Intel Core i5-8400 oraz Core i7-8700K - test procesorów i analiza rynkowa

Intel Core i5-8400 oraz Core i7-8700K - test procesorów i analiza rynkowa

Październikowa premiera procesorów Coffee Lake była w pewnym sensie wydarzeniem przełomowym dla obozu niebieskich. Dotychczas w ramach poszczególnych rodzin mieliśmy ściśle wyznaczoną hierarchię wydajnościową, która nie zmieniała od czasu debiutu pierwszych CPU z serii Core. Mianowicie każdy nabywca wiedział, że zaopatrując się w układ Core i3 dostanie jednostkę dwurdzeniową z czterema wątkami. Równie jasny był fakt, że Core i5 to czterordzeniowce bez HT, zaś Core i7 to procesory z taką samą liczbą rdzeni, ale ośmioma wątkami. Do tego dochodzą Pentiumy i Celerony, czyli po prostu modele dwurdzeniowe i dwuwątkowe. Od tych reguł zdarzały się co prawda drobne wyjątki, jak Core i3 sprzedawane jako Core i5 na platformie LGA 1156, czy też czterowątkowe Pentiumy, które zadebiutowały w ramach rodziny Kaby Lake. To wszystko były jednak wyłącznie drobne przetasowania ze strony Intela, aczkolwiek dla klientów całkiem atrakcyjne (mowa oczywiście o Pentiumach, nie farbowanych Core i5). Zysk wydajnościowy w ramach kolejnych generacji brał się więc wyłącznie z ulepszeń architektury oraz stale rosnących częstotliwości. Jak pokazał chociażby mój retro-test LGA 1156, potrafiło to doprowadzić do sytuacji, gdzie pierwsza generacja Core i7 skutecznie rywalizowała z niskotaktowanymi Core i5 z serii Kaby Lake w grach, które potrafiły zrobić użytek z ośmiu wątków. Fakt niezbyt chlubny dla najnowszych CPU, a ponadto pojawił się kolejny problem - częstotliwości oraz IPC (liczba instrukcji na takt zegara) Intel po prostu nie był w stanie dalej zwiększać.

Coffee Lake to jedna z ciekawszych premier Intela w ostatnich latach. W dzisiejszym teście sprawdzę, jak w praktyce radzą sobie kolejne modele z tej generacji.

Skoro nie możemy podnosić wydajności w dotychczasowy sposób, to co innego nam pozostaje? Odpowiedź jest dość oczywista - zwiększmy liczbę rdzeni. Nie jest żadną tajemnicą, że aktualne oprogramowanie (także gry) coraz lepiej radzi sobie z wielowątkowością i w efekcie procesory sześciordzeniowe do zastosowań domowych już wcale nie są żadną abstrakcją, co świetnie pokazał Ryzen 5 1600 od AMD. Z podobnego założenia najwidoczniej wyszedł sam Intel, decydując się na solidne przebudowanie swojej struktury produktowej. I tak stare Core i5 (cztery rdzenie bez HT) stały się nowymi Core i3, a nowe Core i5/i7 dostały po 50% rdzeni więcej, czyli po sześć sztuk, ale z dodatkiem w postaci dwunastu wątków w przypadku najwyższej serii. Oczywiście można tutaj się rozpisywać o pewnych paradoksach związanych z tą premierą, jak chociażby "nowy" socket LGA 1151, który pomimo identycznej nazwy nie zachowuje zgodności z poprzednikiem w żadną stronę. Także fakt debiutu platformy wyłącznie z chipsetem Z370 może budzić kontrowersje, wszak nie wszystkie procesory z oferty to jednostki odblokowane i w takim przypadku można by zaoszczędzić na płycie. Niemniej jednak o tym wszystkim pisałem już w premierowym teście Core i5-8600K, tak więc nie ma sensu do tego wracać. Dzisiaj zajmę się kolejnymi przedstawicielami generacji Coffee Lake, a konkretniej będą to modele Core i5-8400 oraz Core i7-8700K. Tradycyjnie rozpocznę od zaprezentowania specyfikacji technicznej testowanych CPU, którą znajdziecie poniżej.

Specyfikacja Intel Core i5-8400 oraz Core i7-8700K:

Producent Intel Intel
Model Core i5-8400 Core i7-8700K
Generacja Coffee Lake Coffee Lake
Architektura Skylake Skylake
Liczba rdzeni 6 6 + HT
Taktowanie 2,8 - 4,0 GHz 3,7 - 4,7 GHz
Cache L2 6x 256 KB 6x 256 KB
Cache L3 9 MB 12 MB
Kontroler RAM DDR4-2666 DDR4-2666
Mnożnik zablokowany odblokowany
Współczynnik TDP 65 W 95 W

Patrząc na powyższą tabelę, bez trudu można wskazać trzy najbardziej istotne czynniki odróżniające od siebie oba procesory. Pierwszy z nich to liczba wątków, których w Core i5-8400 mamy tyle samo ile rdzeni, a więc sześć, podczas gdy w przypadku Core i7-8700K do akcji wkracza jeszcze HT, które zapewnia możliwość jednoczesnego wykonania dwunastu wątków. Ponadto droższy model ma więcej pamięci cache L3 oraz odblokowany mnożnik, który zapewnia niczym nieskrępowane możliwości podkręcania. Dość osobliwym faktem jest bardzo niski zegar bazowy Core i5-8400, wynoszący zaledwie 2,8 GHz. Na szczęście Turbo jest tutaj ustawione dużo agresywniej, dzięki czemu omawiana jednostka jest w stanie rozpędzić się nawet do 4 GHz. Natomiast Core i7-8700K nominalnie ma wpisane 3,7 GHz, zaś maksymalna wartość przewidziana przez Intela to w tym przypadku zawrotne 4,7 GHz. Bardziej praktyczne dane na temat funkcjonowania Turbo znajdą się oczywiście w dalszej części materiału. Jako, że po raz trzeci (Skylake -> Kaby Lake -> Coffee Lake) mamy do czynienia z niezmodyfikowaną architekturą Skylake, to na każdy rdzeń przypada po 256 KB pamięci podręcznej drugiego poziomu. Współczynnik TDP tańszego modelu określono na skromne 65 W, podczas gdy w przypadku odblokowanego Core i7-8700K jest to 95 W, czyli dokładnie tyle samo, ile miał wpisany testowany wcześniej Core i5-8600K. Tyle tytułem wstępu, czas przejść do konkretów, czyli sprawdzenia, jak to wszystko przełoży się na praktyczne osiągi i walory użytkowe.

Komentarze do: Intel Core i5-8400 oraz Core i7-8700K - test procesorów i analiza rynkowa