SPC Gear VIRO Infra - test niedrogich słuchawek dla graczy. Będzie kolejny hit polskiej marki?

SPC Gear VIRO Infra - test niedrogich słuchawek dla graczy. Będzie kolejny hit polskiej marki?

SPC Gear VIRO Infra - dodatkowe elementy i funkcjonalność

Producent zrezygnował z podświetlenia RGB i dobrze, bo to w przypadku słuchawek jest moim zdaniem zbędne i tylko niepotrzebnie generuje koszty (choć zdaję sobie sprawę, że są fani tego typu rozwiązań). Nie znajdziemy również żadnych przycisków czy pokręteł na samych nausznikach i zamiast tego SPC Gear zdecydowało się na kontroler zintegrowany z kablem. Sam przewód otrzymał materiałowy oplot, który nie jest nazbyt sztywny, a producent nie zapomniał też wzmocnić newralgicznych miejsc. Pilot, choć plastikowy, dobrze spełnia swoje zadanie - został umieszczony na odpowiedniej wysokości, jest lekki i pozwala szybko regulować głośność (pokrętłem) i wyciszać mikrofon (przełącznikiem). 

Jeśli jesteśmy już przy mikrofonie, to ten w VIRO Infra jest odpinany (gniazdo minijack), dzięki czemu nie musimy się nim przejmować w trakcie singlowej rozgrywki. Sam „majk” umieszczono na ok. 14 cm elastycznym pałąku, który pozwala dokładnie wyregulować jego odległość od naszej twarzy. Poza tym zakończony jest gąbką, która zmniejsza zakłócenia spowodowane podmuchami wiatru lub poprzez wydychane powietrze. Zabrakło mi tu jednak diody powiadomień, informującej o włączonym/wyłączonym mikrofonie. Jakość rejestrowanego przez niego dźwięku sprawdzimy zaś w trakcie testów brzmienia. 

SPC Gear VIRO Infra nie oferuje żadnego dedykowanego oprogramowania, czego można było się spodziewać, bo takowe widzimy raczej w modelach na złącze USB z wbudowaną kartą dźwiękową. Nie jest to jednak istotna strata, gdyż w sieci znaleźć można mnóstwo niezależnych aplikacji, które oferują predefiniowane profile dźwiękowe, korektor dźwiękowy czy obsługę wirtualnego dźwięku przestrzennego. 

Pokaż / Dodaj komentarze do: SPC Gear VIRO Infra - test niedrogich słuchawek dla graczy. Będzie kolejny hit polskiej marki?

 0