Test obudowy Genesis Irid 300 – Szkło dla mas?

Test obudowy Genesis Irid 300 – Szkło dla mas?

Obudowa prezentuje się naprawdę nieźle. Jest to konstrukcja typu midi tower o wymiarach 466 x 212 x 467 mm. Wykonana jest ze stali o grubości ok. 0,6 mm, więc niezbyt grubej, aczkolwiek jest dość sztywna. Panele z hartowanego szkła powodują, że całość wygląda na droższą, niż jest w rzeczywistości. Może to nie ekskluzywność, ale na pewno porządny projekt. Spasowanie elementów jest wystarczające, nie ma ewidentnych niedoróbek. 

Genesis Irid 300

 

Złącza wejścia/wyjścia umieszczone są na górnej części przedniego panelu. Są to dwa złącza USB 2.0, jedno USB 3.0 oraz wejście na mikrofon i wyjście na słuchawki. Po prawej stronie umieszczony został przyciski power, reset oraz diody. W obecnych czasach słabo wygląda tylko jeden port USB 3.0. Na górze znajduje się filtr przeciwkurzowy mocowany na magnes. Istnieje możliwość zainstalowania pod nim do trzech 120 mm wentylatorów. 

Genesis Irid 300

Z prawej strony Irid 300 znajduje się dwustopniowy przełącznik prędkości wentylatorów oraz podświetlenia. 

Genesis Irid 300

Przedni panel kryje trzy 120 mm wentylatory z czerwonym podświetleniem LED. Zasilane są ze złącza 3-pin, jednak dostępna jest możliwość podłączenia za pomocą Molexa. Niestety nie użyto typowego filtra przeciwkurzowego. Powietrze zaciągane jest przez boczne kratki, pełniące zbliżoną funkcję, lecz to tylko półśrodek i może okazać się niewystarczające.​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​​

Geneis Irid 300

Lewy panel został wykonany z przyciemnionego szkła hartowanego i jest mocowany za pomocą czterech szybkośrubek. Lepiej zachować ostrożność przy ich odkręcaniu, najlepiej trzymać drugą ręką szybę, by nie upadła. Poza tym sugeruję uważać na gumowe oringi, by ich nie pogubić (zdarza się, że chcą wyskoczyć).

 Genesis Irid 300

Prawy natomiast to zwykła, dość sztywna blacha (o grubości około 0,6 mm), posiadająca wybrzuszenie na kable (co niewątpliwie pomaga, o czym będzie w opisie wnętrza). Przytwierdzany on jest za pomocą dwóch szybkośrubek.

Genesis Irid 300

 

Genesis Irid 300

Irid 300 posiada cztery plastikowe nóżki z umieszczoną w środku pianką (co może przydać się podczas umieszczania obudowy na biurku). Mimo tego ślizga się ona po gładkiej nawierzchni. Dobrze, że wysokość nóżek jest na tyle duża, by PSU mógł swobodnie „oddychać”. Na spodzie widoczny jest filtr pod zasilaczem, niestety tylko wsuwany. Jego typ/umiejscowienie utrudni proces czyszczenia.

 

Genesis Irid 300

 

Genesis Irid 300

Genesis Irid 300

Tył Irid 300 niczym się nie wyróżnia. Na dole standardowe  miejsce na zasilacz, a wyżej znajduje się 7 zaślepek dla kart rozszerzeń. Niestety tu duży minus - sześć z nich jest wyłamywanych! W tym budżecie to częste, ale jednak pozostawia to lekki niedosyt. Jak by tego nie było wystarczające, są one dość ostre, więc polecam ostrożność przy ich usuwaniu. Na szczycie znajduje się 120 mm wentylator, taki sam jak z przodu. Możliwa jest regulacja wysokości jego montażu.

Genesis Irid 300

 ​​​​​​​​​​​​​​

Komentarze do: Test obudowy Genesis Irid 300 – Szkło dla mas?