TP-Link Archer MR400 - recenzja zaawansowanego routera 4G

TP-Link Archer MR400 - recenzja zaawansowanego routera 4G

Przed przystąpieniem do omawiania wyników testów, warto najpierw wspomnieć o platformie testowej i metodologii. Tradycyjnie skorzystaliśmy tu z usług bardzo wydajnej karty sieciowej Asus PCE-AC88, której specyfikacja pozwala w pełni wykorzystać potencjał routera w testach sieci bezprzewodowej WiFi. Do sprawdzania prędkości dla dwóch hostów, połączonych ze sobą bezprzewodowo, wykorzystaliśmy dodatkowo kartę sieciową TP-Link Archer T9UH klasy AC 1900 (600 Mb/s dla 2,4 GHz oraz 1300 Mb/s dla 5 GHz), która również wykracza poza możliwość Archera MR400. Całości dopełniają zaś laptop Dell Latitude 5480 z gigabitowym złączem LAN oraz komputer stacjonarny z płytą główną Asus Sabretooth TUF X99 z portem gigabitowym. W przypadku weryfikacji transferów USB routera posłużyliśmy się dyskiem Silicon Power Slim S56 o pojemności 120 GB (ten umieszczony został w kieszeni USB 3.0). Warto też pamiętać o odpowiednim ustawieniu parametrów routera, by w pełni wykorzystać jego potencjał (m.in. w zakresie GI czy szerokości kanału). Niestety, ze względu na brak odpowiedniej drugiej karty sieciowej, nie byliśmy w stanie sprawdzić w akcji technologii MI-MUMO.

Jeżeli zaś chodzi o metodologię, to wykonaliśmy szereg testów:

- sprawdzenie siły sygnału w pięciu punktach pomiarowych, zarówno dla 2,4 GHz, jak i 5 GHz, za pomocą smartfona Motorola Moto X4 z aplikacją WiFi Analyzer;

- test przepustowości interfejsu WAN oraz LAN, wykonany za pomocą programów iperf3 i TomaSoft Throughput Test, gdzie jeden komputer ustawiony jest jako serwer, a drugi jako klient i testy wykonywane są w obu kierunkach (pobieranie i wysyłanie). Dodatkowo sprawdziliśmy również, jaki wpływ na transfer będzie miało kopiowanie jednego dużego pliku (5 GB) podczas przewodowego połączenia urządzeń;

- testy syntetyczne sieci bezprzewodowych (zarówno 2,4 GHz, jak i 5 GHz, standard 802.11ac) wykonane zostały za pomocą programów iperf3 oraz TomaSoft Throughput. Te powtarzaliśmy 5-krotnie w różnych dniach i porach (w tym głównie w nocy, gdzie aktywność innych sieci jest niższa), a wynik został uśredniony z odrzuceniem skrajnych rezultatów. Zweryfikowaliśmy także realne osiągi, wykonując test przesyłania 1 GB pliku za pomocą protokołu FTP;

- tesy sieci komórkowej z wykorzystaniem łączności 4G;

- na koniec sprawdziliśmy również pobór mocy w czasie wzmożonej aktywności oraz w trybie spoczynku.

Komentarze do: TP-Link Archer MR400 - recenzja zaawansowanego routera 4G