realme GT - test nowego zabójcy flagowców

realme GT - test nowego zabójcy flagowców

realme GT - Wydajność

Tu dochodzimy do elementu, w którym realme GT ma błyszczeć najjaśniej, a mianowicie wydajności. I nie da się ukryć, że obietnice producenta faktycznie mają potwierdzenie w rzeczywistości, zarówno w benchmarkach, jak i codziennym użytkowaniu. Smartfon charakteryzuje się flagową wydajnością, co oznacza szybkość, stabilność i niezawodność działania w każdym scenariuszu, zarówno podczas prostych codziennych aktywności, tj. korzystania z internetu, pisania wiadomości, prowadzenia wideorozmów, robienia zakupów online czy przeglądania zdjęć w mediach społecznościowych, jak i tych zdecydowanie bardziej wymagających, czyli oglądania filmów w wysokiej rozdzielczości w serwisach streamingowych, korzystania z obciążających aplikacji czy grania w mobilne produkcje. realme GT bez problemu radzi sobie z każdym z tych zadań, a także z wieloma z nich jednocześnie, bo niestraszna mu nawet zaawansowana wielozadaniowość.

Nie ma jednak co się dziwić, skoro realme GT zostało wyposażone w 8-rdzeniowy układ Qualcomm Snapdragon 888 (Kryo 680 1 x 2,84 GHz, 3 x 2,42 GHz, 4 x 1,8 GHz) z grafiką Adreno 660, modemem 5G i wsparciem dla WiFi 6E oraz Bluetooth 5.2, wzbogacony o 8/12 GB pamięci RAM LPDDR 5 3200 MHz i 128/256 GB szybkiej pamięci na dane UFS 3.1. Co więcej, producent zadbał też o autorski system chłodzenia Stainless Stell VC Cooling System, stworzony z myślą o wymagających zadaniach, np. grach, który usprawnia odprowadzanie ciepła i zapobiega throttlingowi procesora. I z pewnością producentowi należą się za to pochwały, bo Snapdragon 888 to naprawdę ciepły układ, który przy gorszej implementacji potrafi skutkować naprawę gorącą obudową (patrz: Asus Zenfone 8), a tu temperatury i stabilność pracy są na akceptowalnym poziomie. A przynajmniej w dni z normalną temperaturą, bo kiedy przy ostatnich upałach próbowałam dwa razy z rzędu przetestować go w Antutu, szybko przywitał mnie komunikat, że telefon jest rozgrzany i muszę poczekać aż ostygnie.

Zanim przejdziemy do wyników benchmarków, potrzebne jest też drobne wyjaśnienie. Nasz testowy egzemplarz został wyposażony w 8 GB pamięci RAM i 128 GB pamięci na dane, ale na polskim rynku nie będzie takiej konfiguracji w żółtej wersji kolorystycznej - taki wariant pamięci charakteryzuje niebieską wersję speed blue, a jeśli zdecydujemy się na żółty racing yellow, to dostaniemy 12 GB pamięci RAM i 256 GB pamięci na dane i możemy liczyć na jeszcze lepsze wyniki niż te zanotowane przez nas. I lepiej dobrze przemyśleć ten wybór, bo różnica w cenie nie jest taka duża, a smartfon nie wspiera kart pamięci. Warto też dodać, że producent przewidział nawet specjalny tryb GT, które ma poprawiać wydajność, ale w rzeczywistości niewiele daje, bo wyniki benchmarków po jego włączeniu wyglądają bardzo podobnie, a czasem… dużo gorzej, więc to raczej opcja, z której nie będziemy korzystać. 

Test realme GT, czyli nowy zabójca flagowców w akcji

Pokaż / Dodaj komentarze do: realme GT - test nowego zabójcy flagowców

 0