Transcend MTE850 256 GB - pierwszy test w kraju

Transcend MTE850 256 GB - pierwszy test w kraju

Popularność pamięci flash stale rośnie, czego następstwem jest coraz większa oferta nośników na rynku. Wiadomo nie od dziś, pamięci półprzewodnikowe są znacznie szybsze od starych talerzowców. Popyt na SSD jest na tyle duży, że producenci mają problemy z wyprodukowaniem tak znaczących ilości dysków. Powodem takiej sytuacji jest fakt, iż większość użytkowników pragnie wyposażyć swoje sprzęty w nowszą a zarazem lepszą technologię. SSD jest nie tylko kluczem do utworzenia nowego super wydajnego komputera, lecz także umożliwia przyśpieszenie starszych urządzeń, a w szczególności laptopów. Technologię pamięci komórkowej podzielono na dyski takie, które wykorzystują kontroler SATA oraz PCIe. Te pierwsze najczęściej są zamknięte w obudowie 2.5”, zaś drugie wyposażone w złącze M.2 lub w postaci akrty rozszerzeń w standardzie PCIe. Ich zaletą jest niesamowita szybkość, która przewyższa o kilkaset procent standardowe nośniki półprzewodnikowe. Oczywiście wszystko ma swoją cenę, tak więc super wydajność jest w “super” cenie - często nie na kieszeń przysłowiowego Kowalskiego. Dodatkową kwestią, które umożliwia uzyskanie najwyższej wydajności dysków PCIe jest zastosowanie technologii NVMe. Protokół ten świetnie sprawdza się w przypadku interfejsu PCIe, ponieważ umożliwia on wykorzystanie w pełni jego przepustowości. Rozwiązanie to najlepiej radzi sobie w przypadku zastosowań profesjonalnych. Największe zalety można dostrzec w programach graficznych takich jak Photoshop, a także do projektowania - AutoCad i wielu innych.  W dzisiejszym artykule postanowiłem przedstawić Wam jeden z najwydajniejszych SSD w internecie. Jest nim Transcend MTE850 256 GB M.2. Nie do końca wiadomo, jak on wypada w testach, gdyż jestem jednym z pierwszych, który ma przyjemność go przetestować. Deklaracje producenta wyglądają obiecująco. Jak już wspominałem, wszystkie dyski PCIe są dostępne w wysokiej cenie, nie inaczej jest w tym przypadku.  Czy wysoki koszt zakupu jest adekwatny do jego wydajności? Zapraszam do lektury.

Przy kupnie dysku SSD pod system, jak również gry i aplikacje, szczególną uwagę zwracamy przede wszystkim na cenę zakupu nośnika o danej pojemności. Wersje 240-256 GB wydają się najbardziej uniwersalne, jeśli chodzi o ilość przestrzeni użytkowej w odniesieniu do ceny zakupu. Stąd też taki, nie inny dobór modeli do zestawienia. Kolejną, nie mniej ważną, kwestią jest wydajność operacyjna osiągana na małych plikach, czyli zapis/odczyt 4-512 kB, bowiem to właśnie ten czynnik sprawia, że SSD-ki deklasują mechaniczne odpowiedniki.  Warto również zadbać o synchroniczne kości pamięci, które są sporo wydajniejsze od kości asynchronicznych. Dodatkowo, sugeruję przeanalizować ilość możliwych operacji wejścia/wyjścia IOPS oraz maksymalne wartości odczytu i zapisu sekwencyjnego, aczkolwiek należy przy tym pamiętać, że producenci lubią koloryzować rzeczywistość, podając często odczyt szczytowy zamiast uśrednionego, a to ma się nijak do realnego użytkowania.

Nośniki często opisane są także poprzez żywotność, zwaną inaczej deklarowanym okresem bezawaryjnej pracy (MTBF). Ponownie nie sztuką jest znaleźć dysk o wysokim współczynniku MTBF. Często jednak długa deklarowana żywotność nie idzie w parze z równie długą gwarancją. Producent obiecuje, dajmy na to, milion godzin bezproblemowego działania, ale małym druczkiem dokłada informację o ciasnym limicie zapisu danych, którego przekroczenie skutkuje utratą gwarancji. Niechlubny prym wiodą w tej kategorii właśnie najtańsze modele oparte na pamięciach TLC. Ostatnią, moim zdaniem, istotną sprawą jest oprogramowanie układowe. Historia pokazała, że wiele SSD-ków miało liczne problemy tytułem wadliwego firmware'u. Wybierając produkt dla siebie, warto przeczesać Internet w poszukiwaniu ewentualnych skarg pod adresem softu, by potem uniknąć nieprzyjemności.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Transcend MTE850 256 GB - pierwszy test w kraju

 0