Test laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF – Ultragamingbook?

Test laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF – Ultragamingbook?

Obudowa

MSI GS65 Stealth Thin 8RF to laptop z ekranem 15,6 cala, którego wymiary wynoszą 358 x 248 x 17,9 mm, przy masie całkowitej równej 1,88 kg, licząc z baterią. Zatem, jak już zostało wspomniane, jest to sprzęt pełną gębą mobilny, a patrząc na zastosowane komponenty, wręcz niezwykły. Z tego względu testowany notebook bardziej przypomina najwydajniejsze ultrabooki, niż konstrukcje dla graczy. I taki trend utrzymuje się również w kwestii wyglądu zewnętrznego. Bryła obudowy jest klasycznym prostopadłościanem, bez żadnych udziwnień pokroju przetłoczeń, a komputer wykonano niemal w całości ze stopu aluminium, lakierowanego na czarno w technice proszkowej. Jedynie obramowanie matrycy i niektóre elementy w okolicach zawiasów są z tworzywa sztucznego. Jakby tego było mało, wstawki stylistyczne (obwoluta klapy i logo producenta) występują tutaj nie w kolorze czerwonym, typowym dla produktów MSI, lecz złotym. Najbliższym skojarzeniem, ponownie, okazują się biznesowe ultrabooki. Jednocześnie spasowanie obudowy jest bardzo dobre, a żaden z elementów nie ugina się w nadmiernym stopniu. Drażnią co najwyżej wszędobylskie odciski palców, które niestety pojawiają się w zastraszającym tempie, ale to typowe dla tego typu wykończenia.

Test laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF – Ultragamingbook?

Klawiatura oraz touchpad

Za klawiaturę, czego w przypadku notebooka MSI można się spodziewać, odpowiada firma SteelSeries, a więc wiodący dostawca peryferiów dla graczy. Skok klawiszy jest lekki, lecz wyczuwalny, ich praca zaś - całkowicie płynna. Strefowe podświetlenie RGB zaś spisuje się niczego sobie, podobnie zresztą jak aplikacja do tworzenia makr i profili ustawień. Tradycyjnie natomiast ponarzekam na układ klawiszy. Umiarkowane gabaryty laptopa wymusiły na producencie zastosowanie klawiatury TKL, czyli bez bloku numerycznego, ale to nie problem, raczej naturalna konsekwencja miniaturyzacji. Problemem jest, w mojej opinii, bezsensowny dodatkowy backslash, umieszczony na lewo od spacji, który wepchnięto w to miejsce kosztem klawisza Menu. Szkoda ponadto braku jakichkolwiek klawiszy multimedialnych, poza kombinacjami z Fn, których, nawiasem mówiąc, też jakoś szczególnie wiele nie przewidziano. Przykładowo, aby kontrolować skrótami odtwarzacz, musimy utworzyć je własnym sumptem w aplikacji sterownika, przypisując kombinację.

Gładzik z kolei, jak na ten gabaryt laptopa, jest dość duży. Jego precyzja również jest nie najgorsza, a obsługa gestów - prawidłowa. Ale całą płytkę wykonano z tylko jednego fragmentu tworzywa sztucznego, które na domiar złego zapewnia ledwie umiarkowany ślizg palca, w efekcie czego pod względem komfortu nietrudno o lepsze przykłady. Przyciski touchpada, choć fizyczne w swej naturze, nie mają wyraźnej informacji zwrotnej, a siła wymagana do ich aktywacji jest troszeczkę zbyt duża i, co najgorsze, bardzo zależna od punktu jej przyłożenia. Bliżej krawędzi przycisków nie wciśniemy w ogóle. Tym samym jest to jeden z tych touchpadów, które trzeba wyczuć, zanim zaczną bezstresowo służyć na co dzień. W komputerze o takich aspiracjach, przy cenie równej blisko 10 tys. złotych, powinno być to rozwiązane znacznie, znacznie lepiej.

Test laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF – Ultragamingbook?

