Test ​​​​​​​Pocophone F1 - czy to prawdziwy zabójca flagowców?

Test ​​​​​​​Pocophone F1 - czy to prawdziwy zabójca flagowców?

Pocophone F1, czyli debiutancki smartfon nowej ekonomicznej marki Xiaomi, od pierwszych przecieków wywoływał duże emocje i zapowiadał się na duży hit. W momencie oficjalnej zapowiedzi wiedzieliśmy już, że telefon ten przyprawi konkurentów ze średniej półki cenowej o duży ból głowy, ponieważ pod względem specyfikacji i wydajności chiński smartfon deklasuje rywali i walkę podjąć mogą z nim jedynie najmocniejsze urządzenia na rynku. Tym samym Pocophone F1 z miejsca wyrósł na faworyta internetu, stając się chyba najczęściej polecanym smartfonem do 1500 zł. Produkt ten trafił niedawno w nasze ręce,  postanowiliśmy więc sprawdzić, o co tyle szumu - może na jego idealnym wizerunku znajdziemy jakieś większe skazy? Co prawda pewne braki czy kompromisy widać tu na pierwszy rzut oka i wbrew temu, co zdają się sugerować niektórzy, F1 nie można nazwać flagowcem klasy premium za ułamek ceny konkurencji, ale nie da się ukryć, że jest to niezwykle ciekawy produkt i wydaje się być idealnym wyborem dla pewnych grup odbiorców (jak np. graczy). Czy tak jest w rzeczywistości?

Pocophone F1 to debiutancki smartfon nowej marki Xiaomi, który oferuje high-endową specyfikacją w cenie ze średniej półki. Jak wypada w akcji?

Test ​​​​​​​Pocophone F1 - czy to prawdziwy zabójca flagowców?

Nie da się ukryć, że w dobie high-endowych smartfonów drożejących z generacji na generację (jeszcze kilka lat temu flagowce uznanych producentów kupowaliśmy za ok. 2500-3000 zł, dziś jest to często nawet 4000 zł lub więcej), praktyka Xiaomi i kilku innych chińskich producentów, w tym np. Huawei z marką Honor czy OnePlus, oferujących topowe telefony w zdecydowanie przystępniejszych cenach, wydaje się pójściem pod prąd. Mimo wszystko wciąż mówimy o kwotach, które mało kto w naszym kraju wydaje na smartfon (oscylujących w granicach 2000 zł), więc przysłowiowy Kowalski i tak skazany jest na budżetowe modele lub co najwyżej urządzenia ze średniej półki… a przynajmniej tak wyglądało to jeszcze kilka miesięcy temu, bo tu do akcji wkracza Xiaomi ze swoją nową marką Pocophone (na niektórych rynkach zwaną też Poco). Jej debiutancki sprzęt stanowić ma realną alternatywą dla topowych słuchawek i wiele wskazuje na to, że tak jest w rzeczywistości, a F1 szybko zyskał nawet miano „OnePlus killera” - jako odpowiedź na pierwsze smartfony tego producenta, które nazywane były „zabójcami flagowców”.

Specyfikacja Pocophone F1:

  • Procesor: Snapdragon 845 (4x 2,8 GHz Kryo 385 Gold & 4x 1,8 GHz Kryo 385 Silver)
  • GPU: Adreno 630
  • Łączność: Dual SIM (2x Nano SIM, Dual Standby, hybrydowy slot)
  • RAM: 6/8 GB LPDDR4X
  • Wbudowana pamięć: 64/128 GB UFS 2.1
  • Slot microSD: tak, z obsługą kart do 256 GB (zamienny z kartą SIM)
  • Ekran: 6,18”, FHD+ (2246 x 1080), IPS, pokryty szkłem 2,5 D
  • Ochrona ekranu: Gorilla Glass 3
  • Aparat tylny:
    • 12 MP, F/1.9, HDR, matryca Sony IMX363, Dual Pixel, tryb manualny, nagrywanie 4K w 30 kl./s
    • 5 MP
  • Aparat przedni: 20 MP, F/2.0
  • Akumulator: 4000 mAh
  • Wbudowany GPS: GPS z A-GPS, GLONASS, BDS
  • Wi-Fi: WLAN 802.11 a/b/g/n/ac 2,4 i 5 GHz, Wi-Fi Direct
  • Bluetooth: 5.0
  • NFC: nie
  • OTG: nie
  • Czytnik linii papilarnych: tak
  • Rozpoznawanie twarzy: tak
  • Wymiary: 155,5 x 75,3 x 8,8 mm
  • Waga: 180 g
  • Obudowa: szkło, plastikowy tylny panel
  • System: Android 8.1 Oreo
  • Nakładka: MIUI 9.6 dla POCO

Zacznijmy od tego, że budżetowa podmarka wzięła swoją nazwę od słowa "Poco", które oznacza "niewielki", ponieważ jak tłumaczą twórcy, trzeba zaczynać od rzeczy małych, aby osiągać wielkie. Xiaomi nie ukrywa, że F1 to dopiero pierwszy krok jego nowego dziecka, ale chciało, żeby to zaczęło od mocnego uderzenia, stąd też od razu wystrzelono z telefonem o możliwie najmocniejszej specyfikacji. Mówimy bowiem o najtańszym telefonie na świecie wyposażonym w procesor Snapdragon 845, czyli najmocniejszy SoC w ofercie Qualcomm. Jednak najwyższej klasy procesor wspomagany przez 6 GB lub 8 GB na dane to nie jedyne mocne strony tego urządzenia, ponieważ jego przedni aparat obsługuje system podczerwieni oraz wyposażony jest w kamerę termowizyjną umożliwiającą obsługę funkcji rozpoznawania twarzy, a twórcy chwalą się też opcją optymalizacji systemu o nazwie Turbocharged Engine czy możliwościami podwójnego aparatu. A jak Pocophone F1 wypada w konfrontacji z rzeczywistością? Przekonajmy się.

Komentarze do: Test ​​​​​​​Pocophone F1 - czy to prawdziwy zabójca flagowców?