Ewolucja wydajności kart AMD. Odc. 2, Vega i test sterowników z lat 2017-19

Ewolucja wydajności kart AMD. Odc. 2, Vega i test sterowników z lat 2017-19

Test sterowników AMD na karcie Radeon RX Vega 64

Nie tak dawno mieliście okazję zobaczyć na łamach ITHardware test sterowników AMD dla rodziny Polaris, zaś tym razem na tapet trafiła generacja Vega, reprezentowana przez układ Radeon RX Vega 64, a więc drugi od góry, jeśli chodzi o wydajność, ustępujący w tym temacie wyłącznie najnowszemu Radeonowi VII. Jak pokazał niedawny artykuł poświęcony konstrukcji SAPPHIRE NITRO+ Radeon RX Vega 64, która zresztą została wykorzystana także w tym materiale, rzeczony model niezmiennie dysponuje sporym potencjałem, potrafiąc w grach bardziej sprzyjających najnowszej architekturze czerwonych walczyć na równi z GeForce RTX 2070, w obu przypadkach w wariancie podkręconym. Rzecz jasna Vega, jak to Vega, potrafi nie tylko zaskoczyć, lecz także i rozczarować, w niektórych produkcjach prezentując osiągi poniżej oczekiwań, ale przy obecnych cenach tej serii, które pozwalają nabyć Radeona RX Vega 56 za około 1400 zł, zaś wydajniejszy wariant za ~1800 zł, i tak są to całkiem rozsądne propozycje. Pozostaje więc sprawdzić, na ile obecna dyspozycja najnowszej architektury AMD jest efektem zmian w kolejnych wersjach sterowników, które w optymalnym wariancie powinny oczywiście zauważalnie zwiększać wydajność, ale czy tak jest w istocie, wykażą dopiero testy rzeczywiste. Praktyczne zastosowanie dla uzyskanej wiedzy wydaje się oczywiste - dostaniemy odpowiedź na pytanie, czy warto aktualizować oprogramowanie przy każdym ukazującym się wydaniu, czy też można spokojnie wykonywać tę czynność co jakiś czas, przykładowo 3-4 miesiące. Zatem do dzieła!

W kolejnym teście sprawdzę wpływ sterowników na wydajność rodziny AMD Radeon RX Vega. Zobaczmy, na jak duży wzrost osiągów możemy liczyć.

Ewolucja wydajności kart AMD. Odc. 2, Vega i test sterowników z lat 2017-19

 GeForce RTX 2070 vs Radeon RX Vega 64 - test po podkręceniu kart

Vega - charakterystyka generacji

Karty graficzne wykorzystujące architekturę AMD Vega zadebiutowały w sierpniu 2017 roku, wzbudzając spore emocje jeszcze na długo przed tą datą. Wszystko za sprawą niezwykle agresywnego marketingu czerwonych, z pamiętnym filmikiem z bębenkami i hasłem Poor Volta na czele. W obliczu tak dużej, wręcz bezczelnej pewności siebie, która emanowała od AMD, nic dziwnego, że oczekiwania były bardzo wygórowane. Aby je spełnić, inżynierowie rzeczonego przedsiębiorstwa poczynili szereg zmian względem poprzedników z serii Fiji, szerzej znanych pod nazwą Fury. I tak zdecydowano się na zmianę pamięci na HBM2, co umożliwiło zaoferowanie modeli o wyższej pojemności VRAM, przy mniejszej liczbie stosów i zachowaniu zbliżonej przepustowości. Ponadto wprowadzono poprawki w rasteryzatorach oraz ROP-ach, technikę Rapid Packed Math, która umożliwia procesorom strumieniowym wydajne obliczenia przy ograniczonej precyzji (moc dla FP16 jest dwukrotnie większa niż dla FP32), a także tzw. Primitive Shaders oraz odpowiedź na rendering kafelkowy (ang. tile-based rendering; wprowadzony przez NVIDIĘ w generacji Maxwell), w postaci Draw Stream Binning Rasterizer. Niestety, to wszystko na niewiele się zdało, gdyż wydajnościowo Radeony RX Vega wypadły grubo poniżej oczekiwań, ich pobór prądu był bardzo wysoki, a do tego początkowa cena zdecydowanie nie pomagała, gdyż okazało się, że wartość sugerowana, podana przez AMD, niewiele miała wspólnego z rzeczywistością, gdyż dotyczyła wyłącznie ograniczonej liczby sztuk z początkowych partii. Rynkowy start rodziny Vega niewątpliwie nie był więc łatwy, ale w końcu, jak to mówią, pierwsze koty za płoty. Od tego czasu akceleratory wyraźnie potaniały, a ponadto pojawiło się więcej gier dobrze dogadujących się z najnowszą architekturą czerwonych, i obecnie nie jest już tak źle (ponownie odsyłam do zalinkowanego testu).

Ewolucja wydajności kart AMD. Odc. 2, Vega i test sterowników z lat 2017-19

 Ewolucja wydajności kart AMD Radeon – test sterowników z lat 2016-2019

Zasady przeprowadzania testu

Podobnie jak w przypadku poprzednich artykułów z cyklu poświęconego sterownikom, podstawą dla przeprowadzonych testów była procedura testowana wykorzystywana do porównywania osiągów kart graficznych. W stosunku do standardowych materiałów poświęconych tym ostatnim, zdecydowałem się na kilka zmian. W celu uproszczenia pomiarów, trzy tytuły zostały wyeliminowane - Just Cause 4, Sniper: Ghost Warrior 3, a także World of Tanks. Stało się tak dlatego, że testy w wymienionej trójce są zdecydowanie bardziej czasochłonne niż w pozostałych produkcjach. Dla pierwszej i ostatniej gry jest to sprawa ogólna, natomiast w przypadku dzieła CI Games powodem było specyficzne zachowanie na kartach AMD Radeon. Mianowicie, tuż po wczytaniu zapisu wydajność jest daleka od optymalnej i czas oczekiwania na wejście osiągów na odpowiedni pułap potrafi być naprawdę długi. Zapewne jest to sprawa doczytywania się danych i muszę przyznać, że Sniper: Ghost Warrior 3 jest tytułem, który zaskakuje bardzo często, toteż jego pominięcie znacząco usprawniło realizację przedsięwzięcia. Jeżeli zaś chodzi o dobór sterowników, to założeniem było utrzymywanie mniej więcej półrocznych odstępów, stąd wersje z połowy poszczególnych lat oraz ich przełomów. Drobne wyjątki od tej reguły to premiera generacji Vega, która nastąpiła nieco później niż zakończenie drugiego kwartału 2017 roku, oraz wydanie końcowe, gdzie wybór padł oczywiście na najnowsze dostępne oprogramowanie. I tak ostateczna lista prezentuje się następująco: 17.8.1, 17.12.2, 18.7.1, 19.1.1 oraz 19.4.3. Tyle tytułem wstępu, czas przejść do bardziej interesującej części materiału.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Ewolucja wydajności kart AMD. Odc. 2, Vega i test sterowników z lat 2017-19

 0