pomocą trytytek. Dalsza rozbudowa jak najbardziej będzie możliwa, ze względu na dwa wolne sloty RAM, port PCI-Express x16 (elektrycznie x4) oraz trzy gniazda SATA (pozostałe dwa, podłączone do procesora, są nieaktywne z uwagi na obsadzone złącze M.2). Biorąc pod uwagę, że maksymalnie we wnętrzu zamontujemy cztery dyski, z czego dwa mogą być w rozmiarze 3,5", liczba tych ostatnich jest akurat taka jak trzeba. Jakość obudowy, jako że mamy do czynienia z konstrukcją ze średniej półki, stoi na dobrym poziomie. Blacha jest odpowiedniej grubości, otwory na prowadzenie okablowania chronione przez gumowe przepusty, a i ostrych krawędzi nie uświadczymy. Ewentualna instalacja dłuższych kart graficznych nie będzie problematyczna, a ponadto nie powinniście narzekać na praktyczny aspekt wentylacji, z uwagi na sporo otworów na panelu frontowym. Filtry przeciwkurzowe znajdziemy z przodu, na spodzie (PSU) i na górze, w postaci elementu utrzymywanego na swoim miejscu przez magnesy.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Test komputera Chillblast Fusion Highlander. Efektowny i wydajny zarazem

 0