Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Słowo końcowe rozpocznę nie od wydajności, o której sporo zdążyłem już napisać kilka stron wcześniej, lecz od kwestii użytkowych. Platforma TR4 to naprawdę elastyczne rozwiązanie, charakteryzujące się obecnością 60 linii PCI-Express dostępnych dla użytkownika, czterema kanałami RAM (chociaż w omawianym wydaniu z asymetrycznym NUMA w pakiecie), czy też darmowymi macierzami RAID z nośników NVMe. Ponadto ekosystem wyraźnie dojrzał przez ostatni rok z kawałkiem. Tym razem nie uświadczyłem już problemów z IOMMU, ani błędów PCI-Express, które pod Linuksem powodowały ostrzeżenia jądra, zaś pod Windowsem niebieskie ekrany śmierci z błędem pci.sys, i na które masowo skarżyli się użytkownicy na początku rynkowej przygody TR4. Niedogodności związane z pamięciami także należą już od dawna do przeszłości i chociaż w tym aspekcie na ogół nie jest jednak tak dobrze jak na platformach niebieskiego obozu, to zasadniczo nie ma na co narzekać. No chyba, że planujecie obsadzenie wszystkich ośmiu slotów, gdyż wtedy rzeczywiście można utknąć na bardzo niskim zegarze. Przyzwoicie wypada również pobór prądu, który - rzecz jasna - jest zauważalnie wyższy niż w przypadku 1. generacji Threadripperów, ale jest to całkowicie uzasadnione, jeśli popatrzymy na liczbę rdzeni oraz wątków oferowaną przez testowany CPU. Natomiast temperatury to już klasa sama w sobie. Schłodzenie Ryzena Threadrippera 2990WX nie wymaga żadnych cyrkowych akrobacji, wystarczy nawet niezbyt rozbudowany cooler. Co prawda odczyty nie są aż tak przejrzyste jak w przypadku konkurencyjnych jednostek, ale do tego pewnie zdążyliście się już przyzwyczaić.

AMD Ryzen Threadripper 2990WX to procesor do bólu specjalistyczny oraz niesamowicie specyficzny i należy mieć ten fakt na uwadze podczas podejmowania decyzji zakupowych.

Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Jeśli o samą wydajność chodzi, to myślę, że niewiele trzeba dodać ponad to, co napisałem wcześniej. Windows i aplikacje przeznaczone dla niego nie radzą sobie z czterema węzłami NUMA tak dobrze, jak odpowiedniki spod znaku pingwina, co przekłada się na całą furmankę problemów, z którymi trzeba sobie jakoś radzić. Opcja siłowa to żonglowanie konfiguracjami liczby rdzeni/wątków, co jest jednak niezbyt wygodne. Alternatywą może być ręczne przypisywanie poszczególnych aplikacji do odpowiednich procesorów logicznych, co w większości przypadków powinno dać równie dobre rezultaty. Z tym, że nawet, jeśli problemów nie będzie, czy też się z nimi - w ten czy inny sposób - uporamy, to wciąż muszą być spełnione określone warunki, aby osiągi stały na odpowiednim poziomie: zdolność pełnego obciążenia 64 wątków (dość oczywiste), brak intensywnego wykorzystania instrukcji AVX oraz niezbyt wysoka wrażliwość na specyficzny podsystem RAM. Jeżeli wystąpi któryś z niekorzystnych czynników, to niestety, ale rezultaty - na tle intelowskiej konkurencji - nie będą wyglądały już tak różowo. Plus dochodzi kwestia przeciętnej wydajności jednowątkowej, która - jakkolwiek byśmy temu nie próbowali zaprzeczyć - ma duże znaczenie w części zastosowań profesjonalnych, przykładowo w grafice 3D. Chociaż oczywiście, z drugiej strony, nie można tej kwestii demonizować, przypisując jej nie wiadomo jak wielkie znaczenie. Wszystko zależy od konkretnej grupy docelowej, dlatego ciężko mówić o jakimś ogólnym obrazie bez gubienia istoty rzeczy.

Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Reasumując, Ryzen Threadripper 2990WX to procesor wysoce, do bólu wręcz, specjalistyczny. Propozycja AMD z dwoma królami i dwoma żebrakami niesie za sobą poważne reperkusje w kontekście najpopularniejszego oprogramowania, czego potencjalny nabywca powinien mieć pełną świadomość. Skalowanie, w porównaniu do topowego Threadrippera 1. generacji, na ogół nie jest tak dobre, jak miało to miejsce w przypadku zestawienia ze sobą standardowych Ryzenów z potężniejszymi wariantami dla platformy TR4. Do tego wszystkiego dochodzi kwestia ceny, którą trudno nazwać niską. Na szczęście aż tak źle jak w przypadku poprzednika niedługo po premierze, tym razem już nie jest. Niemniej jednak trudno zaprzeczyć, że produkty AMD mają zdecydowanie większy problem z trzymaniem cen sugerowanych na naszym rodzimym rynku niż konkurenci spod znaku Intela. Różnica kosztów zakupu w dolarach, między głównym bohaterem niniejszego materiału a najpotężniejszym CPU dla LGA 2066 - Core i9-7980XE, wynosi około $200 na korzyść "rozpruwacza", ale w polskich sklepach jakoś tego nie widać, gdyż kwoty są niemal identyczne. Jeżeli jednak poszukujecie jednostki centralnej do ściśle określonych zastosowań - takich, w których 32-rdzeniowy Colfax czuje się jak ryba w wodzie - i jesteście skłonni wydać ponad osiem tysięcy złotych na sam procesor, to niewątpliwie będziecie bardzo zadowoleni. W przeciwnym wypadku, jeżeli szukacie produktu uniwersalnego, zdecydowanie polecam rozejrzeć się za czymś innym. Koniec końców, CPU otrzymuje ode mnie 3,5 gwiazdki, co uważam za ocenę adekwatną w stosunku do całokształtu, jaki sobą prezentuje.

 

AMD Ryzen Threadripper 2990WX

Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Niezła efektywność energetyczna bez OC, funkcjonalna i elastyczna platforma z darmowym odpowiednikiem VROC, lutowany IHS, niskie temperatury, minimalny wzrost IPC, wydajność potrafi być kosmiczna...

...ale za cenę niespotykanej dotąd nierówności osiągów, przeciętna (chociaż nieco lepsza) wydajność jednowątkowa, specyficzna budowa i funkcjonowanie podsystemu pamięci RAM, chaos odnośnie dopuszczalnych temperatur

Cena (na dzień 03.09.2018) : ~8300 zł

Gwarancja: 36 miesięcy

 

Sprzęt do testów dostarczył:

Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Komentarze do: Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce