MSI GT75 Titan 8RG – Test laptopa z Core i9, za ponad 17,5 tys. zł

MSI GT75 Titan 8RG – Test laptopa z Core i9, za ponad 17,5 tys. zł

Obudowa

Wspominałem o tym parokrotnie, ale powtórzę - MSI GT75 Titan 8RG to notebook duży. Tak duży, że właściwie nieprzenośny, w pewnym sensie. Całkowite wymiary konstrukcji wynoszą 428 x 314 x 58 mm, przy masie 4,56 kg, licząc z akumulatorem. Wprawdzie grubość obudowy nie jest stale jednakowa, w najwęższym punkcie topnieje do "raptem" 31 mm, jednak nie zmienia to faktu, że producent zaprojektował tym razem prawdziwe monstrum. Patrząc jednak wyłącznie na bryłę obudowy, sprzęt nie zaskakuje jakąś unikatowością. Wprost przeciwnie - przedstawia się nad wyraz klasycznie. Klapę wykonano w całości ze szczotkowanego aluminium, które przełamują tylko czerwone akcenty, wykonane z tworzywa sztucznego, oraz podświetlone białymi diodami logo z wizerunkiem smoka. Panel roboczy także jest głównie aluminiowy, z tym że na wysokości nadgarstków nakryto go gładkim tworzywem sztucznym, najprawdopodobniej w celu poprawy izolacji termicznej. Z kolei obramowanie matrycy i spód są już w całości z tworzywa sztucznego, aczkolwiek porowatego w dotyku. Ogólnie rzecz biorąc, jakość wykonania stoi na wysokim poziomie, ale poza rozmiarami brakuje efektu wow - czegoś, co utwierdziłoby w przekonaniu, że widzimy laptop za 17,7 tys. zł. I tak, spasowanie jest niczego sobie, zawiasy chodzą bardzo płynnie, a sztywność klapy mieści się w granicach norm, tyle tylko, że szablonowa stylistyka i pospolite materiały, moim zdaniem, niespecjalnie współgrają z notebookiem za takie pieniądze. 

MSI GT75 Titan 8RG – Test laptopa z Core i9, za ponad 17,5 tys. zł

Klawiatura oraz touchpad

Klawiaturę, co w przypadku notebooków MSI dość oczywiste, dostarczyła firma SteelSeries. Jest to smukła konstrukcja z przełącznikami mechanicznymi o progu aktywacji równym 1,5 mm, całkowitym skoku zaś - 3 mm. I cóż, zarówno gra, jak i pisze się na tym doprawdy wybornie. Szczególnie, że każdy klawisz jest podświetlony z osobna, w palecie RGB, a oprogramowanie ma funkcję tworzenia makr. Odnosząc się do modeli membranowych z mechanizmem nożycowym, stosowanych w laptopach powszechnie, MSI GT75 Titan 8RG zaskakuje szybkością i precyzją klawiszy. Niestety, typowo dla MSI, nie uniknięto kilku kontrowersyjnych ruchów związanych z układem. Wprawdzie klawisz Windows znajduje się tym razem tam, gdzie być powinien, czyli po stronie lewej, ale za to Fn przerzucono na stronę prawą, rezygnując kompletnie z klawisza Menu, na rzecz nadprogramowego klawisza backslash. Zabrakło przy tym większej liczby skrótów multimedialnych - są tylko te podstawowe, bez chociażby sterowania odtwarzaczem, na dodatek uzyskiwane wyłącznie poprzez kombinację. Tak czy inaczej, zastosowana klawiatura ma bez wątpienia znacznie więcej atutów niż mankamentów.

Tego samego nie mogę jednak powiedzieć o touchpadzie. Gładzik jest duży, a jego przyciski mają wyczuwalny klik i chodzą płynnie. I to tyle jeśli chodzi o zalety. Ktoś nieroztropnie wymyślił, by płytkę dotykową stworzyć z tego samego kawałka tworzywa sztucznego, co termoizolacyjną osłonę panelu roboczego. Tylko o ile w przypadku podkładki pod nadgarstki zastosowanie materiału o umiarkowanej śliskości uznać można za plus, tak płytka dotykowa stawiająca palcom wyczuwalny opór jest, delikatnie mówiąc, nie najlepszym rozwiązaniem. Ciężko o dobrą precyzję, kiedy cały czas musimy przeciwstawiać się sile tarcia. Odruchowo zaczynamy wykonywać ruchy mocniejsze, a to prowadzi do utraty wyczucia przy prowadzeniu kursora. W efekcie położenia wskaźnika trzeba często korygować, pomimo iż sam sposób rejestracji gestów większych zastrzeżeń nie budzi. Owszem, DTR nie jest typem laptopa, w którym touchpad stanowi komponent pierwszej potrzeby. Ba, niektórzy mogą z niego w ogóle nie skorzystać. Niemniej płacąc 17,7 tys. zł można domagać się perfekcji w każdym calu, prawda?

