Test laptopa Acer Nitro 5 z AMD Ryzen 5 2500U i Radeon RX 560, dla graczy

Test laptopa Acer Nitro 5 z AMD Ryzen 5 2500U i Radeon RX 560, dla graczy

Obudowa

Choć wyposażony w ultramobilny procesor, Acer Nitro 5 jest klasycznym laptopem w formacie 15,6'', o mieszczących się w normie wymiarach 390 x 266 x 26,7 mm, przy relatywnie wysokiej masie 2,7 kg. Obudowa, typowo dla niskiego przedziału cenowego, wykonana jest w całości z tworzywa sztucznego, które miejscami imituje włókno węglowe - na klapie i panelu roboczym. Z tym że pokrywa ma wyraźnie wyczuwalną fakturę, a panel roboczy po prostu odpowiednio pomalowano. Jednocześnie zarys konstrukcji przypomina ośmiobok, co jest aktualnie dość typowe dla laptopów dedykowanych graczom. Wszystkie plastiki, czy to porowaty na klapie czy gładki pod nadgarstkami, są dość przyjemne w dotyku, sprawiając przy tym wrażenie odpornych na zarysowania. Gorzej z odpornością na zabrudzenia, bo jednostka zasadnicza zbiera odciski palców w zastraszającym tempie. W dodatku całość potrafi istotnie się uginać. I nie, nie potrzeba do tego tężyzny Herkulesa. Jak na sprzęt kosztujący 2999 zł, Nitro 5 może uchodzić za nieodstający od rynkowych rywali i nienaganny estetycznie, choć znajdą się zapewne tacy, którzy wszędobylskie czerwone wstawki skrytykują jako zbyt natarczywe. Tym bardziej, że nie zadbano o ujednolicenie odcieni. Wykończenie klawiszy jest krwiste, listwa pomiędzy zawiasami - metaliczna, obwoluta gładzika zaś - bledsza od wstawek na klawiaturze, lecz podobnie matowa.

Test laptopa Acer Nitro 5 z AMD Ryzen 5 2500U i Radeon RX 560, dla graczy

Klawiatura touchpad

Niestety osprzęt wprowadzający do najmocniejszych stron Nitro 5 nie należy. Klawiatura jest typu wyspowego, ma blok numeryczny i czerwone podświetlenie LED. Tyle jeśli chodzi o jej zalety. Przechodząc do wad, największą z nich stanowi układ. Krótki prawy Ctrl, który, jak wiadomo, pełni podstawowe funkcje w arsenale gracza, w tym konkretnym przypadku jest niemożliwie nieprzyjemny w obsłudze. A jakby tego było mało, pisząc intensywnie, łatwo przypadkiem zahaczyć o backslash lub blok numeryczny, bo z tym pierwszym Enter został niemalże połączony, a tego drugiego nie odseparowano w zdecydowany sposób. Prócz tego klawiatura ma tendencje do uginania się, producent zapomniał o możliwości dezaktywacji klawisza Windows, co przy tak dużym zagęszczeniu prowadzi do wielu naprawdę frustrujących przypadków, a włącznik laptopa umieszczono obok maluśkiego End, który to skrywa zarazem skrót do przewijania muzyki w odtwarzaczu.

Kontynuując, ergonomia gładzika przedstawia się tylko nieznacznie lepiej. Plus należy się za minimalne tarcie na powierzchni ślizgu i precyzyjne oddanie ruchu, w tym podstawowych gestów, ale początkowe doznania skutecznie psują przyciski. Właściwie to touchpad Nitro 5 nie posiada żadnych odrębnych przycisków, a zamiast tego przełączniki schowano bezpośrednio pod płytką dotykową, która wciska się dosłownie na całej długości, choć ze zdecydowanie różnym oporem. Trzymając palec w pobliżu klawiatury, trzeba przyłożyć solidny nacisk, ale już w okolicach krawędzi frontowej notebooka switche - pół serio, pół żartem - zaskakują same. Po jakimś czasie można się do tego przyzwyczaić, nawyknąwszy do kładzenia palców w optymalnych miejscach, ale pierwsze godziny z tutejszym gładzikiem spędziłem głównie na przeklinaniu, dlatego zdecydowanie polecam myszkę.

