Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Tym razem na warsztat trafił najmocniejszy konsumencki procesor AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Dzisiejszy artykuł to powrót do regularnych testów procesorów i to nie byle jaki. Ta 32-rdzeniowa bestia (Threadripper 2) o nazwie kodowej Colfax, podobnie jak dotychczasowe "rozpruwacze", przeznaczona jest dla już istniejącej platformy TR4. Mocne uderzenie zielonego obozu to naturalne następstwo wojny w segmencie HEDT, która na dobre rozgorzała w drugiej połowie ubiegłego roku, kiedy to na rynku pojawiły się kolejno Skylake-X (lipiec) oraz wspomniane już Threadrippery (sierpień). Nie da się ukryć, że obecna sytuacja stanowi naprawdę miłą odmianę w stosunku do obrazu, który mieliśmy możliwość obserwować przez ostatnie kilka lat. Nieudany eksperyment AMD z architekturą modułową (Bulldozer i pochodne) na długie miesiące przekreślił plany producenta odnośnie serwerów, wysokowydajnych stacji roboczych oraz potężnych komputerów dla entuzjastów. We wszystkich tych segmentach Intel nie miał w zasadzie żadnej konkurencji, a i w niższych półkach mógł działać bardzo swobodnie. Wszystko zmieniło się w momencie pojawienia się na rynku jednostek centralnych bazujących na architekturze Zen. Nowe dzieło zielonych było strzałem w dziesiątkę. Chociaż procesory te miały, i nadal mają, pewne dość oczywiste wady, jak chociażby niską wydajność pojedynczego wątku w grach/viewportach czy niezbyt wysokie zegary, to jednak solidne osiągi wielowątkowe oraz towarzysząca im agresywna wycena okazały się wystarczająco mocnymi argumentami i na rynku CPU nastąpiło niemałe przetasowanie, na które tak bardzo czekaliśmy.

AMD Ryzen Threadripper 2990WX to najmocniejszy konsumencki procesor od AMD. Czy jego nietypowa budowa będzie źródłem problemów wydajnościowych? Tego dowiecie się z niniejszego testu.

Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce

Zen to jednak nie tylko wysoka wydajność wielowątkowa, ale także skalowalność. Architektura ta wykorzystuje rozwiązanie zwane Infinity Fabric, które w podstawowej wersji zapewnia komunikację między dwoma modułami CCX. Standardowo w każdym z nich zgrupowane są cztery rdzenie, wraz z lokalną pamięcią podręczą, a także 8 MB cache trzeciego poziomu. W przypadku niższych modeli Ryzenów rdzenie wyłączane są symetrycznie, zdarza się również operacja zablokowania połowy pojemności L3. Infinity Fabric spełnia jednak także inne funkcje, mianowicie jest w stanie łączyć jądra krzemowe Zeppelin, występujące pojedynczo w każdym Ryzenie dla platformy AM4. I właśnie w ten sposób dostaliśmy pierwsze CPU dla podstawki TR4 - Threadrippery 1. generacji. Jednostki te miały zamontowane aż cztery jądra, jednak tylko dwa z nich pozostawały aktywne, zapewniając maksymalnie 16 rdzeni. Tym razem AMD poszło o krok dalej i dostarczyło produkt jeszcze potężniejszy - 32-rdzeniowego kolosa z kompletem Zeppelinów. Hola hola, powiecie, ale jak w takim przypadku wygląda kwestia pamięci operacyjnej? Pierwsze Threadrippery miały cztery kanały RAM, po dwa na każde jądro krzemowe, dzięki czemu mogły pracować albo w trybie dystrybuowanym, udając standardowy procesor, albo w typowo serwerowej konfiguracji NUMA. W 2. generacji zmienia się stosunkowo niewiele, gdyż oba Zeppeliny nadal mają do dyspozycji tryb Dual Channel każdy, natomiast pozostałe dwa własnej pamięci… nie posiadają wcale. Dość oczywistym wydaje się więc pytanie, jak mocno takie ograniczenie wpłynie na wydajność. To już oczywiście sprawdzę w testach praktycznych.

Specyfikacja AMD Ryzen Threadripper 2990WX
Generacja Colfax (Threadripper 2. generacji)
Architektura Zen+
Liczba rdzeni 32 + SMT (4x Zeppelin)
Taktowanie 3,0-4,2 GHz
Cache L2 32x 512 KB
Cache L3 8x 8 MB
Kontroler RAM Quad Channel DDR4-2933 (2x Zeppelin + 0x Zeppelin)
Mnożnik odblokowany
Współczynnik TDP 250 W

Zgodnie z informacjami z powyższej tabeli, Threadripper 2. generacji bazuje na architekturze Zen+. W stosunku do pierwowzoru, główną zmianą jest przejście na proces technologiczny 12 nm, który przyczynił się do delikatnego zwiększenia zegarów. Ponadto AMD chwali się ulepszeniami w zakresie czasów dostępu do cache oraz RAM, ale tkwi w tym mały haczyk. Jeżeli chodzi o opóźnienia pamięci podręcznej, to w tym aspekcie poprawy, względem poprzednich Threadripperów, po prostu nie ma. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniem. Mianowicie procesory Summit Ridge (Ryzeny 1. generacji dla podstawki AM4) były jedynymi jednostkami bazującymi na klasycznej Zen, które miały sztucznie podwyższoną latencję. Dlaczego? Wystarczy sobie przypomnieć sprawę z segfaultami podczas kompilacji za pomocą GCC pod Linuksem, gdzie przyczyną był właśnie podsystem cache, i wnioski nasuwają się w zasadzie same. Procesory EPYC oraz Threadripper na Zen (bez "plusa") były tej wady już pozbawione. Niemniej jednak czas dostępu do pamięci RAM istotnie został skrócony i mamy tutaj poprawę w stosunku do poprzedników - są to optymalizacje, które wcześniej widzieliśmy w rodzinach Raven Ridge oraz Pinnacle Ridge. O podziale na cztery Zeppeliny i niestandardowej konfiguracji kontrolera pamięci pisałem już wcześniej, toteż temat uznaję za wyjaśniony w stopniu wystarczającym. Warto natomiast zwrócić uwagę na zegar taktujący w zakresie 3,0-4,2 GHz (więcej informacji na 3. stronie) oraz współczynnik TDP wynoszący aż 250 W. Weryfikacja funkcjonowania Turbo oraz rzeczywistego zapotrzebowania na energię elektryczną wydaje się więc bardzo ciekawym zagadnieniem.

Komentarze do: Test procesora AMD Ryzen Threadripper 2990WX. Mocarz o kryształowej szczęce