SPC Gear VIRO Infra - test niedrogich słuchawek dla graczy. Będzie kolejny hit polskiej marki?

SPC Gear VIRO Infra - test niedrogich słuchawek dla graczy. Będzie kolejny hit polskiej marki?

SPC Gear VIRO Infra - budowa zewnętrzna i komfort użytkowania

Sprzęt zapakowano w średnich rozmiarów pudełko w czarnym kolorze z czerwonymi akcentami. Samo opakowanie prezentuje się gustownie, a to za sprawą ładnych grafik czy błyszczących wstawek, ale zastosowany karton jest bardzo cienki, a słuchawki umieszczono w dość wątłej plastikowej wyprasce. Ujawnia się tu nieco budżetowy charakter VIRO Infra, dlatego dobrze jest dokładnie obejrzeć produkt po zakupie i sprawdzić, czy nic mu się nie przydarzyło w transporcie. Cieszy za to, że w pudełku oprócz samego headsetu i typowej dokumentacji znajdziemy także przedłużkę do kabla o długości 150 cm, która może okazać się bardzo przydatna, szczególnie jeśli trzymamy komputer pod biurkiem i chcemy poprowadzić przewód za nim. 

Co więcej, headset już przy pierwszym kontakcie robi świetne wrażenie. I nie chodzi tu nawet o sam design, który jest dość prosty i stonowany (osobiście uznaję to za plus), ale wykonanie. Biorąc słuchawki do ręki mamy bowiem wrażenie, że trzymamy produkt za co najmniej dwukrotnie wyższą cenę. Pomimo że słuchawki są naprawdę lekkie, bo ważą tylko ok. 260 gramów, to jednak sprawiają wrażenie bardzo solidnej, zwartej konstrukcji, w czym największą zasługę mają metalowe widelce łączące pałąk z muszlami. Metalowe są też zewnętrzne części nauszników, które przyozdobiono logiem producenta. Do tego otrzymujemy elementy wykonane z gumowanego tworzywa, które jest miłe w dotyku i odporne na uszkodzenia mechaniczne, ekoskórę na opasce oraz materiałowe pady. Praktycznie nigdzie nie uświadczymy powszechnie stosowanego zwykłego plastiku, który kojarzy się z gorszymi jakościowo produktami - pod względem jakości wykonania VIRO Infra wypadają więc bardzo dobrze, a nawet rewelacyjnie jak na tę półkę cenową. 

Także pod względem wzornictwa trudno cokolwiek zarzucić headsetowi SPC Gear. Metalowe elementy wykończone są wzorem szczotkowanego aluminium, na zewnętrznej części pałąka znajdziemy tłoczone logo producenta, poszczególne elementy są ze sobą starannie spasowane, a całość utrzymano w stonowanej czarnej kolorystyce, bez zbędnych ozdobników czy innych „gamingowych” wstawek. Słuchawki bardzo przypadły mi do gustu pod względem designu i jedyne, czego mógłbym się czepiać, to wykończenie zewnętrznych krawędzi metalowych widelców, którym przydałoby się nieco dokładniejsze szlifowanie, ale to drobnostka.

Komfort użytkowania

Prawdziwy zachwyt czekał na mnie jednak dopiero po założeniu słuchawek na głowę. Tu warto zacząć od tego, że SPC Gear zdecydowało się na materiałowe nauszniki zamiast typowego rozwiązania z padami z ekoskóry. Te są naprawdę grube, niezwykle miękkie i komfortowe w użytkowaniu, gdyż bardzo dobrze dopasowują się do kształtu naszej głowy. Ich wewnętrzny rozmiar to 4 × 6,5 cm, więc bez problemów mieszczą nawet większe małżowiny, nie uwierając w żadnym miejscu. Pomaga tu ich głębokość (2 cm), a także ergonomiczna konstrukcja, gdyż widelce pozwalają na regulację kąta ich nachylenia, dzięki czemu lepiej dostosowują się do konstrukcji ucha. To jednak nie wszystko, gdyż zastosowano tu również oddychający materiał, dzięki czemu mamy gwarancję, że nasze uszy nie będą się pocić. To oznacza jednak przeważnie słabszą izolację, ale w tym przypadku element ten wypada zaskakująco przyzwoicie. Do tego dochodzi szeroka elastyczna opaska, która wyściełana jest odpowiedniej grubości gąbką i nie wywołuje nieprzyjemnego nacisku na czubek głowy. Do pełni szczęścia pełni zabrakło mi chyba jedynie możliwości obracania muszli o 90°, ale nie zmienia to faktu, że komfort użytkowania i ergonomia to bardzo mocna strona tych słuchawek.

Pokaż / Dodaj komentarze do: SPC Gear VIRO Infra - test niedrogich słuchawek dla graczy. Będzie kolejny hit polskiej marki?

 0