Recenzja Genesis Tin 200, adaptera na mysz i klawiaturę na konsoli

Recenzja Genesis Tin 200, adaptera na mysz i klawiaturę na konsoli

Recenzja Genesis Tin 200 - Konfiguracja i podłączenie

Genesis promuje Tin 200 jak proste urządzenie typu plug & play, ale żeby skorzystać z jego możliwości nie wystarczy tak po prostu podłączyć go do konsoli, a do niego klawiatury i myszki. Co prawda nie musimy instalować urządzenia czy jakiegokolwiek oprogramowania, ale przewidziano tu ścisłą procedurę, w ramach której zmuszeni jesteśmy wykonywać poszczególne kroki w określonej kolejności. Zacznijmy od tego, że producent obiecuje kompatybilność z  konsolami PS4, PS4, Xbox One i Nintendo Switch oraz ich oryginalnymi padami. Jakiekolwiek zamienniki czy kontrolery modyfikowane sprzętowo/programowo mogą, ale nie muszą działać poprawnie. Podobnie ma się sytuacja z klawiaturą oraz myszką, które teoretycznie muszą łączyć się z adapterem przewodowo, bo Genesis nie gwarantuje poprawnej pracy bezprzewodowych akcesoriów (choć nie omieszkamy sprawdzić jak wypada to w praktyce). I na koniec jeszcze jedna mała, ale dość istotna uwaga: producent zapewnia, że dołożył wszelkich starań, by Tin 200 bezproblemowo działał z dowolną myszką i klawiaturą, ale niemożliwie jest zapewnienie 100% kompatybilności z wszystkimi urządzeniami dostępnymi na rynku. Zapewnia jednak, że wszystkie aktualne modele Genesis posiadają pełne wsparcie, dlatego też zaleca ich wykorzystanie. My oczywiście pokusiliśmy się także o testy modeli od innych producentów.

Teraz możemy przejść już do podłączenia adaptera, choć zanim się za to zabierzemy, warto najpierw dokonać aktualizacji firmware’u Tin 200 (na stronie producenta znajduje się proste narzędzie do tego celu), podpinając go najpierw do naszego PC. Proces ten omówimy na przykładzie PS4 i Xbox One, ponieważ jest on tu niemal identyczny, a na innych konsolach także przebiega w podobny sposób. Co istotne, w pierwszej kolejności musimy włączyć konsolę tak, byśmy nie byli zalogowani (warto wyłączyć opcję autologowania), a do tego pad nie może być włączony. Następnie podpinamy adapter do portu USB konsoli i czekamy aż diody urządzenia zaczną mrugać (trwa to dosłownie chwilę), kiedy to nastąpi możemy podłączyć oryginalny kontroler do stosownego portu Tin 200. Tu mała uwaga, nie mieliśmy do dyspozycji żadnych zastępczych/nieoryginalnych padów, by sprawdzić, czy adapter poradzi sobie także z nimi, ale w przypadku Xboxa One musimy posłużyć się podstawowym kontrolerem, ponieważ urządzenie nie chciało współpracować z padem Xbox One Elite od Microsoftu. Po padzie przyszła pora na klawiaturę i myszkę (w takiej kolejności) i jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, dedykowane tym akcesoriom diody powinny zaświecić się na stałe (nie mrugać). Po takiej konfiguracji bez problemu udawało nam się podmieniać poszczególne akcesoria na inne w tzw. locie (np. myszki), ale generalnie rozpoczynając zabawę zmuszani jesteśmy do powtarzania tego schematu, co jest nieco upierdliwie, ale jeśli zapamiętamy wszystkie kroki, to na szczęście nie zabiera dużo czasu.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Recenzja Genesis Tin 200, adaptera na mysz i klawiaturę na konsoli

 0