Czy odświeżone wersje konsol mają rację bytu? - Spojrzenie na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

Czy odświeżone wersje konsol mają rację bytu? - Spojrzenie na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
Sławetna reklama Segi z epoki 16-bit ze sloganem będącym grą słów: "Genesis does what Nintendon't"

Innym istotnym wątkiem w kontekście analizy przeszłości w obliczu nadchodzących nowych konsol jest także PR. W tym momencie przemawia on na korzyść Nintendo NX, a firma, która dała nam takie klasyki jak Mario, Zelda czy Metroid, chyba po raz pierwszy od ponad dwóch dekad może naprawdę zrobić różnicę i zredefiniować swoje status quo. Gdy popatrzymy przekrojowo na sytuację po "złotej erze" SNESa: Nintendo 64 było potężnym sprzętem, ale na każde dobre rozwiązanie  przypadało kilka tragicznych. Z jednej strony N64 oferowało potężniejszą specyfikację, szybkie czasy ładowania gier czy analogowy kontroler w standardzie, ale z drugiej bardzo ograniczone w pojemności i droższe w produkcji kartridże (powód dla którego Final Fantasy pożegnało się z nimi a przeskoczyło na PlayStation). Właśnie z racji ograniczeń tego nośnika, tekstury musiały być ograniczane w jakości, chociaż potencjał graficzny GPU był znacznie większy. Pomimo bycia pierwszą konsolą 5-tej generacji z analogowym padem w standardzie, było to rozwiązanie wyjątkowo nieergonomiczne i pobite przez konkurencyjnego DualShocka pod każdym względem.

Ulotka reklamująca Nintendo 64

Po N64 był bardziej "hardkorowy" GameCube, którego można uznać za "najnormalniejszą" konsolę Ninty od czasu SNESa ale choć był znacznie potężniejszy od PS2 i cieszył się dość dobrym wsparciem zewnętrznych developerów, nie był w stanie zatrzymać stratosferycznej popularności konkurentów z Sony. Wii natomiast wygrało siódmą generację - ale w kontekście tego, jaka była docelowa grupa odbiorców tego sprzętu (gracze niedzielni bądź osoby wcześniej niezainteresowane tego typu rozrywką, a zachwycone sterowaniem ruchowym) - raczej było to pyrrusowe zwycięstwo.

Jest to ewidentne, gdy popatrzymy na to, ile udziału w rynku stracili przy przejściu do WiiU  (101 milionów Wii vs. niecałe 11 WiiU), które z kolei było zarówno próbą stworzenia platformy dla tzw. "core gamers" ale z pewną dozą ekscentryczności. Niemniej jednak, słaby hardware, będący odrobinę jedynie potężniejszy od Xbox 360 i PS3 oraz wydanie konsoli pośrodku cykli generacyjnych, przy braku wsparcia developerów multiplatformowych zrelegował WiiU do miana interesującej osobliwości z kilkoma unikatowymi grami Nintendo, niż dedykowanej pierwszoplanowej konsoli do salonu.

Statystyka sprzedanych konsol Nintendo (N64, GameCube, Wii i WiiU) od roku fiskalnego 1997 do 2016. Źródło: statista.com

Choć fiksacja na grafikę i specyfikacje trwa w najlepsze, a Nintendo ma wiele do udowodnienia na tym polu, to, moim zdaniem, tym razem natomiast NX ma szansę stać się pełnoprawnym "graczem" na rynku gier video poprzez dostosowanie się do panujących na nim zasad, przy jednoczesnym dążeniu do podtrzymania swojego sensu przynależności. Przy Wii i Wii U firma zachowywała się jakby istniała tylko i wyłącznie w swojej własnej bańce mydlanej, nie zważając na to, co się dzieje u Sony i Microsoftu, a jak wiadomo postęp umotywowany jest zarówno rywalizacją, jak i nie można go stworzyć w próżni. Firma niedawno przeszła gruntowną restrukturyzację i przemodelowała się na wzór zachodnich krezusów branży. Od strony sprzętowej także wszystko zapowiada się nam dość mocny sprzęt w konwencjonalnym tego słowa znaczeniu, a jednocześnie z polem na innowacje, za które Nintendo jest powszechnie znane. Wszystko będzie teraz zJależało od zmyślnie zrealizowanej kampanii reklamowej, chociaż na tym polu, Nintendo, poza NESem, SNESem i Wii wypada dość chimerycznie. Na dodatek, przy braku konferencji Nintendo w trakcie E3, to właśnie Sony ma szansę teraz wykoleić swoich rodaków, demonstrując NEO i VR. Microsoft także ma swoje plany i nawet specjalnie nie będąc złośliwym w stronę Big N, gdy zademonstruje swój nowy sprzęt, umniejszy na znaczeniu poczynaniom firmy z Kyoto. Ciekawe czy taka zwiększona konkurencja sprawi, że rynek się ożywi i będzie bliska rywalizacja, czy może jednemu mniej fortunnemu producentowi nie powiedzie się i będzie musiał odejść? Zważywszy jednak na to, że jest wielce prawdopodobne, że cała Wielka Trójka skorzysta z układów stworzonych przez jedną firmę, AMD,może jednak znajdą między sobą porozumienie poza kulisami?

Tak do tej pory wyglądały pady do stacjonarnych konsol Nintendo - ciekawe jaką zmianę designu zaprezentuje w roku 2017 Nintendo NX..?
Jakub Krawczyński
Jakub Krawczyński Redaktor

Z wykształcenia anglista i pedagog - lubuje się w rąbniętej muzyce i alienujących filmach. Podobno zna się na grach i dlatego bezwstydnie przyznaje się do tego w notce o sobie, bo i tak ich nikt nie czyta.

Zgłoś autorowi błąd na stronie

Komentarze