Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS za 750 złotych

Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS za 750 złotych

Synology DiskStation DS218j sprzedawany jest w niemalże całkowicie szarym kartonie, zrealizowanym w formie małej walizeczki. Opakowanie urozmaicono jedynie naklejką, która przedstawia podstawowe cechy produktu, informując o jego specyfikacji i przewidzianych akcesoriach. To typowo techniczny, a zarazem nacechowany oszczędnościami styl, co jednak, patrząc na cenę urządzenia, jest zupełnie zrozumiałe. Po otwarciu kartonika, oczom ukazuje się opisywany serwer NAS, a także zestaw niezbędnych dodatków. Są to: kabel Ethernet, pakiet różnego rodzaju śrubek niezbędnych do instalacji nośników danych, broszura szybkiego startu oraz zewnętrzny zasilacz sieciowy. Co istotne, ten ostatni produkowany jest przez renomowaną firmę CWT, ma oznaczenie CWT KPL-060F-VI i moc deklarowaną równą 60 W. Zastosowanie markowej jednostki zasilającej, zwłaszcza w kontekście tak niskiej ceny, należy uznać za istotny atut.

Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS na każdą kieszeń

Jednostka zasadnicza ma wymiary 165 mm x 100 mm x 225,5 mm i masę równą 0,88 kg (bez dysków twardych), a więc jest ona niezwykle kompaktowa, ale nie oznacza to bynajmniej niskiej jakości wykonania. Wprawdzie na zewnątrz króluje śnieżnobiałe tworzywo sztuczne, nie stalowa blacha, ale zarówno jego jakość, jak i spasowanie są dobre. Jako iż na froncie, poza diodami aktywności i przyciskiem POWER, nie znajdziemy niczego szczególnego, NAS-a należy rozebrać celem instalacji dysków. Ale jest to zabieg wyjątkowo prosty. Wystarczy ściągnąć plastikowe pokrywy, które fabrycznie nie są nawet przykręcone (śrubki znajdują się oddzielnie, w zestawie). Przechodząc na tył urządzenia, w oczy rzucają się: blokada Kensington, złącze Ethernet, dwa porty USB 3.0 typu A, gniazdo zasilania i otwory dla wentylatora 92 mm, chłodzącego całość. Przy czym wymienione złącza, nawiasem mówiąc, to jedyne interfejsy wejścia-wyjścia, jakie przewidział producent.

Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS na każdą kieszeń

Uzyskanie dostępu do wnętrza NAS-a, jak już zostało wspomniane, należy do czynności najprostszych. Po ściągnięciu plastikowych pokryw, oczom ukazują się wszystkie komponenty - nie tylko dyski (czy wyjściowo stelaż do ich montażu), ale także płyta główna i wentylator. Ciekawostką jest, że zastosowany wentylator wykorzystuje typowe złącze 3-pin, cechując się przy tym równie standardowym rozmiarem 92 mm. Można go łatwo wyczyścić lub zastąpić innym. Dyski natomiast przykręcamy śrubami do metalowej ramy, poprzez gumowe podkładki. W tym miejscu drobną wadę stanowi brak kompatybilności z nośnikami innymi niż 3,5-calowe. Oczywiście, technicznie rzecz biorąc, Synology DiskStation DS218j radzi sobie z nośnikami w standardzie 2,5 cala, tyle tylko, że trzeba albo znaleźć jakiś sprytny sposób na ich montaż, albo dokupić opcjonalny adapter, który w Polsce kosztuje od 60 do nawet 80 złotych, za L-kształtny kawałek plastiku.

Komentarze do: Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS za 750 złotych