Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS za 750 złotych

Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS za 750 złotych

Jak już zostało wielokrotnie wspomniane, Synology DiskStation DS218j nie ma złącza HDMI. Tak więc chcąc uzyskać do niego dostęp, należy wykorzystać inne urządzenie. Najprostszą drogę dostępu stanowi przeglądarka internetowa komputera, jednak producent udostępnia także szereg autorskich narzędzi dla systemów Windows, Linux oraz Mac. Podstawową aplikację stanowi Synology Assistant, który umożliwia szybkie odnalezienie NAS-a w sieci lokalnej, a także monitorowanie jego statusu czy dostęp do powiązanych drukarek. Pozostałe programy są już właściwie opcjonalne. Sensowność ich instalacji podyktowana jest personalnymi wymaganiami. Oto wybór najciekawszych, naszym zdaniem, z nich:

  • Chat – prywatny komunikator działający w oparciu o serwer NAS,
  • Cloud Station Backup – tworzenie i zarządzanie kopiami zapasowymi,
  • Cloud Station Drive – synchronizacja plików pomiędzy komputerem i NAS-em,
  • Hyper Backup Explorer – przeglądanie i szyfrowanie kopii zapasowych,
  • Note Station Client – program do tworzenia i synchronizacji notatek,
  • Photo Station Uploader – zarządzanie plikami grafiki (zdjęciami),
  • Surveillance Station Client – aplikacja do obsługi kamer IP.

Co oczywiste, oprogramowanie dla komputerów to jedno, drugie - system operacyjny serwera NAS i jego warstwa software. Jeśli kiedykolwiek mieliście do czynienia z interfejsami graficznymi Linuksa, to w systemie DSM nie sposób będzie się Wam zagubić. To bardzo prosta nakładka graficzna, z klasycznym pulpitem, której głównym punktem jest Centrum pakietów. Z niego właśnie należy pobrać wymagane narzędzia wewnętrzne. A do czego można wykorzystać testowanego NAS-a? Cóż, poza zupełnie oczywistym przechowywaniem plików, urządzenie potrafi także m.in. strumieniowo przesyłać pliki multimedialne, tworzyć i przechowywać kopie zapasowe, synchronizować notatki, a także pobierać pliki z Internetu, skanując je jednocześnie pod kątem zagrożeń, dzięki pakietowi Security Advisor. Są to podstawowe funkcje serwera. Tym bardziej, że, przykładowo, moduł strumieniowania multimediów w ogóle nie obsługuje transkodowania (wynika to bezpośrednio z ograniczeń sprzętowych). Niemniej jednak wszystko działa tu absolutnie prawidłowo, przynajmniej na tyle, na ile pozwala niezbyt wydajny procesor ARM. Ba, pakiet antywirusowy również jest skuteczny, o czym świadczy pełna wykrywalność zagrożeń w przeprowadzonym przez nas teście EICAR. 

Tak więc NAS-owi Synology DiskStation DS218j nie ma czego istotnego zarzucić, ale też nie ma zbytnio nad czym się rozwodzić. Aha, interfejs jest spolszczony prawidłowo.

Komentarze do: Test Synology DiskStation DS218j – Serwer NAS za 750 złotych