Test Synology DiskStation DS418play – NAS dla wymagających dużej pojemności

Test Synology DiskStation DS418play – NAS dla wymagających dużej pojemności

Synology DiskStation DS418play to już trzecie urządzenie tego producenta, które ostatnim czasem wizytuje redakcję, a przez to trzecie urządzenie z systemem operacyjnym DSM, jakie dane jest nam widzieć. Przy czym poprzednio mieliśmy do czynienia z wersją 6.1 tego systemu, a teraz w czasie trwania testów wyszła jeszcze kompilacja 6.2. Wiele jednak nie zmieniono. Tak naprawdę największą zmianę stanowi możliwość lokalnego przechowywania kluczy do folderów zaszyfrowanych, bez konieczności podpinania pamięci flash w celu uzyskania dostępu. Poza tym dodano m.in. obsługę dwóch środowisk do obsługi wiadomości SMS - SendinBlue oraz Clickatell API (RESTful), wsparcie dla IBM WebSphere SSO i język tajski. Niemniej zarówno rdzeń systemu, jak i jego interfejs graficzny pozostały po staremu. Summa summarum ciężko o jakieś zaskoczenie, lecz nie oznacza to bynajmniej, że cokolwiek zrobiono źle. Wprost przeciwnie - DSM to prawdopodobnie najlepszy system operacyjny, spośród wszystkich dostępnych w testowanych przez nas do tej pory NAS-ach, który dodatkowo wsparty jest przez cały szereg oprogramowania towarzyszącego, uruchamianego już z poziomu maszyn-klientów i systemu Windows, Mac bądź Linux (Fedora lub Ubuntu):

  • Chat – prywatny komunikator działający w oparciu o serwer NAS,
  • Cloud Station Backup – tworzenie i zarządzanie kopiami zapasowymi,
  • Cloud Station Drive – synchronizacja plików pomiędzy komputerem i NAS-em,
  • Hyper Backup Explorer – przeglądanie i szyfrowanie kopii zapasowych,
  • Note Station Client – program do tworzenia i synchronizacji notatek,
  • Photo Station Uploader – zarządzanie plikami grafiki (zdjęciami),
  • Surveillance Station Client – aplikacja do obsługi kamer IP.

Jako urządzenie z procesorem x86, DiskStation DS418play udostępnia rozszerzony (pełny) pakiet funkcji, w przeciwieństwie do opartego na układzie ARM DiskStation DS218j i wzorem również wyposażonego w chip Intela DiskStation DS718+. Jedyne ograniczenia, względem tego drugiego, są, nazwijmy to tak, ilościowe. Wynika to z faktu, że testowany model ma jednostkę centralną z dwoma, nie czterema rdzeniami. Przykładowo, kamer IP podepniemy "tylko" 25, zamiast 40, choć i tak w cenę urządzenia wliczono, ponownie, tylko dwie licencje, za resztę zaś należy dopłacić. Z kolei moduł transkodowania wideo w locie obsłuży maksymalnie dwa strumienie. Jak pamiętamy, wydajniejszy z NAS-ów Synology radzi sobie z trzema. Patrząc z perspektywy statystycznego użytkownika, czy to domowego czy biznesowego, nie są to jakkolwiek istotne obostrzenia. No chyba, że ktoś ma naprawdę duży dom z wieloma komputerami i liczną rodzinę, albo zamarzy mu się wykorzystanie opisywanego serwera w większej firmie. Inna sprawa, że to w ogóle nie jest model do takich zastosowań - to produkt typowo konsumencki, a do roli takowego ma całkowicie wystarczającą specyfikację i możliwości, przynajmniej według tego, co oficjalnie obiecuje nam producent.

Komentarze do: Test Synology DiskStation DS418play – NAS dla wymagających dużej pojemności