Test audio został przeprowadzony z wykorzystaniem plików MP3 o zakresie 320 Kb/s. Rolę odtwarzacza zawsze pełniła preinstalowana aplikacja w fabrycznych ustawieniach. Jako sample posłużyły utwory:
- Budapest Philharmonic Orchestra, Janos Sandor - Peer Gynt - In the Hall of the Mountain King
- Mindthings – Life’s Things
- Elbow - Grounds For Divorce
Niestety UMI Diamond, podobnie jak większość chińskich smartfonów, nie posiada na wyposażeniu słuchawek.
Wbudowany głośnik został wparty Music-Boxem czyli miniaturowym pudłem rezonansowym. Doświadczenie pokazuje, że to wyjątkowo nieudany pomysł. Dźwięki są niewyraźne mimo wyeksponowanej średnicy. Pojęcie basu jest w tym wypadku całkowicie pomijalne. Ustawienie wysokiego poziomu głośności zapewnia nam natomiast symfonie trzasków i metalicznego pogłosu.

Pokaż / Dodaj komentarze do: Test smartfona UMI Diamond