Recenzja Assassin`s Creed Odyssey. Najlepsza odsłona czy odgrzewany kotlet?

Recenzja Assassin`s Creed Odyssey. Najlepsza odsłona czy odgrzewany kotlet?

Złego słowa nie mogę jednak powiedzieć o oprawie graficznej Assassin’s Creed Odyssey, która stoi na bardzo wysokim poziomie i śmiało mogę nazwać tę produkcję jedną z najładniejszych gier obecnej generacji. Pod względem technicznym jest to praktycznie ten sam (bardzo wysoki) poziom, co w Origins i trudno doszukiwać się tu jakichś znaczących usprawnień, ale zmiana miejsca akcji na bardziej kolorową Grecję sprawiła, że całość wygląda jeszcze ładniej. Mnóstwo tu zielonych krajobrazów, skalistych wysepek, drobiazgowo zdobionych świątyń czy posągów. Duże wrażenie robi też woda, która wygląda chyba jeszcze naturalniej niż ostatnio. Widoki potrafią zapierać dech w piersi, szczególnie kiedy roztacza się przed nami krajobraz pełen większych miast czy ogromnych rzeźb, na które możemy się później wspiąć. Całości dopełnia bardzo dobra muzyka, która przywodzi skojarzenia… a jakże by inaczej, z Wiedźminem 3. Energetyczne nuty szybko wpadają do głowy i idealnie zgrywają się z klimatem produkcji.  

Recenzja Assassin`s Creed Odyssey. Najlpesza odsłona czy odgrzewany kotlet?

Cieszy też fakt, że jak na tak ogromną grę z otwartym światem, jest tu relatywnie mało bugów, szczególnie takich, które psułyby zabawę. Do tego, ogrywana przeze mnie wersja na Xbox One X pochwalić może się dynamiczną rozdzielczością, która osiąga nawet natywne 4K (w mniej wymagających scenach i przeważnie nie ma problemów z utrzymaniem 30 kl./s, zdarzają się sporadyczne spadki, ale jest zdecydowanie lepiej niż na starcie Origins). Śwetnie wypada implementacja HDR, a mam wrażenie, że pod względem dopracowania to jedna z najlepszych odsłon tej popularnej serii. Dodam tylko, że miałem też okazję zobaczyć wersję na PS4 Pro, która nie odstaje jakoś znacząco od tej z Xboxa One X, choć miejscami widać niższą rozdzielczość, a do tego na konsoli Sony potrafią doskwierać dodatkowe loadingi, np. uruchamiające scenkę dialogową (tych praktycznie nie uświadczymy na mocniejszej wersji sprzętu Microsoftu)

Komentarze do: Recenzja Assassin`s Creed Odyssey. Najlepsza odsłona czy odgrzewany kotlet?