MSI GS65 Stealth Thin 8RF - sprawdzamy GeForce Max-Q w praktyce

MSI GS65 Stealth Thin 8RF - sprawdzamy GeForce Max-Q w praktyce

Kilka tygodni temu pisaliśmy o tym, jak wprowadzenie przez NVIDIĘ inicjatywy Max-Q zmieniło oblicze współczesnych laptopów do gier. Te przestały być w końcu masywnymi kolubrynami, które niewiele miały wspólnego z typowymi notebookami i bliżej im było do komputerów all-in-one, nic więc dziwnego, że dla dużej ilości osób stanowiły po prostu zamiennik desktopa (DTR - ang. desktop replacement). Tymczasem laptopy projektowane w standardzie Max-Q przypominają już urządzenia klasy ultrabooków, czyli bardzo mobilnych urządzeń, które za sprawą niskiej wagi i kompaktowej budowy bez problemu można ze sobą zabrać praktycznie wszędzie, bez zbytniego obciążania bagażu. O tym, jakie dokładnie korzyści przyniosło Max-Q i jakie standardy wyznacza ta inicjatywa NVIDII, przeczytacie w artykule Czym dokładnie jest Max-Q i jak wpłynęło na współczesne laptopy, teraz zaś, po solidnej porcji teorii, przyszła pora na praktyczną weryfikację na konkretnym przykładzie.

Max-Q w praktyce na przykładzie MSI GS65 Stealth Thin 8RF

Do tego celu wykorzystaliśmy laptopa MSI GS65 Stealth Thin 8RF, który był już testowany przez naszą redakcję, dlatego osoby poszukujące kompleksowej recenzji tego urządzenia odsyłam pod TEN adres, natomiast my skupimy się głównie na sprawdzeniu, jak w praktyce wypada Max-Q i bliżej przyjrzymy się właśnie tym aspektom, na które przy projektowaniu laptopa miała wpływ inicjatywa NVIDII. Warto jednak od razu podkreślić, że NVIDIA nie narzuca na producentów laptopów zbyt wielu sztywnych ram, dając im sporo swobody w realizowaniu ich pomysłów, jeśli tylko te mieszczą się w pewnych wytycznych. Te dotyczą grubości i wagi urządzenia (co ciekawe, nie są podawane tu konkretne liczby, ale laptopy powinny być cienkie i lekkie), efektywnego chłodzenia, które powinno zapobiegać throttlingowi czy głośności (nie powinno przekraczać 40 dbA). Sprawdźmy zatem, czy produkt MSI spełnia te normy i jak przekładają się one na komfort użytkowania sprzętu.

Co więcej, nie omieszkamy też sprawdzić trybu WhisperMode, który jest cechą wszystkich notebooków z GeForce’ami od modelu GTX 1060 wzwyż, nie tylko tych Max-Q. Tryb ten redukować ma hałas generowany przez wentylator laptopa przy utrzymaniu jakości rozgrywki na zadowalającym poziomie, poprzez automatyczną optymalizację ustawień w grach. NVIDIA opracowała profile dla 400 popularnych gier i w każdym przypadku wybrała taką konfigurację, która zapewniać ma idealną równowagę między jakością rozgrywki a zużyciem energii przez układ GPU i tym samym natężeniem głośności systemu. Czy MSI GS65 Stealth Thin 8RF spełnia wszystkie pokładane w inicjatywie Max-Q nadzieje? I czy rzeczywiście tak bardzo odmienia oblicze grania na laptopie? Zaraz się dowiecie, bo zapraszamy do lektury.

Komentarze do: MSI GS65 Stealth Thin 8RF - sprawdzamy GeForce Max-Q w praktyce