Recenzja Call of Duty: Black Ops Cold War – czegoś zabrakło

Recenzja Call of Duty: Black Ops Cold War – czegoś zabrakło

Recenzja Call of Duty: Black Ops Cold War – czegoś zabrakło

Zeszłoroczna odsłona Call of Duty o podtytule Modern Warfare bardzo wysoko ustawiła poprzeczkę dla całej serii. Nowy silnik nie tylko przyniósł bardzo lubiany tryb Warzone (Battle Royale), ale też bardzo dobrego multiplayera. Spora w tym zasługa samego mechanizmu strzelania, który dawał frajdę i w ogólnym rozrachunku spodobał się graczom. Oczywiście pod żadnym pozorem nie była to gra idealna, ale Call of Duty nigdy takie nie było i prawdopodobnie nie będzie. Jednak Modern Warfare okazało się jednym z lepszych CoD-ów w ostatnich latach, którego gracze z czasem powinni wspominać z sentymentem. Czy najnowsza odsłona, stworzona przez Treyarch i Raven Software, czyli Call of Duty: Black Ops Cold War, sprosta tym oczekiwaniom? Odpowiedź na to pytanie nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Bo wszystko zależy od tego, o co tak naprawdę pytacie.

Czy najnowsze Call of Duty: Black Ops Cold War kontynuuje dobry kierunek, który obrano przy okazji Modern Warfare?

Call of Duty: Black Ops Cold War - recenzja

 Recenzja Assassin’s Creed: Valhalla – skrytobójca w stroju Wikinga

Zanim jednak przejdziemy do samej recenzji, warto przypomnieć, w jakich bólach rodziła się ta odsłona, czyli Call of Duty: Black Ops Cold War. Od wielu lat plan wydawniczy Activision był jasny – serią naprzemiennie zajmowały się trzy studia: Treyarch, Infinity Ward oraz Sledgehammer. I tak, Call of Duty: Black Ops IIII zostało stworzone w 2018 roku przez Treayarch, a Modern Warfare w 2019 przez Infinity Ward. Wynika z tego prosty wniosek – za kolejną część powinno odpowiadać studio Sledgehammer, wspólnie z Raven Software. Niestety, obie firmy nie mogły się dogadać co do kierunku i w pewnym momencie gra wyglądała podobno tragicznie. Dlatego Activision podjęło decyzję o odebraniu gry Sledgehammer i przekazaniu jej w ręce Treyarch. Tym samym deweloper, zamiast standardowych 3 lat, miał tylko 2 lata na stworzenie kolejnej części. Raven Software pozostało przy projekcie, ale ten oddział był odpowiedzialny jedynie za tryb singleplayer. Co z tego wyszło?

Pokaż / Dodaj komentarze do: Recenzja Call of Duty: Black Ops Cold War – czegoś zabrakło

 0