Test OMEN by HP 15 – Jeden z najtańszych laptopów z matrycą 120 Hz

Test OMEN by HP 15 – Jeden z najtańszych laptopów z matrycą 120 Hz

Wprawdzie testowany laptop nie ma klasycznej pokrywy serwisowej, ale dostęp do jego podzespołów jest wyjątkowo prosty. Wystarczy bowiem odkręcić kilka śrubek typu Philips, by zdjąć cały spód obudowy, odsłaniając kluczowe elementy konstrukcji. Tym samym sposobem możemy dokonać rozbudowy lub modyfikacji. Spośród dwóch slotów SO-DIMM jeden pozostaje fabrycznie niezagospodarowany. Ponadto na płycie głównej znajdziemy złącze M.2 2280 i SATA, z czego w tym drugim nominalnie spoczywa nośnik mechaniczny.

Test OMEN by HP 15 – Jeden z najtańszych laptopów z matrycą 120 Hz

Układ chłodzenia

Zastosowany układ chłodzenia jest jednodrożny, ale legitymuje się dwoma wentylatorami i taką samą liczbą radiatorów, które wspólnie odprowadzają ciepło z procesora i karty graficznej, dzięki zespoleniu całości trzema rurkami cieplnymi. Zimne powietrze zostaje zassane przez perforację na spodzie oraz otwory widoczne nad klawiaturą, wyrzucone zaś - tyłem. Lakierowanie ciepłowodów na czarno ma z kolei ograniczyć nagrzewanie obudowy. Z tym jest już jednak różnie. Rzeczywiście chłodny notebook pozostaje tylko w okolicach panelu roboczego, podczas gdy dalsze części korpusu szybko stają się wydatnie zbyt ciepłe, aby sprzęt komfortowo trzymać na kolanach. Jeśli rozstawimy komputer na blacie, nie ma to większego znaczenia, jednak w bardziej mobilnych scenariuszach OMEN by HP (2017), delikatnie mówiąc, nie powala komfortem użytkowania. Jednocześnie brak technologii Optimus sprawia, że temperatura zaczyna doskwierać nawet w wydawałoby się mniej zasobożernych zastosowaniach, jak oglądanie filmów w wysokiej rozdzielczości.

Test na występowanie throttlingu, polegający na 20-krotnym ukończeniu benchmarku 3D Mark Time Spy, OMEN by HP (2017) kończy ze stabilnością animacji na poziomie 97,3%, co jest wynikiem w zupełności wystarczającym. Procesor tylko chwilami schodzi z deklarowanej wartości Turbo Boost, a więc 3,8 GHz, do 3,6 GHz. Karta graficzna natomiast przeważnie utrzymuje obiecywany GPU Boost 3.0, choć także potrafi na ułamki sekund zrzucić częstotliwość zegara taktującego, oscylując w okolicach wartości bazowej, czyli 1063 MHz. Tak czy inaczej, stabilność pracy należy uznać za wysoką. Inna sprawa, że energooszczędne wydanie GPU, jakim jest wariant Max-Q, samo w sobie nie gwarantuje najwyższych taktowań, przez co układ chłodzenia ma zadanie znacznie prostsze, aniżeli miałby przy wykorzystaniu "pełnoprawnego" modelu. To już jednak cecha wynikająca bezpośrednio ze specyfikacji, z którą możemy się albo zgodzić, albo rozpocząć poszukiwania innego notebooka.

Niestety utrzymanie przyzwoitych temperatur komponentów idzie w parze z, nie bójmy się tego słowa, karygodną kulturą pracy. Omawiany notebook nawet podczas umiarkowanego obciążenia, z powodu braku wykorzystania zintegrowanej karty graficznej, jest słyszalny. Sonometr wskazuje wówczas około 40 dBA. Tymczasem odpalenie jakiejkolwiek gry wiąże się z błyskawicznym wzrostem wskazań do ponad 44,5 dBA. Owszem, nie jest to wartość rekordowo wysoka, jednak ewidentnie odczuwalna, a na domiar złego generowany hałas cechuje bardzo nieprzyjemna charakterystyka. Otóż wentylatory nie tyle szumią, co raczej świszczą, w dość wysokich rejestrach. Ciche zarazem głośniki nie pomagają w ich zagłuszeniu. Przyznam, że nie mam pojęcia skąd się wziął ten problem. GeForce GTX 1060 6 GB Max-Q to karta przeznaczona do najsmuklejszych laptopów, a firma HP, jak widać, nie potrafiła jej do końca okiełznać w konstrukcji zupełnie klasycznej pod względem wymiarów. Ktoś powinien za to, w oldskulowym stylu, poważnie dostać linijką po łapach.

Test OMEN by HP 15 – Jeden z najtańszych laptopów z matrycą 120 Hz

Komentarze do: Test OMEN by HP 15 – Jeden z najtańszych laptopów z matrycą 120 Hz