Test dysku Samsung 970 EVO – Premierowa niespodzianka

Test dysku Samsung 970 EVO – Premierowa niespodzianka

Kolejnym krokiem w procedurze są aplikacje użytkowe, a właściwie dwa popularne pakery i kwestia instalacji programów, co tylko potwierdza wcześniejsze spostrzeżenia. Dopóki porcja przetwarzanych danych mieści się w buforze wysokiej wydajności, dopóty wyniki są bardzo dobre. Po przekroczeniu bufora, osiągi spadają do poziomu najwydajniejszych nośników z interfejsem SATA. Przy czym, raz jeszcze, interpretacja wyników jest w dużym stopniu zależna od oczekiwań. Przekrojowo, czyli zarówno na małych, jak i dużych porcjach danych, nietrudno wskazać lepsze alternatywy (w tej samej lub nawet niższej cenie). Widać to zwłaszcza na przykładzie rozpakowywania archiwum zawierającego Wiedźmina 3. Ale statystycznie częściej przetwarzamy mniejsze porcje danych, a w ich przypadku Samsung 970 EVO to ścisła czołówka wśród wszystkich SSD-ków.

Komentarze do: Test dysku Samsung 970 EVO – Premierowa niespodzianka