Porty I/O

Wady zintegrowanych urządzeń wskazujących z nawiązką rekompensuje dobór złącz wejścia-wyjścia. Na jednym boku laptopa umieszczono blokadę Kensington, Ethernet, dwa USB 3.1 typu A oraz analogowe audio, na drugim zaś - gniazdo zasilania, HDMI 2.0, mDP, a także kolejne dwa USB 3.1, w tym jedno typu C, zgodne z Thunderbolt 3. Co prawda do pełni szczęścia brakuje czytnika kart pamięci, ale takie duże bogactwo złącz w tak filigranowym komputerze mimo wszystko robi ogromne wrażenie. I na samym wrażeniu się nie kończy, bo możliwości zaprezentowanej baterii gniazd są doprawdy potężne. Trzy wyświetlacze 4K o odświeżaniu 60 Hz każdy? Bez problemu - Thunderbolt 3 umożliwia szeregowe podłączenie dwóch takich ekranów, a kolejny obsłuży HDMI 2.0.

Test laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF – Ultragamingbook?

Audio

Zestaw głośnikowy składa się z dwóch jednostek o mocy 2 W. Laptop nie ma oddzielnego subwoofera, lecz pomimo tego gra bardzo dobrze. Co zrozumiałe, najniższe rejestry nie powodują potężnego tąpnięcia, ale są odczuwalne i nieźle odseparowane, względem średnicy. Przy czym brzmienie okazuje się donośne i czyste, wolne od nienaturalnych zniekształceń typu metaliczny pogłos, charakterystyczny dla wielu notebooków. Można też pobawić się rozbudowanym korektorem programowym Nahimic, by jeszcze lepiej dopasować audio do personalnych potrzeb albo konkretnych zastosowań. Ogólnie rzecz biorąc, do sfery dźwiękowej ciężko mieć jakiekolwiek bardziej istotne uwagi, zwłaszcza biorąc raz jeszcze poprawkę na gabaryty.

Tym bardziej, że mikrofon jest naprawdę dobry. Tak samo jak w przypadku większego modelu GE73 Raider RGB 8RF, zastosowano dwa mikrofony elektrostatyczne, które wymiennie zbierają głos użytkownika i filtrują ewentualne szumy. Oprogramowanie Nahimic, ponownie, zapewnia programową korekcję ścieżki. Cały ten system na pewno nie wypada gorzej od podstawowych mikrofonów biurkowych, nie wspominając już o rozwiązaniach zintegrowanych ze słuchawkami, zwłaszcza tymi klasy ekonomicznej. Duży plus dla MSI!

Akumulator

Ale jeszcze większy plus za baterię. Otóż za zasilenie notebooka odpowiada 4-komorowy akumulator o pojemności aż 82 Wh, współpracujący z miniaturowym zasilaczem Delta Electronics, o mocy 180 W. Jednostka zasilająca ma wielkość porównywalną z dwoma ułożonymi na sobie smartfonami, przez co, według producenta, jest 28% mniejsza od konkurencyjnych rozwiązań tej klasy. Częstą bolączkę zmniejszonych laptopów do gier stanowi ogromniasty zasilacz, który ostatecznie niweczy wysiłki podjęte przy miniaturyzacji. Tutaj ten problem nie występuje, bo wymiary jednostki zasilającej są adekwatne do laptopa. Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, MSI odważnie deklaruje nawet 480 minut "produktywności". Ciężko jednak tę wartość zweryfikować, z uwagi na nieznaną metodologię pomiaru. Zapętlony test baterii w programie PCMark 8, który ma obrazować intensywne użycie sprzętu w warunkach domowo-biurowych, przy profilu Wysoka wydajność (nie mylić z Najwyższa wydajność; taki profil do pracy mobilnej sugeruje sam producent) i 50-procentowej jasności ekranu, pozwala cieszyć się pracą laptopa przez 194 minuty. Bardzo dobry wynik.

Test laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF – Ultragamingbook?

Komentarze do: Test laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF – Ultragamingbook?