MSI GT75 Titan 8RG – Test laptopa z Core i9, za ponad 17,5 tys. zł

Porty I/O

Skoro laptop jest duży, to musi mieć adekwatną liczbę złącz I/O - to logiczne. Po lewej stronie MSI GT75 Titan 8RG znajdziemy aż trzy porty USB 3.1 i analogowe audio z obsługą dźwięku przestrzennego, po prawej - kolejne dwa USB 3.1, czytnik kart pamięci SD (XC / HC) oraz blokadę Kensington, na tyle natomiast - mDP 1.2, HDMI 2.0, USB 3.1 typu C z obsługą interfejsu Thunderbolt 3, Ethernet, a także gniazdo zasilające. Jak nietrudno zauważyć, do testowanego notebooka możemy podłączyć nawet tercet zewnętrznych wyświetlaczy o rozdzielczości 4K i odświeżaniu równym 60 Hz, albo któreś z gogli Wirtualnej Rzeczywistości. Ciężko przy tym wskazać jakiekolwiek uchybienia, czy to ilościowe czy jakościowe, bo spektrum złącz jest naprawdę niezwykle szerokie, jak na laptop. Jak bardzo chciałbym wypunktować coś in minus, w tym miejscu nie potrafię.

MSI GT75 Titan 8RG – Test laptopa z Core i9, za ponad 17,5 tys. zł

Audio

Nie sposób też narzekać na system audio. Notebook wyposażono w 3-watowe głośniki stereo, wsparte sprzętowo przez subwoofer o mocy 5 W, a programowo - korektor Nahimic. Zestaw ten, choć nie najbardziej rozbudowany, prawdę mówiąc, bije na głowę wszystko to, co dane mi było do tej pory usłyszeć wśród komputerów przenośnych. Brzmienie jest bardzo czyste, separacja - nienaganna, głośność - satysfakcjonująca, tony niskie zaś - dobrze wyczuwalne. Nie udało mi się zarazem stwierdzić metalicznego nacechowania, za które troszkę skrytykowałem testowany w przeszłości model GE73 Raider RGB 8RF. Oczywiście nie jest to poziom wolno stojących kolumn, bo nie pozwala na to ani rozmiar przetworników, ani akustyka obudowy, ale statystyczny gracz narzekać nie powinien, zwłaszcza jeśli preferuje słuchawki, postrzegając głośniki jako akcesorium drugiego wyboru.

Bardzo dobre głośniki dopełnia nie gorszy mikrofon, a właściwie mikrofony, bo producent użył dwóch jednostek, by głos rejestrowany był dobrze niezależnie od kąta, z którego mówimy. Mikrofony są oczywiście typu pojemnościowego (elektrostatycznego), a dodatkowo mają, najprawdopodobniej, aktywną redukcję szumów i zakłóceń. Ponownie, dużą rolę odgrywa także korektor Nahimic, który pozwala dostosować brzmienie do własnych potrzeb. Tradycyjnie przykładowe nagranie zamieszczam poniżej.

Akumulator

Za to trochę ponarzekać mogę na czas pracy działania na baterii, ale chyba nikt nie spodziewał się tutaj bicia rekordów w dziedzinie pracy w terenie. MSI GT75 Titan 8RG został wyposażony w 8-komorowy akumulator o pojemności lekko przekraczającej 75 Wh, co nie jest bynajmniej wartością niską, ale bardzo wydajne komponenty swoje wymagania energetyczne mają, nie niskie - dodam. Zresztą niech za dowód posłuży, że komputer ma w zestawie nie jeden, ale dwa zasilacze o mocy 230 W, połączone równolegle. Zapętlenie testu żywotności baterii w programie PCMark 8, który ma obrazować typowe, aczkolwiek intensywne użycie komputera w warunkach domowo-biurowych, przy profilu Wysoka wydajność (nie mylić z Najwyższa wydajność; taki profil do pracy mobilnej sugeruje sam producent) i 50-procentowej jasności ekranu, pozwala cieszyć się pracą laptopa przez zaledwie 106 min. Niestety czas przeglądania Internetu, przy takiej samej jasności i włączonym Wi-Fi, też jakoś szczególnie wyższy nie jest. Ba, może być nawet krótszy, jeśli jakaś witryna zmusi podzespoły do przejścia na wyższy stan energetyczny. Filmy na YouTube w wysokiej rozdzielczości pooglądamy nie dłużej niż 60 - 70 min. Tymczasem próba uruchomienia wymagających gier i ten czas redukuje dwukrotnie. Można by rzec, że akumulator w MSI GT75 Titan 8RG to bardziej taki specyficzny UPS, niż gwarant pracy mobilnej.

MSI GT75 Titan 8RG – Test laptopa z Core i9, za ponad 17,5 tys. zł

Komentarze do: MSI GT75 Titan 8RG – Test laptopa z Core i9, za ponad 17,5 tys. zł