Test laptopa Acer Nitro 5 z AMD Ryzen 5 2500U i Radeon RX 560, dla graczy

Porty I/O

Jak przystało na notebook tej klasy, zestaw portów wejścia-wyjścia nie jest przesadnie rozbudowany, ale też niczego istotnego w nim nie brakuje. Po lewej stronie znajdziemy blokadę Kensington, Ethernet, USB 3.1 typu C, HDMI 2.0, USB 3.0 typu A oraz czytnik kart pamięci SD, po prawej zaś - gniazdo zasilające, dwa USB 2.0 oraz analogowe audio, integrujące wejście mikrofonowe i wyjście słuchawkowe w jedno czteropolowe złącze. Sporą zaletę stanowi na pewno HDMI w wersji 2.0, dzięki któremu podłączymy zewnętrzny ekran 4K, odświeżany z częstotliwością 60 Hz, choćby w celu obejrzenia filmu. Ponadto mnie osobiście przypadło do gustu nowoczesne USB 3.1 typu C, z którego korzysta coraz więcej peryferiów. Za to dyskusyjne wydaje się, zwłaszcza w laptopie dla graczy, stosowanie hybrydowego złącza audio. Co by nie mówić, większość headsetów ma oddzielne wtyczki dla słuchawek i mikrofonu, a to wymusza stosowanie przejściówki.

Test laptopa Acer Nitro 5 z AMD Ryzen 5 2500U i Radeon RX 560, dla graczy

Audio

Podsystem audio, poza wspomnianym już wyjściem hybrydowym, składa się z głośników stereo o nieznanej mocy i mikrofonu dynamicznego. Głośniki, wbrew moim początkowym obawom, wcale nie są złe. Laptop gra czysto, stosunkowo głośno, a momentami pozwala nawet odczuć co nieco basu. Dodatkowo, dostarczana wraz z systemem operacyjnym aplikacja Dolby Audio gwarantuje funkcjonalny korektor z trybem manualnym i kilkoma narzuconymi z góry pakietami ustawień, co pozwala na szybką personalizację brzmienia, z myślą o aktualnie odtwarzanym materiale. Nie ma co ukrywać, konfiguracje z oddzielnym głośnikiem niskotonowym dostarczają więcej wrażeń, ale w swojej kategorii cenowej, pod względem dźwięku, Nitro 5 wypada w porządku.

Końcową ocenę osprzętu dźwiękowego nadszarpuje jednak mikrofon. Ten, z uwagi na ogromną skłonność do zakłóceń i brak jakiejkolwiek, choćby programowej, filtracji, nie nadaje się zbytnio do zastosowań ambitniejszych niż bezpośrednia komunikacja głosowa. Głos zostaje zarejestrowany względnie prawidłowo, pomijając zlewanie się niektórych głosek, ale w ogólnym zarysie, przez wspomniane wady, nagrania nie brzmią nazbyt przyjemnie.

Akumulator

Za zasilenie opisywanego notebooka odpowiada 4-komorowy akumulator 50,7 Wh, który odnawiany jest z pomocą zasilacza o mocy 135 W. Pojemność akumulatora plasuje się lekko powyżej średniej, dla urządzeń tej klasy, ale ultramobilny procesor Ryzen 5 2500U rozbudza nadzieje na długi czas pracy w terenie. Jak jest z tym w praktyce? Zapętlenie testu żywotności baterii w programie PCMark 8, który ma obrazować typowe, aczkolwiek dosyć intensywne użycie komputera w warunkach domowo-biurowych, przy profilu Wysoka wydajność (nie mylić z Najwyższa wydajność; taki profil do pracy mobilnej sugeruje sam Microsoft) i 50-procentowej jasności ekranu, pozwala cieszyć się pracą laptopa przez 159 min, a warto mieć świadomość, że główne obciążenie w tym teście spoczywa na zintegrowanej grafice. Tymczasem w wymagające gry, korzystając z dedykowanego Radeona RX 560, pogramy najwyżej przez 90 - 100 min. Są to czasy porównywalne z tymi, które osiągają wyraźnie wydajniejsze notebooki wyposażone w procesor klasy Core i7 oraz GeForce'a GTX 1060, a zarazem krótsze od uśrednionych rezultatów modeli z GeForce'ami GTX 1050. Dla odniesienia, przywołany we wstępie MSI GV62 pozwala na około 120 min rozgrywki, pomimo wyposażenia go w akumulator 41 Wh.

Test laptopa Acer Nitro 5 z AMD Ryzen 5 2500U i Radeon RX 560, dla graczy

Komentarze do: Test laptopa Acer Nitro 5 z AMD Ryzen 5 2500U i Radeon RX 560, dla graczy